6 sty 2018

TAJEMNICZY ŚWIAT AMARYLISÓW



W tajemniczy świat amarylisów wkraczamy, chcąc nie chcąc, w zimie. Ich czas właśnie nadchodzi.  Zakwitną niezawodnie. Będą kusiły w marketach, oknach domów i mieszkań oraz kwiaciarni. Nie brońmy się, ale bądźmy ostrożni. Tajemniczy świat amarylisów wciąga kiedy tylko zdecydujemy się otworzyć przed nimi drzwi. 






Amarylisy mają swoją bujną historię z nazwą w tle. Wiąże się ona nierozerwalnie z Karolem Linneuszem, profesorem botaniki żyjącym w latach 1707-1778 w Szwecji i pracującym na najbardziej znanej uczelni w tym kraju, Uniwersytecie w Uppsali - dawnej stolicy Szwecji. Profesor botaniki nazywany był w tamtych czasach profesorem historii naturalnej a sama botanika przypominała bardziej studia medyczne. Linneusz sprawował początkowo tylko funkcję ogrodnika w uczelnianym ogrodzie. Otrzymał ją dzięki pomocy profesora Olofa Rudbecka, rewanżując się w późniejszym czasie nadaniem jego nazwiska roślinie, którą dziś zwiemy rudbekią. 




Dla mnie osobiście miasto Uppsala zawsze już zapewne kojarzyć się będzie z największą świątynią Skandynawii, katedrą w stylu gotyckim, o wieżach sięgających 118,7 metrów, ale nie dzięki tym wieżom właśnie lecz .... jej masywnym drzwiom! Owe zabytkowe drzwi katedry dostosowano bowiem do potrzeb osób niepełnosprawnych tak, że z łatwością można je było pchnąć i otworzyć jednym palcem! Chyba nikt się nie spodziewa tego sięgając po tę ogromną klamkę na znacznej wysokości. Kompletny braku oporu.




Pracując na uniwersytecie w Uppsali Linneusz upowszechnił stosowany do dziś system nazewnictwa roślin. Jest on autorem dzieła Systema Naturae, w którym opisał podstawy stworzonego przez siebie systemu klasyfikacji organizmów oraz upowszechnił zasadę binominalnego (dwuimiennego) nazewnictwa biologicznego (zaproponowaną wcześniej przez braci Gasparda i Jeana Bauhinów).




Dwuimienny system nazewnictwa funkcjonuje do dziś. 

 Amaryllis belladonna

I tak pierwszą łacińską nazwę rodzaju Amaryllis pochodzącej z Afryki Południowej rośliny zaczerpnął Karol Linneusz od imienia tajemniczej kobiety - Amaryllis. Druga nazwa, nazwa gatunkowa, - belladonna, oznacza po łacinie piękną kobietę. Do rodzaju Amaryllis z rodziny amarylkowatych należy właśnie ów jedyny gatunek po łacinie nazwany przez Linneusza - Amaryllis belladonna.  W języku polskim otrzymał  on zasłużoną nazwę, również dwuimienną, amarylis nadobny lub amarylis piękny.






I tu dochodzimy do tajemnicy kolejnej… i tego co generuje jednak ogromny opór. Piękny kwiat, który dotąd pokazałam na zdjęciach amarylisem nie jest. Linneusz opisał dwie dość podobne do siebie rośliny pod tą samą nazwą. Niestety druga z roślin, pochodzi również z rodziny z amarylkowatych, ale z Ameryki Południowej i jest to zwartnica.


Istnieje około 80 gatunków rosnących w tropikalnym i subtropikalnym klimacie tego kontynentu roślin z rodziny zwanej po polsku zwartnicami. Zwartnice owe, to po łacinie rodzaj Hippeastrum. Zimą i wiosną cieszą oczy owymi wspaniałymi kwiatami.

Hippeastrum - zawartnica


Cebule zwartnicy mają średnicę 5-12 cm i wytwarzają kilka zimozielonych liści. Łodyga jest prosta, pusta w środku, wysokości do 60 cm, dźwiga zwykle do czterech (wyjątkowo do 6) dużych kwiatów o średnicy do 30 cm, mających 6 dużych płatków.

 

 


Na początku XX wieku botanicy spierali się, której z roślin, amarylisowi czy zwartnicy, należy się nazwa Amaryllis, gdyż Linneusz nie sprecyzował tego dokładnie. Ostatecznie przyznano ją rodzajowi pochodzącemu z Afryki Południowej. Był to chyba jednak wybór niezbyt „marketingowo” trafiony. Do dziś zachwycają nas zwartnice, które jednak chętnie (choć błędnie) nazywane są amaryllisami. Może po prostu w tym słowie zawarte jest piękno, które tak bardzo do nich pasuje?

Najłatwiej rozróżnić obie rośliny po liczbie kwiatów. Zwartnica ma ich do 4, amaryllis do 12; i łodydze pustej w środku (u zwartnicy), lub pełnej (u amarylis). Ponadto uprawiane w Polsce zwartnice kwitną wczesną wiosną, zaś amarylis późnym latem.


Hippeastrum 'Picotee'
  
Choć w Polsce mamy już szansę kupić zwartnice w kilku odmianach nadal tajemniczo brzmią nazwy ‘Picotee’, ‘Alfresco’,Gervase’, ‘Luna’, czy ‘Vera’. Najczęściej kupujemy nie dość, że amarylisa to jeszcze po prostu: czerwonego, białego lub różowego. Kilka prawidłowo nazwanych odmian sprzedają sklepy internetowe lub bez nazw markety typu Castorama. Nie wiem czy jest to kwestia braku licencji czy po prostu rzetelności. Tam zresztą udało mi się niechcący kupić po złotówce zasuszone do nieprzytomności 5 szt. prawdopodobnie ‘Amore’. Nie wiemy co kupujemy. Tajemnica.

GARDENIA, POZNAŃ, POLSKA 2017
GARDENIA, POZNAŃ, POLSKA 2017
GARDENIA, POZNAŃ, POLSKA 2017

Jeśli wykupiliśmy już wszystkie różowe, czerwone i białe zwartnice w Polsce i trochę mamy dość robionych na nas eksperymentów, pozostaje zagranica. Tam nadal często kupujemy „amaryllisy”, ale w jakim szalonym wyborze. Holandia i wystawa w Keukenhof to niezawodne miejsce zakupu i wrażeń.  Dodatkowo można zajrzeć do holenderskiego sprzedawcy poniżej, aby ustalić co już szczęśliwie posiadamy :)


Hippeastrum ‘Dancing Queen’ 
Hippeastrum ‘Dancing Queen’

Hippeastrum ‘Luna’ 

Hippeastrum ‘Grand Diva’
Hippeastrum 'Ice Queen'
Hippeastrum 'Ice Queen'
Hippeastrum ‘Gervase’ 

Hippeastrum ‘Floris Hekker’
Hippeastrum ‘Samba’
Hippeastrum ‘Double Delicious’
Hippeastrum ‘Rosalie’
Hippeastrum ‘Exposure’
Hippeastrum ‘Amore’

Na koniec dochodzimy do największej tajemnicy. Jak uprawiać zwartnicę, aby tak pięknie kwitła ponownie? Cebule są dostępne przez cały rok, ale najważniejszy okres kwitnienia przypada od października do czerwca. W Polsce zwartnice najczęściej widzimy w kwiaciarniach kwitnące w zimie, ale nie jest to regułą. Ich przeciętna cena to około 18 zł – 25 zł za cebulę lub kwiat. W marketach bywają taniej. 


Najkorzystniej jest kupować największe cebule Hippeastrum. Im będą one większe tym ładniejsze kwiaty uzyskamy i tym więcej łodyg kwiatowych roślina wyda. Po zasadzeniu cebuli w ziemi powinna ona zakwitnąć po około ośmiu tygodniach.



Holandia, Keukenhof, 2017r.


Holandia, Keukenhof, 2017r.


Holandia, Keukenhof, 2017r.


Holandia, Keukenhof, 2017r.

SADZENIE CEBUL: W uniwersalnej ziemi posadzić cebulę do 3/4 jej wysokości. Doniczkę należy ustawić w jasnym i ciepłym miejscu. Pilnować wilgotności podłoża. Ma być wilgotne, ale niezbyt mokre.  Idealna jest na początku temperatura 21 st. C. Później może być niższa.

UTRZYMANIE: Po przekwitnięciu należy odciąć łodygę. Liście zostawić i pozwolić im zwiędnąć. Roślina nie jest już wtedy tak dekoracyjna, więc można ją przenieść w mniej eksponowane miejsce. Cebulę należy zostawić w doniczce lub wysadzić do ogrodu, w półcieniu. Podlewać i nawozić regularnie tak, aby cebula mogła nadal rosnąć. We wrześniu wyjąć cebulę z ziemi i przechowywać w chłodnym i suchym miejscu np. piwnicy. Posadzić ponownie w grudniu lub styczniu i poczekać aż zakwitnie.

Wiem, że niektórzy mają swoje, sprawdzone nieco inne sposoby. Słyszałam o przechowywaniu w lodówce. Może ktoś podzieli się swoimi doświadczeniami? Zapraszam…


Pozdrawiam :)
ewa





5 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawy post ;) Ja kupiłem w tamtym roku cebulę zwartnicy za 10zł w jakimś markecie miała być poprostu biała a po rozkwitnięciu okazała się cudeńkiem bardzo podobnym do odmiany "dancing queen" ze zdjęć ,udało się ją przechować i teraz właśnie ponownie wypuszcza pęd kwiatowy.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje "Amory" były kompletnie zasuszone i skazane na śmierć. Też jest ciekawa czy przeżyją i zakwitną ponownie. Życzę powodzenia w hodowli i pięknego widowiska kwitnącej zwartnicy :) Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  2. Kocham te kwiaty. Cebule zostawiam w doniczce, nie podlewam jakiś czas, a w lutym zaczynam podlewać. Na razie czekam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsza jest wysoka temperatura do startu :) Potem już tylko podziwiać....

      Usuń
  3. The blog are the best that is extremely useful to keep.
    I can share the ideas of the future as this is really what I was looking for,
    I am very comfortable and pleased to come here. Thank you very much!
    ดูหนังออนไลน์

    OdpowiedzUsuń

dziękujemy:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...