16 lis 2013

DRZEWO DZIADKA I WNUKA - MIŁORZĄB DWUKLAPOWY

miłorząb dwuklapowy -Ginkgo biloba

"Drzewo dziadka i wnuka" brzmi znacznie ładniej niż "łapa kaczki". Obie te nazwy są potocznymi nazwami chińskimi miłorzębu dwuklapowego -Ginkgo biloba.

Dlaczego dziadka i wnuka? Dlatego, że jak mówi chińskie powiedzenie dopiero wnuki będą jadły owoce z drzewa, które zasadzi dziadek. 


Gingko bilioba zwany jest również miłorzębem chińskim a owoce nazywane są "srebrnymi owocami".

Przypominają one owoce znanej chyba wszystkim śliwki mirabelki. Jądro nasion zamknięte jest w pestce i stanowi przysmak spożywany w różnych postaciach. Fakt, że to prastare drzewo może wystąpić w roli drzewa owocowego bardzo może zdziwić. Ale dzieje się tak tylko w Chinach.

W Polsce, i innych krajach gdzie jest uprawiane, owe owoce najbardziej kojarzą się z fazą baaardzo mocno dojrzałą i równocześnie niepowtarzalnie brzydko pachnącą. Łagodny ser pleśniowy, to marna konkurencja dla tego zapachu. Jest on dość okrutny.

zielona matamorfoza
Zamek Czocha, 2013, jesień
Na szczęście Natura się nad nami zlitowała i stworzyła miłorząb w wersji dwupiennej
Oznacza to rozdzielenie osobników żeńskich i męskich na dwa oddzielne egzemplarze drzew. Dzięki temu zabiegowi jedno z najstarszych drzew na ziemi  zostało drzewem alejowym i parkowym. Żyjące 200 mln lat temu, na obu półkulach obecnie naturalnie występuje tylko w Chinach i to w dolnym biegu rzeki Jangcy zwanej Żółtą Rzeką.

Owe brzydko pachnące owoce zawiązują się jedynie na osobnikach o kwiatach żeńskich. 

Ogród botaniczny, Wrocław
zielona metamorfoza

zielona metamorfoza

zielona metamorfoza

zielona metamorfoza

zielona metamorfoza


zielona metamorfoza
miłorząb dwuklapowy

zielona metamorfoza
Zamek Czocha, 2013 r., jesień
zielona metamorfoza
ul. Wittiga, Wrocław, 2012 r., jesień
Chyba tylko przez pomyłkę lub czyjaś złośliwość możemy stać się właścicielem osobnika żeńskiego. Na ogół szkółki nie prowadzą ich sprzedaży. Ale konia z rzędem temu, kto rozpozna w małym drzewku przyszły kłopot. Jeśli mamy wrogów, którzy chcą nas obdarować miłorzębem, bądźmy ostrożni. 

zielona metamorfoza

Oczywiście, jak większość drzew, miłorząb ma w ciągu roku liście zielone. Wyhodowano wnież  bardzo ładną odmianę 'Variegata', która ma liście pstre.
Ciekawą odmianą jest też odmiana kolumnowa - 'Fastigiata'.


Zamek Czocha, ok. Giebułtowa, 2013 r.
ul. Wittiga, Wrocław, 2012 r.
Gingko biloba zachował się jako jedyny gatunek z licznie występującej grupy roślin bardziej prymitywnych od typowych roślin iglastych.
Jest drzewem długowiecznym. Żyje do 2000 lat. 

Paeonia suffruticosa  piwonia krzewiasta

Miłorząb jest stosowany w ogrodach chińskich. 
Rośliny w nich sadzone cenione ze względu na symboliczne i moralistyczne odniesienia oraz cechy związane z leczniczymi, jadalnymi lub praktycznymi zastosowaniami. Takimi roślinami również między innymi piwonie, także sadzone pierwotnie jako rośliny lecznicze.
Dzięki tym kryteriom lotos, sosna, bambus, chryzantema również znalazły tam swoje miejsce.
Chryzantema: kwitnie jesienią, kiedy inne kwiaty więdną, ceniona jako zioło przedłużające życie. Ta symbolika przetrwała do dziś i również, choć nie zdajemy sobie z tego sprawy, dlatego właśnie 1 listopada na groby zanosimy najczęściej chryzantemy.
Bambuszgina się podczas burzy, ale nie łamie. Symbolizuje prawość.
Sosna: element dziedzińca, nakazywała myśleć o przemijającym czasie. 
Miłorząb: jako drzewo długowieczne sadzony  jest i był przy świątyniach.

Kościół na ul. Wittiga, Wrocław, 2012 r.
Z bardziej przyziemnych rzeczy mogą nam się przydać informacje o wymaganiach w uprawie.
Miłorząb posiada system korzeniowy palowy, co raczej utrudnia przesadzanie go. Należy stosować je tylko w przypadku młodych osobników. 
Dobrze  znosi cięcie i strzyżenie oraz zanieczyszczenia powietrza.
Jest zwolennikiem miejsc słonecznych a gleb żyznych i głębokich.

Ogród Botaniczny we Wrocławiu posiada oba osobniki, żeński i męski, miłorzębu dwuklapowego.

Jeśli zaś są chętni z Wrocławia do sprawdzenia osobiście zapachu owoców miłorzębu zapraszam na ul. Parkową, koło Hali Ludowej. Przy restauracji Grapa właśnie "obrodziły" owoce.

 Zapraszamy chętnych i ciekawych jesienią.

zachód słońca na Złotym Potokiem, ok. Giebułtowa


ewa:)





4 komentarze:

  1. jeszcze jest w Parku na Klecinie-ponoć (muszę się tam wybrać i obczaić). Ponoć wolno rośnie? Pytam, bo zasadziliśmy w Przecznicy i chyba nasze wnuki się nim nacieszą. A do herbaty można suszyć liście?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kilka jeszcze by się znalazło we Wrocławiu. Jest aleja na Biskupinie. Nowo posadzona. Na ul. Reja przy ul. Piastowskiej, 3-4 sztuki posadzono przy budynku biurowym na Długiej. Rośnie całkiem szybko choć początkowo nie robi wrażenia. A liście? Jeśli ktoś suszy i pije herbatkę niech da znać! Ja nie próbowałam:) pozdrawiam:) , ewa

      Usuń
  2. Wierzyłam, że wolno rośnie. Moje są inne, rosły jak szalone, musiałam przesadzić i dały radę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. One są długowieczne ale chyba rosną normalnie. Może nie ekspresowo ale ok. :)

      Usuń

dziękujemy:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...