Pokazywanie postów oznaczonych etykietą NOWOŚCI. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą NOWOŚCI. Pokaż wszystkie posty

22 marca

22 marca

Mary Reynolds „Ogrodowe przebudzenie. W trosce o ziemię i nas samych"

Mary Reynolds „Ogrodowe przebudzenie. W trosce o ziemię i nas samych"

MARY REYNOLDS OGRODOWE PRZEBUDZENIE

Z okazji pierwszego dnia wiosny mam dobre nowiny. Ukazała się niedawno po polsku bardzo ciekawa książka Mary Reynolds „Ogrodowe przebudzenie. W trosce o ziemię i nas samych". Natychmiast przyciągnęła mój wzrok :)

Czytam, czytam i wiem już, że napisać "ta książka to przewodnik", to będzie za mało. Przewodników ukazało się dotąd tak wiele. Sama mam sporą bibliotekę. Czytając je, gdzieś po drodze, zgubiliśmy jednak w dużej mierze intuicję a  ogrody naszych czasów, mimo dobrych intencji, stały się jałowe. 

06 stycznia

06 stycznia

TAJEMNICZY ŚWIAT AMARYLISÓW

TAJEMNICZY ŚWIAT AMARYLISÓW
amarylis


W tajemniczy świat amarylisów wkraczamy, chcąc nie chcąc, w zimie. Ich czas właśnie nadchodzi. Zakwitną niezawodnie. Będą kusiły w marketach, oknach domów i mieszkań oraz kwiaciarni. Nie brońmy się, ale bądźmy ostrożni. Tajemniczy świat amarylisów wciąga kiedy tylko zdecydujemy się otworzyć przed nimi drzwi.

21 czerwca

21 czerwca

ODMIANY PIWONII PÓŹNYCH NA ZAKOŃCZENIE WIOSNY

ODMIANY PIWONII PÓŹNYCH NA ZAKOŃCZENIE WIOSNY
piwonia neon

Z końcem wiosny żegnamy z żalem piwonie. Śledząc na FB życie „piwoniowej” grupy "Piwoniowy zawrót głowy", wiemy jak wiele radości potrafią sprawić zapalonym ogrodnikom.
 

01 października

01 października

SMUTNA PRZYSZŁOŚĆ DRZEW MIEJSKICH

SMUTNA PRZYSZŁOŚĆ DRZEW MIEJSKICH



Kończąc właśnie korektę książki "Pielęgnacja drzew" prof. Andreasa Roloffa i pakując się do Zakopanego, postanowiłam napisać tu jeszcze kilka słów o niej i nieco ją przybliżyć. 

Z chwilą ukazania się książki pojawi się tu link, gdzie można ją kupić.
Jest to publikacja, którą obowiązkowo powinni przeczytać wszyscy urzędnicy zawodowo wyznaczeni do decydowania o losie drzew, osoby realizujące ich zlecenia oraz my ich posiadacze i użytkownicy. Czy więc istnieje jakaś przyszłość dla drzew miejskich?

15 maja

15 maja

POMIDORY, WOJNA i LILAKI - oraz pewien Landini

POMIDORY, WOJNA i LILAKI - oraz pewien Landini
- Po co pani sadzi te pomidory? Przecież będzie wojna - powiedział znienacka za moimi plecami Sąsiad, pakując wielki zderzak samochodowy do worka na plastiki, który na pierwszy rzut oka wyglądał jak mój.
- A kiedy będzie? Może dojrzeją jeszcze? To mój worek?
- Chyba niedługo, Misza mówi, że od 3 miesięcy zwożą czołgi. Tak, pani. Do mojego już się nie zmieści.
- Te czołgi, co palą 60 litrów na 100 km? Myśli Pan, że tu wejdzie?
- Te. Innych nie mamy. Worków też.
- To może zostawmy sobie ten zderzak do osłony? Na wypadek wojny. Duży jest. Chyba od tira?
- Pani to zawsze...od opla koleżanki. A te pomidory zaprawione mają korzonki?
- Nie wiem czy zaprawione, bo kupiłam gotowe. Ale jak zawsze boję się deszczu i co z nimi będzie wtedy. 
-O tak, w deszczu może spaść kwas siarkawy. Nie dadzą rady. Szkoda sadzić. Te kwaśne deszcze nawet  dach zniszczą a co dopiero pomidory. Są bez szans. I jeszcze ta wojna. Ale niech pani sadzi. Może jednak nie będzie....i poszedł :)


01 września

01 września

MAŁE, ZIELONE I CIESZY?

MAŁE, ZIELONE I CIESZY?
robot koszący iMow
Red Dot to prestiżowy międzynarodowy konkurs wzornictwa przemysłowego, organizowany w Niemczech przez Design Zentrum Nordrhein Westfalen w Essen. 

Ogród to miejsce poszukiwania estetycznych wrażeń i piękna. Drzewa i kwiaty oraz ich zestawienie ze sobą, dają szansę na wrażeń tych odnalezienie. 




Co wspólnego może mieć konkurs Red Dot z ogrodem? 


10 lipca

10 lipca

W POSZUKIWANIU BIAŁEGO LILIOWCA

W POSZUKIWANIU BIAŁEGO LILIOWCA
biały liliowiec ogrody zielona metamorfoza
Czasem przychodzi taki moment, że chcąc lub nie chcąc, stajemy się kolekcjonerami. 

Koloru, kształtu, gatunku lub zapachu.

Mobilizujemy wszystkie siły, nasze lub/również znajomych, którzy to tu, to tam bywają. Nie ma lekko. To trochę jak poszukiwanie kwiatu paproci.

Tak też zostały zmobilizowane siły w poszukiwaniu białego liliowca. No bo przecież: jak to nie ma? Wszystko już prawie jest.... Skoro nie tu, u nas w "ogrodnictwie za rogiem" ,to na pewno gdzie indziej ... 

Oto wyniki poszukiwań....


25 stycznia

25 stycznia

ZRÓBMY OGRÓD DLA MOTYLI

ZRÓBMY OGRÓD DLA MOTYLI
Wlecze i wlecze się ta zima... strasznie. A zima to nie jest dobra pora dla Motyli, które są jednak ... niesamowite.  
Nie dowierzałam, kiedy tydzień temu przez ogród w Giebułtowie przeleciał motyl.  Wtedy w G wyglądało jak na wiosnę. Teraz to już co innego. Brrr.


Co ten biedak wtedy jadł? 

Ogólnie życie motyla nie jest łatwe. Przekonywałyśmy się o tym z Agą kiedyś na własnej skórze. Nie wystarczy założenie skrzydeł.... 


(Aga mnie za te przemycone zdjęcia zabije, ale to będzie test.... czy tu zagląda???)

Przygoda z motylim ogrodem rozpoczęła się dawno od tej pocztówki kupionej  w Kew Garden. Motyli Ogród gdzieś w Anglii? Zaczęły się przeszukiwania internetu...


10 października

10 października

Dom na wodzie. Wrocław, Osobowice

Dom na wodzie. Wrocław, Osobowice
Wrocław, ul. Osobowicka,  2012r.

Postaram sie szybko i treściwie o tym pięknym domu, jeszcze bez ogrodu, opowiedzieć. Ogród, jak mniemam, pojawi się przecież, bo jak inaczej?

Na razie jest kłopot, bo gdzie ten dom w końcu stanie? Czy bliżej zoo czy już na wieki w tym dziwnym i jednak nieco odludnym i surowym  miejscu, jakim jest nabrzeże na  Osobowicach.


Na razie jest namiastka ogrodu. Psy wartownicze przy furtach i wody pod dostatkiem, co ważne przecież na początek. Woda przyjeła funkcję płotu i jest ok.

Gościmy w domu na wodzie- Kamila Zaremby i jego rodziny.


oto dom:)
cdn, bo jednak patrze , że 2.53!!!

Wiec...
Domy na wodzie mają długa i dobrze udokmentowaną historię nawet w Wrocławiu (tzn. Breslau).


 Do domu, jak to zwykle bywa , należy jakoś dojechać:)
Lucyna, czasem musi jednak pilować "ogrodu"

Jak się można było spodziewać widoki  "na ogród'' nie grzeszą zielenią:) Ale za to wieczorem jest czego zazdrościć. Tak czy inaczej, ogród będzie. Na razie wnętrze, bo przecieżnie każdy tak ma!



Teraz troche infrastruktury,żeby nie było tak, że to wszystko samo działa!


Powoli, pod bacznym okiem Lucyny, wychodzimy do ogrodu. Do wyboru sa dwa wyjscia, można próbować ją przechytrzyć, ale czy mamy serce. Taka miła gospodyni:). Przyznam sie, że u mnie w domu gospodynią jest kotka Zuzia. Nic nie umknie jej bacznemu spojrzeniu i kontroli, w domu i w ogrodzie.

Jak to mówi niemieckie przysłowie: "Zaufanie dobra rzecz, kontrola lepsza":)


OGRÓD NA ŁODZI



 Właściciel, Pan Kamil nadrabia zielenią koszuli. No jeszcze jest zielony mini golf, ha,ha.

Ale za to widoki z takiego ogrodowego tarasu należą do jedynych w swoim rodzaju. Już za nimi tęsknie. Te uspokajające otwarte przestrzenie!! Mimo tego surowego nabrzeża i mało przyjznego otoczenia. Może to wcale nie takie złe miejsce?



ewa:)
 
 
21.10.2013r. Obecnie dom ten został przycumowany na tyłach ul. Mazowieckiej, przy Moście Grunwaldzkim!
Pozdrawiam:)

20 czerwca

20 czerwca

TROCHĘ INNY LILAK - JAPOŃSKI

TROCHĘ INNY LILAK - JAPOŃSKI
 lilak japoński
Oto jeden z "kwiatków" Drezna.


Ucieszyłam się jak dziecko, widząc na bocznej  ulicy Drezna, te drzewa! Pomyślałam, że to mieszaniec bzu czarnego (Sambucus nigra) i lilaka pospolitego (Syringa vulgaris). A uradowało mnie to, że w końcu ktoś dostrzegł ogromny potencjał  bzu czarnego dla miasta. Jego piękny zapach, zgrabne rozmiary i to, że kochają go ptaki. Oczywiście jeść go "kochają", jak dojrzeją owoce. Oprócz tego pszczoły i inne owady, które w mieście nie mają lekko. Jednak  też tu są i nawet nie wiedzą, że są lepsze miejsca do życia. Walczą do końca. 


lilak japoński
Drezno 2012r.
Pogrzebałam, poszperałam i teraz mam w 99% pewność, że to ciekawe drzewo to jest Syringa reticulata - lilak japoński.


Syringa reticulata - lilak japoński

Nie jest więc krewniakiem bzu czarnego lecz.... ligustru ( Ligustrum).

kwiat lilaka japońskiego

To też dobrze rokuje, bo ligustr (oczywiście nie strzyżony) przepięknie pachnie. Może to trochę gorzej dla ptaków? Nie będzie co jeść. Mam też podejrzenie, że przewidziano by robienie granatowych qupek przez objedzone bractwo. Wprost na BMW i Audi. 

Drezno, szpaler lilaków, 2012r.
Tak więc, jest to wysoki krzew lub drzewo dorastające do 10 m wysokości, i co ważne, bez odrostów z korzeni. Kora ma podobny wygląd jak u czereśni. Łuszczy sie dekoracyjnie  i ma czerwonawy kolor.

kora lilaka japońskiego stąd
Jest to najwyższy i najpóźniej kwitnący z lilaków. Liście  jesienią  przebarwiają się  na kolor żółty i czerwonobrązowy.

  
Kwiaty tworzą się na końcach pędów w czerwcu i lipcu. Wabią motyle i pszczoły bo są miododajne. Zebrane w duże wiechy, ok 15 cm. Jak u lilaka - usuwanie przekwitłych kwiatów powoduje lepsze kwitnienie za rok. 

Wymagania:
Gatunek bardzo odporny na mróz, pochodzący z północnych Chin. Wymaga gleb żyznych i świeżych choć nie wydaje mi się, żeby koniecznie. Na tym chodniku raczej o takie trudno. (na stronie pewnej szkółki znalazłam informację, że gleby ubogie i wapienne i to mi bardziej pasuje). Stanowisko słoneczne i półcieniste.

W ogrodach można go sadzić w pobliżu altan i tarasów ze względu na piękny zapach. Sprawdzi się też w nasadzeniach naturalistycznych.

Znalazłam też sklep,  ale chwilowo brak. Może w innych mają jeszcze.


Ewa 

Bibliografia:
W.Seneta i J.Dolatowski :)

04 czerwca

04 czerwca

CZUJESZ MIĘTĘ?

CZUJESZ MIĘTĘ?
Niespodziewanie poczułam miętę do mięty.     
       
Dlaczego? Może to ta żyłka kolekcjonera?                           

Tak. Zaczęłam kolekcjonować mięty. Na razie mam sześć. To dużo czy mało? Jeszcze nie wiem. Ale przeczuwam, że to nie koniec. 

Jeśli wpadłam w sidła mięty niech ktoś mi o tym da znać. 


Zaczęło się od tej dziko rosnącej po rowach.  Jak pachniała! Pysznie smakowała w herbatce.


Nie tylko zresztą mnie. Tym żuczkom chyba też. Może ta mięta coś w sobie ma, skoro tak wpadły? 

mint
mięta długolistna (końska)                                                                                   Mentha longifolia

To była ona i  były wakacje. Codziennie herbatka miętowa i  gadu gadu na okrągło. Fajnie było. Chyba właśnie wtedy mięta weszła mi w krew.

 

Zaczęłam niefortunnie,od pieprzowej. Ta, to miała niespożytą energią! Tempo w jakim zarastała ogród było rekordowe. Nieustannie trzeba ją było karczować. Ale się udało. Myślałam, że z miętą mam spokój.

A potem to już poooooszłooo.... :)

mięta ananasowa          Mentha suaveolens 'Variegata' 
Bardzo fajna mięta-ananasowa. Nawet jako roślina ogrodowa. Lubi miejsca półcieniste i szybko się rozrasta!

mięta imbirowa                                        Mentha gracialis  
   
mięta srebrzysta 'Budleja'                  Mentha  longifolia  

 Niestety, na tym się nie skończyło.


Pojawiły się kolejne.

mięta marokańska                                        Mentha spicata



mięta ???                                                      Mentha           
Ponoć jest to mięta meksykańska, ale ... (czytaj do końca:))

mięta kędzierzawa                                      Mentha crispa  

mięta krispa                                   Mentha crispa x piperita
Już się boję, bo wyczytałam, że jest jeszcze pomarańczowa, truskawkowa, bananowa, czekoladowa, brzoskwiniowa i pewnie wiele innych. Nie mówiąc o naszych rodzimych! Chyba jedenastu?
mięta drobna (korsykańska)                    Mentha requienii
Ciekawą miętą jest mięta korsykańska (drobna). Może być stosowana na skalniaki ale też świetnie wygląda w szczelinach płyt kamiennych, chodnikowych. Nie wiem tylko czy można ja u nas kupić, bo dotąd nie spotkałam.

Można z miety, oprócz herbaty, zrobić ......lemoniadę miętową na ochłodę :).
Można dodać do pierogów z białym serem i kaszą gryczaną, na słodko.
 Można też miętówkę i syrop miętowy. Jak już mam tyle mięty, to wszystko mogę:)

                                                  lemoniada miętowa                                                            

należy mieć do niej lód, cytrynę, limonkę, 1 listek bazylii.
 I oczywiście kilka liści mięty oraz wysoką szklankę. Lodu potrzeba duuużo.

Na jedną szklankę potrzeba pół cytryny i limonki. Cytrynę i limonkę kroimy na pół i odkrajamy  nich po jednym plasterku. Wyciskamy sok z połówek. Plasterki cytryny i limonki tniemy na połówki. Listek bazylii przecinamy  na pół. Do każdej szklanki wkładamy  2 plasterki, kilka liści mięty (ok. 8-10), bazylię i lód do pełna.  Na koniec zalewamy sokiem z cytryny i limonki. Można dodać trochę cukru. Lód można pokruszyć. Podajemy z rurką.
Ponieważ z obserwacji moich wynika, że mięty, zwłaszcza te mniej popularne, każdy sprzedawca nazywa sobie jak chce, jest pewna trudność w rozróżnianiu polskich nazw odmian. Stąd też bierze się pewnie taka ich ilość.  
Każda z moich mięt ma inny kolor po zaparzeniu. Inny jest też, nieco, aromat. Ale tak naprawdę, to tylko niewielkie różnice.   
Bardzo ciekawa natomiast jest, moim zdaniem, mięta marokańska, której  liście są jasnozielone i karbowane. Wydzielają charakterystyczny miętowy zapach a napój ma przepiękny kolor (wystarczą  3-4 listki). Nic dziwnego, że  zmieszana z zieloną herbatą stanowi przysmak Beduinów. Jest to tak dobra herbatka, o tak niesamowitym aromacie, że stanowi nawet napój narodowy w Maroku. No i ten kolor! Zielona herbata nigdy nie będzie tak zielona bez tej mięty! W Maroku pije sie mocniejsze napary i kolor jest już bardziej brązowy.  


Oczywiście aromat mięty zależy (jak również innych ziół) od stanowiska w jakim rośnie i pory zbioru. Ale to są różnice drobne Każda mięta szybko się rozrasta tworząc efektowny pachnący dywan. Sadzimy ją w ogródkach ziołowych, nasadzeniach naturalistycznych lub do pojemników. Mięta marokańska kwitnie latem na jasnofioletowy kolor. Większość mięt zresztą też. Niektóre mają kwiaty różowe lub białe. Mięty są łatwe w uprawie, rosną dobrze w każdej glebie i są w pełni mrozoodporne i nie wymagają okrywania na zimę.


Nazwa rodzaju, Mentha, pochodzi od greckiego Minta  (imienia rzymskiej bogini Menty, personifikującej ludzki rozum). Pliniusz opisuje mięte jako ziele, które pobudza działalność mózgu. Dlatego uczniowie rzymskich filozofów nosili na głowie wianki ze świeżych roślin mięty.


Sos miętowy 

Jest bardzo popularny w Wielkiej Brytanii. Podaje się go na zimno, jak i na gorąco, do pieczeni baraniej czy ryb z rusztu.


Składniki:
pęczek świeżej mięty
60 ml białego octu winnego
płaska łyżka cukru
szczypta soli
pieprz do smaku
Opis przyrządzenia:

Miętę myjemy i osuszamy. Obrywamy listki (łodygi wyrzucamy, są zbyt twarde) i bardzo drobno je siekamy. Poszatkowane listki solimy, dodajemy świeżo zmielony pieprz i łyżkę cukru. Tak przygotowaną miętę wkładamy do wyparzonego niewielkiego słoika. Zalewamy wrzącą wodą, mieszamy i odstawiamy do wystygnięcia. Po ostudzeniu dodajemy ocet i próbujemy - jeśli trzeba, dolewamy jeszcze trochę octu lub też wręcz przeciwnie, wody. Może trochę soli lub cukru? Sos trzymamy w lodówce. Podajemy w małej ilości do pieczonej, smażonej lub grillowanej jagnięciny, baraniny lub ryb.




 Miłego dnia

ewa


Zdródła zdjęć : love, czajnik
Na koniec znalazlam to. Jeśli chcesz wiedzieć więcej o mięcie jest tu dobry tekst. 

Zwątpiłam. Nigdy nie wyrwę się z tej mięty!


mięta gotowa do ekspansji
19 czerwca  - dostałam i zamieszczam ku przestrodze. Ponoć miętę meksykańską. W rzeczywistości jest to kłosowiec (Agastache mexicana). Bardziej podobny do pokrzywy ale zapach ma bardzo przyjemny.  Przypomina anyż. Ma też ładne kwiaty, lawendowe kłosy. Tak czy inaczej warto go mieć bo kwitnie nieustannie na całej długości. Nie tak jak większość kłosów, od dołu do góry rozkwita i usycha.
Agastache mexicana                                                                                                               kłosowiec

 Kwiaty mięty


mięta imbirowa 
mięta srebrzysta
mięta srebrzysta
mięta marokańska kwiat
mięta marokańska
mięta ananasowa kwiat
mięta ananasowa
mięta kędzierzawa kwiat
mięta kędzierzawa


mięta krispa


Pozdrawiam :)


ewa

P.S. Pani Justyna Kiersnowska, Kierownik Działu Systematyki Roślin

Ogrodu Botanicznego Uniwersytetu Wrocławskiego napisała, że niezidentyfikowana u nas mięta, potocznie zwana meksykańską to....

Plectranthus  amboinicus  - pokrzelica

.... Plectranthus  amboinicus czyli pokrzelica.


oraz że ..... " W tym roku (2014) we wrocławskim Ogrodzie Botanicznym mamy Rok Roślin Przyprawowych. Zapraszam na wystawę, gdzie mięt jest pod dostatkiem."....

Bardzo dziękujemy:)

MIĘTÓWKA
Dodatkowo i nieoczekiwanie nadmiar mięty w tym roku spowodował na naszym blogu...
......przepis na miętówkę, czyli nalewkę miętową. Polecam. e.

 : http://zielonametamorfoza.blogspot.com/2014/08/mietowka-jako-wyjscie-awaryjne.html