.JPG) |
| Renesansowy dwór w Maciejowcu |
Maciejowiec.
Tomasz z Lawendy Izerskiej powiedział, że warto pojechać, bo w "Senecie" występuje Maciejowiec gościnnie.
Maciejowiec na pewno warto zobaczyć. Renesansowy dwór i ten drugi klasycystyczny. Ponoć jest jeszcze piękny wąwóz w uskoku tektonicznym (info Naftalina) i spiralnie zaplanowany park z alejami. To nam umknęło. Na następny raz będzie.... o ile komary pozwolą. "Trochę" ich było. W takim zarośniętym miejscu, bardziej dziś lesie niż parku, należy się na nie nastawić ...obowiązkowo.
.JPG) |
| Mauzoleum w Maciejowcu |
.JPG) |
| Renesansowy dwór w Maciejowcu |
.JPG) |
| Schody z "żyłami" do kościółka przy "nowym " pałacu. |
.JPG) |
| ........stare, ogromne, żywotniki zachodnie w parku |
Park przy pałacu, owszem, kiedyś był piękny i "na czasie". Świadczą o tym stare drzewa. Na pewno były dumą właścicieli, którzy, jak i my dziś, podążali za ogrodowa modą. Egzotyczne, wtedy, żywotniki, kasztan jadalny, rododendrony. Na balustradzie tarasu zachowały się oryginalne uchwyty na skrzynki kwiatowe. Były ponoć magnolie. Jest jeszcze dąb burgundzki.
Taki stary ogród jest jak opowieść. Wiele można z niego wyczytać. Właśnie za pomocą wiekowych drzew.
Kasztany jadalne sprowadzano do Polski od 1652 roku, żywotniki zachodnie podobnie. Magnolie dopiero od 1825 roku. Im więcej egzotycznych drzew zachowało się w dawnym parku, tym bliżej i dokładniej można opisać przemiany jakie tu zachodziły. Ale ponieważ najczęściej miejsca te nie są pielęgnowane, potrzeba nieco czasu, aby drzewa te odszukać i nanieść na mapę. Wtedy dopiero wyłania się "park". Jego kształt, osie widokowe, aleje i stawy. Zaczynają powstawać wizje, jak tu kiedyś mogło być...Na co patrzono z okna na piętrze. Jaki malowniczy widok roztaczał się z tarasu. Czy właściciel był zamożny, czy nie. Nowoczesny czy raczej zachowawczy. Wrażliwy na piękno natury czy tylko "modny". Wiele można wyczytać z zaniedbanego nawet ogrodu i parku.... jedyna trudność w tym, że na tych terenach Polski wtedy nie było. Więc owe drzewa mogły być wcześniej już sprowadzone, jako, że w czołówce mody ogrodowej nigdy Polakom nie było dane biec...
 |
| Pałac w Maciejowcu, przy tarasie kasztan jadalny. |
.JPG) |
| Pałac w Maciejowcu |
 |
| aleja świerkowa prowadzi do mauzoleum |
.JPG) |
Castanea sativa - kasztan jadalny
|
 |
| schody do kościółka w parku |
 |
| magiczny krąg rododendronów w koło budynku kościoła |
Plany dawnych ogrodów pełne były znaczeń, symboli.
Nie jest przypadkiem i tylko ozdobą, posadzenie wokoło kościoła, kręgu z rododendronów. Owszem, widok ładny, zwłaszcza jak zakwitną, ale pierwotną ideą było oddzielenie sacrum od profanum. Miejsca panowania rzeczy świeckich od miejsca panowania świętości. Takich symboli używano powszechnie. Nie bez powodu sadzono żywotniki (popularne tuje) uznawane dawniej za drzewa długowieczne na cmentarzach. Były symbolem śmierci, smutku i żałoby. Również długowieczności w sensie życia również po śmierci. Z czasem małe cmentarzyki lub mauzolea zniknęły. Zostały w tych miejscach żywotniki.
Obecnie stały się już synonimem płotu. Żywego płotu...... Wszystko co dobre, kiedyś się kończy...
....Przemija z wiatrem....
 |
| słabo widoczny kościółek |
 |
| pałac w Maciejowcu |
Na temat pałacu w Maciejowcu powiem tylko tyle: remont stanął i dobrze, że na tym etapie. Dach chroni przed zniszczeniem i zawaleniem, bo od dachu zaczyna się ruina. Więcej szkód zrobić nie zdążono.
 |
| Dwór w Maciejowcu, tuż obok |
 |
| Manna wonna |
Minęły dobre chwile w Giebułtowie i zapachy z nim związane. Nawet te, za 34 euro....
 |
| Ostrożeń , jednak polny, nie warzywny! |
Coś tam jednak po nas zostało... namalowane od serca...
...może tak szybko nie przeminie....kiedy my będziemy już daleko stąd.....
..." Pomyślę o tym później"...mawiała Scarlett O'Hara w "Przeminęło z wiatrem". To dobra myśl, żeby za wiele nie rozpamiętywać. Trzeba z życia brać "dobre chwile" i się nim cieszyć. Czego wszystkim czytającym, w te piękne letnie miesiące, życzę.
A Ty Joanno łap formę. Przybywamy!!!! Pamiętaj, że przez Liverpool, please.
 |
| okolice Crosby |
 |
| j.w |
 |
| w oddali ....Liverpool |
 |
| szachulce w Chester |
 |
| Chester |
 |
| i....."angielska , romantyczna dzikość" |
Wiele z tych wspomnień przeminęło z wiatrem.... ale będą na ich miejsce nowe!
Miłego dnia,
ewa