6 mar 2012

formalnie nieformalny - Piet Oudolf

Oglądałam jego realizacje i za każdym razem zachwycałam się coraz bardziej. Oglądałam, nie mając pojęcia, kto je projektował. Tak bardzo upajałam się i nasycałam ich widokiem, że do głowy mi nie przyszło żeby po prostu sprawdzić, kto jest autorem tych przecudnych krajobrazów. Omamił mnie i odurzył widokiem koncertowo!

Aż pewnego dnia moje oczy ujrzały wszystkie jego popisowe idee z wytłuszczonym nazwiskiem Piet Oudolf. Odkrycie roku! Przeglądałam je i nie mogłam się nadziwić, jak mogłam pominąć autora (może dlatego, że do nazwisk nie mam pamięci). Kartkowałam, przeszukiwałam Internet i moim oczom ukazywały się znane miejsca projektu tego samego człowieka! Fakt jest taki, że urzekały mnie swoją prostotą, naturalnością i feerią barw. Nie mogłam wyjść z podziwu, jak można odmienić betonową pustynię miejską w coś tak fantastycznego i to za pomocą roślin, które niektórzy już dawno skreślili.

Nie przedłużających moich ‘ochów’ i ‘achów’ wypada przedstawić Wam głównego sprawcę zamieszania. Piet Oudolf to holenderski architekt krajobrazu. W dzieciństwie nie miał styczności z roślinami. Jego rodzice nie posiadali ogrodu, prowadzili restauracje.  Przez przypadek w wieku 26 lat trafił do centrum ogrodniczego i tam zafascynował się światem przyrody. Rozpoczął studia, a w trakcie otworzył własną firmę projektową.
Kiedy zaczynał swoją przygodę na topie był angielski styl ogrodowy, który nie do końca odpowiadał upodobaniom Piet’a. Postanowił wprowadzić do niego trawy, a następnie sam dobierał nowe gatunki roślin. Eksperymentował z nimi. Stworzył nowe odmiany, dla szczególnych celów projektowych. Ma ogromną kolekcje bylin, traw i ziół. Między innymi wyhodował szałwię ‘ Purple Rain’. Doświadczenia przy hodowli okazały się nieocenione.

Można powiedzieć, że jest krajobrazowym impresjonistą. Po mistrzowsku dobiera rośliny, tak aby o każdej porze roku wyglądały reprezentacyjnie, nawet zimą! Artysta twierdzi, że przy wyborze roślin nie należy kierować się tylko sezonowym ukwieceniem, a większą uwagę przykuwać do faktury liści, formy i pokroju. Wybiera do swoich nasadzeń te, które zimą wyglądają równie pięknie, jak latem. Gatunki odporne i sprawdzone. Swoją filozofię praktykuje od wielu lat. „W roślinach najistotniejsze jest to, by były atrakcyjne nawet po przekwitnięciu. Piękno jest w całym okresie. Nie tylko w jednym momencie, ale w oczekiwaniu. Jeśli nie będzie sezonowych zmian, po co ludzie mieliby wrócić w to miejsce”
Twierdzi, że rośliny muszą umierać tak piękne, jak wcześniej kwitły w życiu. Przekonuje ludzi, że ogrody w zimie nie muszą być odpychające.

W jego pracach da się zauważyć główny szkielet geometryczny-formalny. Cała reszta jest inspiracją natury. Jest twórcą ruchu „"New Wave Planting”. Namawia, aby nie kierować się jedynie kolorem, a całą strukturą. Współpracuje z porami roku i udowadnia, że w tych apatycznych i biernych też może być pięknie. Nie ścina kwiatostanów. Właśnie w zimie, kiedy mamy chwilę spokoju od prac ogrodowych możemy podziwiać urok oszronionych główek nasiennych.”
 
Jest prekursorem stosowania traw w połączeniu z bylinami. Jako pierwszy zdecydował się wprowadzić je w przestrzenie publiczne. Sięga po naparstnice, krwawniki, czosnki, pysznogłówki, wiązówki, astry, rudbekie, szałwie, dzielżany, jeżówki, zatrwiany, mikołajki.

Jak sam mówi "Cała moja praca wiąże się z próbą odtworzenia spontaniczności roślin w naturze. Pomysłem nie jest kopiowanie natury, ale stworzenie poczucia natury"  
Trzeba przyznać, że jest mistrzem w swojej kategorii! I wcale nie ukrywa, że zajęło mu to kilka dekad. Może i do nas niedługo dotrze trend filozofii Piet’a Oudolf’a. Oby jak najszybciej!

Aga

HIGH LINE, Nowy Jork
odczarowane miejsce














TRENTHAM, Wielka Brytania
Rivers of Grass & Floral Labyrinth



























































źródła zdjeć: flickr Piet Oudolf

BAD DRIBURG, Niemcy

źródła zdjęć: bad-driburg, garten-landschaft

SOLVESBORG, Szwecja
























 źródła zdjęć:oudolftradgardsdesign-jens

ROTTERDAM , Leuvehoofd , Holandia 


 źródła zdjęcia: oudolf




6 komentarzy:

  1. Bardzo poetycko!!! Oby jak najszybciej:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten projekt z Nowego Jorku jest dla mnie genialny, pod każdym względem, nie tylko estetycznym.
    Mam pytanie - czy uważasz, że w naszym klimacie (Polska centralna) takie nasadzenia zapewnią atrakcyjny wygląd ogrodu zimą, a właściwie przez 5 miesięcy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piet jest głównie znany z tego, że w swoich projektach używa ogromną ilość bylin i traw. Osiągnął on już poziom mistrzowski pod tym względem i trudno mu dorównać. Na pewno bierze pod uwagę cztery pory roku i zwraca uwagę na rośliny, które mogą być ozdobne zimą. Jednak nawet tak duże połacie bylin nie są w stanie być atrakcyjne cały czas, co widać na zdjęciach. Polecam zajrzeć : https://www.pinterest.com/highlinenyc/
      Tu jest przegląd przez cały rok. I jak widać, zimą jednak najlepiej prezentują się drzewa i krzewy. Dlatego w naszych ogrodach należy zachować kompromis. Ogród założony z samych bylin, nigdy nie będzie tak atrakcyjny jak ten, w którym uwzględniono szkielet z roślin drzewiastych i krzewiastych. Poza tym Piet zazwyczaj działa na wielkich połaciach. W ogrodach ciężko o taki rozmach, a co za tym idzie - o tak spektakularny efekt.
      Także ogród zimą, owszem może być atrakcyjny, o ile zastosujemy odpowiednie gatunki dobrane m.in. do klimatu, gleby. Ale same byliny zimą, zwłaszcza jeśli stosujemy bardzo dużo różnych gatunków na niewielkiej powierzchni, zazwyczaj sprawia wrażenie chaosu. Niestety. Ale za to latem, byliny jak żadne inne rośliny potrafią zdziałać cuda. Pozdrawiam Tamaryszka. Agnieszka.

      Usuń
    2. Na ich koncie na instagramie też jest sporo zdjęć zimowych, z tamtego sezonu :
      https://www.instagram.com/highlinenyc/

      Usuń
  3. Dzięki za cenne uwagi. Trzeba uczyć się od Oudolfa i czerpać jak najwięcej, ale nie zapominać o realiach naszego klimatu i ogrodów.

    OdpowiedzUsuń

dziękujemy:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...