Pokazywanie postów oznaczonych etykietą OGRODY HISTORYCZNE. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą OGRODY HISTORYCZNE. Pokaż wszystkie posty

12 kwietnia

12 kwietnia

O historii tulipana, czyli podróż międzynarodowa.

O historii tulipana, czyli podróż międzynarodowa.
Danceline
Danceline,


Myślisz tulipan, widzisz pola, pasy niekończących się kolorów i już wiesz, że to Holandia. Miliony cebul, jeszcze więcej barw, faktur, kształtów, różnorodność o której nie masz pojęcia zanim nie pojedziesz do Holandii. Po drodze jeszcze kilka wiatraków i jakaś dziwna harmonia w krajobrazie, o którą tak ciężko za oknem w kraju ojczystym.


24 maja

24 maja

TULIPANÓW NIGDY DOŚĆ - KEUKENHOF 2017, HOLANDIA

TULIPANÓW NIGDY DOŚĆ - KEUKENHOF 2017, HOLANDIA
KEUKENHOF tulipany

Mając na uwadze fakt powszechnie panującego przekwitania tulipanów w maju jest to post z myślą o kolejnym sezonie…

Kilka dni temu (koniec maja) pewien miły celebryta obwieścił przez radio, że właśnie wstał skoro świt i zasadził ot tak ok. 100 tulipanów, żeby rodzinie przy śniadaniu było miło. Ładny to gest i trudno przez radio stwierdzić jaki był efekt tulipanowy, więc jakby teoretycznie możliwe, że szybki.
Idąc tropem radiowym nie będzie więc chyba za późno na relację z Keukenhof, największego ogrodu cebulowego w Europie. A nóż jeszcze postanowi coś celebryta dosadzić przed obiadem i u nas się zainspiruje ;)

15 października

15 października

KAMIENIEC - OGRÓD PAŁACOWY. ZIELONA METAMORFOZA W ROLI DETEKTYWA .

KAMIENIEC - OGRÓD PAŁACOWY. ZIELONA METAMORFOZA W ROLI DETEKTYWA .
Kamieniec, ogrody pałacowe

..."Odtwarzanie historycznych ogrodów przypomina śledztwo: szukam starych dokumentów, potomków właścicieli rezydencji..." powiedział Łukasz Przybylak, autor projektu ogrodu, w swoim wywiadzie dla dodatku wrocławskiej Gazety Wyborczej (2/2015) - Mój Biznes. 

Zabrzmiało znajomo? Nam oraz każdemu kto odtwarzał taki ogród, przyszło nie raz do głowy to samo. Trochę jak detektyw. Oczywiście finał jest inny, bo nam jest w jakiś sposób żal, kiedy przygoda się kończy i ogród lub projekt musimy oddać właścicielom a detektyw pewnie oddycha z ulgą. Z projektem  oddajemy przecież kawałek siebie.

17 września

17 września

CZY BĘDZIE EKSTRADYCJA RZEŹB Z WILANOWA? WILANÓW i BRZEZINKA

CZY BĘDZIE EKSTRADYCJA RZEŹB Z WILANOWA? WILANÓW i BRZEZINKA

Tytuł zapoczątkował niewinny żart w towarzystwie- "Uwaga, uwaga, nie wiem czy wszyscy już słyszeli, że Ewa szykuje ekstradycję rzeźb z Wilanowa?..." 

Kiedy dowcipy i żarty już ucichły, sprawdziłam sobie kilka rzeczy, bo skoro szykuję, to muszę wiedzieć co...:)

...po pierwsze ekstradycja: wydanie władzom innego państwa osoby podejrzanej o popełnienie przestępstwa lub skazanej na odbycie kary.
Wikipedia radzi też zobaczyć: europejski nakaz aresztowania, list gończy i deportację.

Brzmi groźnie. 


05 września

05 września

ZABIERAM WAS W PODRÓŻ :) ZIELEŃ WARSZAWY

ZABIERAM WAS W PODRÓŻ :) ZIELEŃ WARSZAWY





Powszechnie wiadomo, że podróże kształcą, więc jeśli macie ochotę zabiorę Was w podróż do Warszawy. Pojedziemy, mam nadzieję wygodnie, nowo nabytą lancią musa, którą w tej podróży chcę również bliżej poznać, zabierzemy też Kanta. 

11 sierpnia

11 sierpnia

TAJEMNICZA ORANŻERIA Z NIEBIESKIEGO SZKŁA. BRANITZ

TAJEMNICZA ORANŻERIA Z NIEBIESKIEGO SZKŁA. BRANITZ
Pewnie tak nie macie, że jak się Wam jakieś pytanie w głowie zadomowi, to już samo nie zniknie?

W tym przypadku moim niepozornym dręczycielem było niebieskie szkło.

Pierwszy raz niebieskie szkło w postaci dzwonu ogrodowego zobaczyłam dawno temu w Naftalinie. Naftalina to taki lamus pełen wdzięcznie zaplanowanego  przez Wojtka chaosu. Niedaleko Giebułtowa. 

Oglądając wtedy te dzwony, nie byłam pewna czy nie są to oby kuchenne klosze, na przykład na ser, lub szkła z TKMaxa do stylizacji wnętrz. Przypuszczenia moje, że mają one jednak związek z ogrodnictwem, zostały jednak niedawno wzmocnione innym, bardziej przekonywującym dowodem.

03 sierpnia

03 sierpnia

Obowiązkowy park angielski, czyli Pückler i jego dzieło życia. Opowieść o Bad Muskau.

Obowiązkowy park angielski, czyli Pückler i jego dzieło życia. Opowieść o Bad Muskau.

park krajobrazowy Mużaków

Park Mużakowski  - Bad Muskau



"....kto widział Muskau, zajrzał mi do serca."
         Hermann książę von Pückler-Muskau




park bad muskau puckler park angielski
O, księciu Pücklerze! Życie z Tobą na pewno nie należało do najlżejszych, lecz jak świat stary prawdziwym jest to przecież, że każdy artysta to poniekąd szaleniec. Jeśli można by zmierzyć jego dziwactwo, zapewne miary by nie starczyło. Są tacy, którzy kreują się na odmieńców. On nie musiał. On taki był. Prawdziwy osobowościowy oryginał. Raz dostojny książę, raz fircyk w zalotach, podróżnik, marzyciel, ale przede wszystkim, jak sam siebie określił - parkoman. Parki stały się jego obsesją, do tego stopnia, że przepuścił na nie cały majątek. Projektował z rozmachem i nie liczyły się dla niego względy finansowe, na których nawiasem mówiąc, wcale się nie znał. Brak myślenia o pieniądzach, wyszło projektom na dobre. Mógł dać się ponieść wyobraźni i spokojnie realizować swoje kolejne zachcianki.


11 lipca

11 lipca

Niebieski ptaszek Pückler na uwięzi w parku Branitz - Niemcy

Niebieski ptaszek Pückler na uwięzi w parku Branitz - Niemcy
Oto Herman von Pückler-Muskau (1785-1871). Żołnierz, kobieciarz, utracjusz i król życia. Książę. Ponad wszystko na świecie kochał szalone, ekscentryczne pomysły, hazard, podróże i bycie w centrum uwagi oraz kobiety, o które musiał się często pojedynkować. Opinię jako żołnierz miał dobrą, więc uchodził z życiem. Pewnie już ekscesy towarzyskie wystarczyłyby żeby historia o nim nie zapomniała, ale to jego wielka słabość do ogrodów uczyniła go naprawdę sławnym. Od wielu podobnych dandysów odróżnia go jednak fantazja i wielka pomysłowość oraz upodobanie do braku kompromisów. Wraz ze swą o 9 lat starszą małżonką Lucie von Pückler-Muskau, którą poślubił w późnym już wieku, "przepuścili"  swoje ogromne majątki, aby założyć park i ogród w Bad Muskau a później kolejny, skromniejszy w Branitz w pobliżu Cottbus.

10 lipca

10 lipca

Nieco o różach i nocnym zwiedzaniu ze świecą rosarium w Forst - Niemcy

Nieco o różach i nocnym zwiedzaniu ze świecą rosarium w Forst - Niemcy

Jeżdżąc bez szofera po Dolnym Śląsku ciężko jest pisać regularny blog i nie tylko to. Nawet pomimo automatycznej skrzyni biegów, która jak wiemy nieco zwalnia od myślenia o prawej ręce. Pisać lub rysować coś jadąc się nie da. Nowe przepisy drogowe  miały nieco tę sytuację poprawić, bo jeździć trzeba a teraz już nawet fotoradarów nieco więcej nas pilnuje i pomaga. Nawet nie tylko te lokalne ale również stołeczne. Trochę lepiej idzie mi na FB, bo tam jakby zaległości jest mniej i różane Forst prawie na bieżąco tam było. Do tego Aga robi prawko więc jest nadzieja dla mnie, że będę kiedyś i od czasu do czasu również przez nią wożona.

Historia bogatej kolekcji różanego ogrodu w Forst położonego na terenie zabytkowego parku ma już ponad 100 lat. Miasto róż, bo tak często nazywane jest Forst, przyciąga tysiące turystów i miłośników ogrodów na południe Brandenburgii.

Unikalność parku sprowadza się do szczególnej i być może jedynej w swoim rodzaju kompozycji sztuki ogrodniczej, architektury krajobrazu i botanicznej różnorodności. Znajduje się w nim około 40 tysięcy krzewów różanych w ponad 900 odmianach a wśród nich wiele botanicznych rarytasów.


 
Jeszcze sto lat temu nic nie wskazywało na to, że w mieście Forst(Lausitz) powstanie kiedyś jedno z najbardziej znaczących założeń parkowo-ogrodowych. Troszeczkę tam teraz wieje komuną i polityką ale generalnie różom to nie szkodzi.

06 kwietnia

06 kwietnia

OGRÓD IZABELI CZARTORYSKIEJ W PUŁAWACH. Na tropie polskiego ogrodu.

  OGRÓD IZABELI CZARTORYSKIEJ W PUŁAWACH. Na tropie polskiego ogrodu.
PUŁAWY, PAŁAC IZABELI CZARTORYSKIEJ

Puławy pałac Izabeli Czartoryskiej


Każdy chyba, kto zawodowo lub z pasją i dociekliwością zajmuje się ogrodem, od czasu do czasu zada sobie pytanie czy mamy w Polsce w ogóle jakąś ogrodową tradycję narodową? Skąd my Polacy czerpiemy wzorce do naszych ogrodów? 
Osobiście nie ustaję w poszukiwaniu polskiego ogrodu. Nie tego tujowego i nijakiego, choć tych najwięcej i wydają się już być bardzo polskie. I nie tych naśladujących angielskie, włoskie i francuskie...o czym nawet się nie mówi, bo najczęściej nie wie. 

Chciałabym znaleźć klucz do prawdziwie polskiego ogrodu...

Jednym z miejsc, które wtajemniczonym kojarzy się natychmiast z historią ogrodów w Polsce  są  Puławy. Tu przecież mieszkała i pisała o ogrodach "Myśli różne...." księżna Izabela Czartoryska. Odwiedziłyśmy więc z Nadworną Lekarką Puławy oczekując chyba cudu. Ale cudu nie było. 



28 września

28 września

CZARNOLAS JANA KOCHANOWSKIEGO i JANOWIEC - dwory i ogrody polskie czyli "Na wschodzie bez zmian"

CZARNOLAS JANA KOCHANOWSKIEGO i JANOWIEC - dwory i ogrody polskie czyli "Na wschodzie bez zmian"

Czarnolas Jana Kochanowskiego


Kiedy na dole listy wyłania się jak zmora post "tanie i ekologiczne meble ogrodowe z palet" jest to znak, że już czas na kolejny. Oglądalność tych mebli bije wszelkie rekordy i zmora pojawia się często. Zastanawiam się co mnie podkusiło?
(Drobna sugestia dla osoby, która chciałaby stracić resztkę wolnego czasu i zacząć prowadzić blog, że "tanie i ekologiczne meble z palet" byłyby dobrym wyborem na bohatera, gdyż jest to fenomen, który być może niedługo zdystansuje meble "Bodzio").



Daleko od tych klimatów i mód, na wschodzie kraju, znajduje się Czarnolas Jana Kochanowskiego. Dotarłyśmy z Nadworną Lekarką do tej odległej krainy w sierpniu, karetą zaprzężoną w 90 koni mechanicznych. W godzin sześć. 


09 maja

09 maja

TULIPANOMANIA - majowe Keukenhof w Holandii 2014

TULIPANOMANIA - majowe Keukenhof w Holandii 2014

Największy wiosenny ogród Europy a drugi świata. 

Keukenhof


Nika, moja córka, zwana też potocznie Werką kiedy widzi, że mam w ręku jakiś album lub podręcznik ogrodniczy mówi...

- Znów czytasz życiorys trawy ?.......... 
   
Już przywykłam, że mamy w kwestii ogrodowej marne szanse na porozumienie.

Tym bardziej miło mi,  że będąc w Hadze, w majowy weekend, zajrzała jednak do Lisse i ogrodu Keukenhof i przywiozła dla mnie trochę dobrych zdjęć. Może jednak nie jest jeszcze "stracona" dla ogrodów. :)


tulipany
Keukenhof, maj 2014 r.


26 lutego

26 lutego

LENNO - barokowe grządki warzywne i gwiazdy na wyciągnięcie ręki.

LENNO - barokowe grządki warzywne i gwiazdy na wyciągnięcie ręki.
LENNO wiosną, lada moment
Na posiadłość Luka Vanhauwaerta w 


Lennie składają się: 

budynek pałacowy, 

oficyna, gołębnik, budynek zwany 

Belwederem, dwa gigantyczne budynki 

gospodarczo-mieszkalne, budynek z 

pokojami gościnnymi, dawny budynek

 kolonii dziecięcych z lat 7o' XX wieku

oraz ogród  z parkiem.



OGRÓD... Trafiłam do Łupek i pałacu Lenno właśnie przez ten ogród, kiedy Agniecha z Mlądza słysząc, że rozmyślam nad kształtem warzywnika w G, powiedziała:

..."Pojedź sobie do Lenna...tam są chyba oryginalne warzywne grządki zamkowe"...

Pojechałam dwa dni temu. Są faktycznie. Zamknięte na głucho o tej porze roku. Ale cóż...w niektórych miejscach kamienne mury są jakby niższe.... 


19 listopada

19 listopada

Dolina Pałaców i Ogrodów z kaliną w tle.

Dolina Pałaców i Ogrodów z kaliną w tle.


zielona metamorfoza
Na trasie ....,6.00,  jesień 2013 r. 
W sumie dobrze, że nadchodzi zima. Gdyby nie ona, materiały z letniego, jesiennego, wiosennego "bycia w trasie" nigdy nie zaistniały by na tym blogu. A blog powstał trochę właśnie po to, żeby w szufladzie nie leżało... i żeby w każdym miejscu świata mieć dostęp do niektórych informacji i zdjęć. Oczywiście kilka innych powodów też było istotnych.


Połączenie w jednej osobie kierowcy i blogera raczej prowadzenia blogu nie ułatwia. Jako pasażer mogłabym pisać w trakcie jazdy, ale za "kółkiem" się nie da. Potem często (a raczej zawsze) czasu brak.

zielona metamorfoza
Staniszów Górny, 25.10. 2013 r.
Robi się w Dolinie Pałaców i Ogrodów naprawdę pięknie. W stylu europejskim a nawet angielskim. Powstaję SPA w Staniszowie Górnym. To akurat już nie nowość, bo budynek SPA będzie niedługo tak częstym elementem założenia pałacowego, jak kiedyś budynek stajni. Po prostu musi być. Na razie Pałac w Jedlince (koło Świdnicy) się wyłamał i odrestaurowuje się tam mini browar.


zielona metamorfoza
Staniszów Górny


zielona metamorfoza
Staniszów Górny, Dolina Pałaców i Ogrodów, 25.10.2013 r.
Staniszów jednak ma zachwycający park i wnętrza. Atutem jest spójna całość otoczenia. Podobne poszycia dachów, elewacje otaczających go budynków, choć Właściciele są różni. 

Oczywiście wnętrza, to już osobne bajki.


zielona metamorfoza

zielona metamorfoza

zielona metamorfoza


Park urzeka. To fakt. Zapewne " tu robi robotę" rzeźba terenu. Jest malowniczo o każdej porze roku. Wielkie głazy tworzą niezapomnianą atmosferę. Jedyną taką w okolicy. Nie sposób też przeoczyć widocznego z daleka szczytu Śnieżki. Oj, spisał się tu architekt parku i nie zasłonił, ani rzeźbą ogrodową, ani drzewem. Ba, nawet stworzył ramy dla tego obrazu.

zielona metamorfozazielona metamorfoza

zielona metamorfoza

zielona metamorfoza

zielona metamorfoza

Zanim eM nas przywiózł do Staniszowa, podziwiany był już o godzinie 8.00 rano, najstarszy dwór szachulcowy w Polsce....w Mniszkowie



zielona metamorfoza
Mniszków
zielona metamorfoza
Mniszków, 25.10.2013 r.
Odludnie - cudnie tu dość i na uboczu a dwór ma takie położenie, jakby chciano go ukryć i wcale nie pokazywać. Zapewne tylko jesienią, kiedy nie ma liści na drzewach, jest tak dobrze widoczny. Okazja?

Nie to, co pałac w Pakoszowie


zielona metamorfoza
Pakoszów, Dolina Pałaców i Ogrodów, 25.10.2013 r.
Tu właściwie jak żywy staje mi przed oczami fragment  z "Wielkiego Getsbiego" F.Scotta Fitzgeralda

..."Trawnik, ..., biegł ćwierć mili do drzwi wejściowych, przeskakując po drodze zegary słoneczne i ścieżki wysypane tłuczona cegłą, i gorejące  kwietniki, aż wreszcie dopadłszy domu jakby z rozpędu wspinał się na ścianę dzikim winem"....

Nie ma dzikiego wina, nie ma zegarów, ale trawnik dopada domu jak nic.

zielona metamorfoza

zielona metamorfoza

Pałac ten ma, oprócz dość nowoczesnego wnętrza restauracji oraz sali balowej odrestaurowanej ze starannością,  inną niesamowitą niespodziankę dla gości. 


Panoramę!!!

Stojąc na ogromnym trawniku przed budynkiem, przy dobrej widoczności, zapiera widok dech. Niby znajomy, ale tu w całej krasie. Widać stąd Pielgrzymy.....oraz  Zamek Chojnik. Wszystko widać. Jak na dłoni. 

zielona metamorfoza
Pakoszów, Dolina Pałaców i Ogrodów, widok na Karkonosze


zielona metamorfoza


zielona metamorfoza
Pałac w Pakoszowie, 25.10.2013 r.
zielona metamorfoza
Wcale się nie zdziwię jeśli to żyrandol z Murano... a jeśli nie to łudząco podobny.
zielona metamorfoza
Barokowy zawias, raczej z wiejskiej chaty, w nowoczesnym zestawieniu
zielona metamorfoza
.....rzygacz inaczej
zielona metamorfoza

Był jeszcze piękny ogród kuchenny w Łomnicy i park krajobrazowy, jesienią, w Wojanowie. Były ..... na razie komputer zjadł....Smacznego.
NO wiadomo, że trzeba robić kopie, wiadomo, wiadomo...ale czasu brak.

Na uspokojenie kalina.


zielona metamorfoza
W starawym  słoju, zasypana cukrem, czerwona i  piękna. Kto pił sok uzyskany w ten sposób, ten wie, że wybitnie smaczny nie jest, ale ponoć działa uspokajająco. 

Czyli w sam raz na mój smutek zdjęciowy. 
Doczytałam też, że jest to roślina trująca. Chyba nie skorzystam z tej alternatywy i będę walczyć do końca.

A z roślinami trującymi jest właśnie tak, że wiele z nich jest leczniczych. Do czasu. 

Wszystko jest w życiu względne.

kalina koralowa

Pozdrawiam 
ewa:)

P.S. eM napisał właśnie z Sobótki : "Nie martw się, zawiozę Cię tam w sobotę". Zrobisz sobie 600 zdjęć".
- Ale to już nie będzie to samo, eM. Choć jednak od razu mi lepiej!

Odzyskane z maili:

zielona metamorfoza

zielona metamorfoza

zielona metamorfoza
Staniszów Górny



Tak się zastanawiam. Czy to jest piaskowiec czy szkliwiona ceramika? 


Post o Staniszowie i innych okolicznych pałacach -link 

Pałac w Staniszowie z góry  -  link

Piękny film o Pakoszowie - link od Agi, który wyjaśnia wiele tajemnic Pakoszowa i opowiada jego niecodzienną historię pałacu - fabryki.


zielona metamorfoza
suszenie lnu przed pałacem-fabryką



:)

09 listopada

09 listopada

BYŁ SOBIE PAŁAC W PIOTROWICACH k. KĄTÓW WROCŁAWSKICH

BYŁ SOBIE PAŁAC W   PIOTROWICACH k. KĄTÓW WROCŁAWSKICH


"....Wielka jest nasza miłość i ciekawość świata, ale trwoni się i rozpływa, nie obejmując braci kamieni, chyba że stały się nam one bliskie ze względu na jakąś chwilę czy legendę albo ze względu na to, że leżą na ziemi, na której dziadowie nasi toczyli wojny"....

J. Ortega  Y Gasset - "Dehumanizacja sztuki"

Pozwólcie, że podzielę się tu z Wami pewnymi wspomnieniami, zarówno naszymi, jak i byłych właścicieli majątku oraz mieszkańców Piotrowic. Będzie to opowieść o "kamieniach" ponieważ te "kamienie" stały się nam z Agą bliskie, jak wszystkie inne miejsca, które przyszło nam dotąd badać i analizować.


19 lipca

19 lipca

PRZEMINĘŁO Z WIATREM - Maciejowiec.

PRZEMINĘŁO Z WIATREM - Maciejowiec.
Renesansowy dwór w Maciejowcu
Maciejowiec.

Tomasz z Lawendy Izerskiej powiedział, że warto pojechać, bo w "Senecie" występuje Maciejowiec gościnnie.











Maciejowiec na pewno warto zobaczyć. Renesansowy dwór i ten drugi klasycystyczny. Ponoć jest jeszcze piękny wąwóz w uskoku tektonicznym (info Naftalina) i spiralnie zaplanowany park z alejami. To nam umknęło. Na następny raz będzie.... o ile komary pozwolą. "Trochę" ich było. W takim zarośniętym miejscu, bardziej dziś lesie niż parku, należy się na nie nastawić ...obowiązkowo. 

Mauzoleum w Maciejowcu

Renesansowy dwór w Maciejowcu
Schody  z "żyłami" do kościółka przy "nowym " pałacu.

........stare, ogromne, żywotniki zachodnie w parku
Park przy pałacu, owszem, kiedyś był piękny i "na czasie". Świadczą o tym stare drzewa. Na pewno były dumą właścicieli, którzy, jak i my dziś, podążali za ogrodowa modą. Egzotyczne, wtedy, żywotniki, kasztan jadalny, rododendrony. Na balustradzie tarasu zachowały się oryginalne uchwyty na skrzynki kwiatowe. Były ponoć magnolie. Jest jeszcze  dąb burgundzki.

Taki stary ogród jest jak opowieść. Wiele można z niego wyczytać. Właśnie za pomocą wiekowych drzew.

Kasztany jadalne sprowadzano do Polski od 1652 roku, żywotniki zachodnie podobnie. Magnolie dopiero od 1825 roku. Im więcej egzotycznych drzew zachowało się w dawnym parku, tym bliżej i dokładniej można opisać przemiany jakie tu zachodziły. Ale ponieważ najczęściej miejsca te nie są pielęgnowane, potrzeba nieco czasu, aby drzewa te odszukać i nanieść na mapę. Wtedy dopiero wyłania się "park". Jego kształt, osie widokowe, aleje i stawy. Zaczynają powstawać wizje, jak tu kiedyś mogło być...Na co patrzono z okna na piętrze. Jaki malowniczy widok roztaczał się z tarasu. Czy właściciel był zamożny, czy nie. Nowoczesny czy raczej zachowawczy. Wrażliwy na piękno natury czy tylko "modny". Wiele można wyczytać z zaniedbanego nawet ogrodu i parku.... jedyna trudność w tym, że na tych terenach Polski wtedy nie było. Więc owe drzewa mogły być  wcześniej już sprowadzone, jako, że w czołówce mody ogrodowej nigdy Polakom  nie było dane biec...

Pałac w Maciejowcu, przy tarasie kasztan jadalny.

Pałac w Maciejowcu
aleja świerkowa prowadzi do mauzoleum
Castanea sativa -  kasztan jadalny

schody do kościółka w parku
magiczny krąg rododendronów w koło  budynku kościoła

Plany dawnych ogrodów pełne były znaczeń, symboli.

Nie jest przypadkiem i tylko ozdobą, posadzenie wokoło kościoła, kręgu z rododendronów. Owszem, widok ładny, zwłaszcza jak zakwitną, ale pierwotną ideą było oddzielenie sacrum od profanum. Miejsca panowania rzeczy świeckich od miejsca panowania świętości. Takich symboli używano powszechnie. Nie bez powodu sadzono żywotniki (popularne tuje) uznawane dawniej za drzewa długowieczne na cmentarzach. Były symbolem śmierci, smutku i żałoby. Również długowieczności w sensie życia również po śmierci.  Z czasem małe cmentarzyki lub mauzolea zniknęły. Zostały w tych miejscach żywotniki.

Obecnie stały się już  synonimem płotu. Żywego płotu...... Wszystko co dobre, kiedyś się kończy...

....Przemija z wiatrem....

słabo widoczny kościółek

pałac w Maciejowcu
Na temat pałacu w Maciejowcu powiem tylko tyle: remont stanął i dobrze, że na tym etapie. Dach chroni przed zniszczeniem i zawaleniem, bo od dachu zaczyna się ruina. Więcej szkód zrobić nie zdążono.

Dwór w Maciejowcu, tuż obok
Manna wonna
 Minęły dobre chwile w Giebułtowie i zapachy z nim związane. Nawet te, za 34 euro....

Ostrożeń , jednak polny, nie warzywny! 
Coś tam jednak po nas zostało... namalowane od serca...

...może tak szybko nie przeminie....kiedy my będziemy już daleko stąd.....


..." Pomyślę o tym później"...mawiała Scarlett O'Hara  w "Przeminęło z wiatrem". To dobra myśl, żeby za wiele nie rozpamiętywać. Trzeba z życia brać "dobre chwile" i się nim cieszyć. Czego wszystkim czytającym, w te piękne letnie miesiące, życzę.

A Ty Joanno łap formę. Przybywamy!!!! Pamiętaj, że przez Liverpool, please.  

okolice Crosby
j.w
w oddali ....Liverpool
szachulce w Chester
Chester
i....."angielska , romantyczna dzikość"
Wiele z tych wspomnień przeminęło z wiatrem.... ale będą na ich miejsce nowe!

Miłego dnia,
ewa