23 paź 2012

TOPOLA - DRZEWO BEZ PRZYSZŁOŚCI? JAK ZROBIĆ SADZONKI TOPOLI.





Wbrew modzie i ustawie nadal kocham topole! Czy ktoś jeszcze? Nie chcę tu napisać jakiej ustawie, bo może ktoś dzięki niej, wytnie kolejną topolę bez potrzeby. I tak już powoli znikają.




  Te z lasów łęgowych i te z miasta. Same lasy też znikają!

Nie ma dla nich litości, więc pewnie będą musiały się poddać. Miasta rozszerzają swój zasięg i pazernie zabierają coraz więcej z przedmieść. Do tego brak planowania drzewostanem miejskim. Wyciąć łatwo, posadzić i PIELĘGNOWAĆ żeby rosło, już niekoniecznie.

Dotąd zwłaszcza  topole włoskie były moimi pupilami. Lubię je, bo do skali miasta pasują idealnie. Ich strzeliste korony świetnie zakrywają brzydkie i sporych rozmiarów ściany wieżowców. Do tego zabierają mało miejsca i słońca. Ale topole miasta, niestety, za bardzo nie lubią.

Gdy zobaczyłam w okolicach Manchesteru aleję topolową, nie mogłam się oderwać! Czyż nie piękna? Mieszkający tu ludzie nie są z innej planety. Nie boją się po prostu tak dużych drzew.

ok. Manchesteru, W. Brytania
Pełna nazwa tej topoli, to topola czarna odm. 'Italica' / Populus nigra 'Italica'. Zwana jest też topolą włoską, gdyż powstała prawdopodobnie w XVII, XVIIIw. we Włoszech. Przez Francję i Niemcy dotarła do Polski w XVIIIw. Czyli dość szybko w porównaniu z innymi "nowościami".
Należy do topól czarnych. Topole te żyją krótko, ok. 20-30 lat, ale też rosną ekspresowo. Zamierają od wierzchołka.
Dawniej były, mimo obcego wyglądu, mocno związane z krajobrazem Polski. Sadzone w parkach dworskich, na cmentarzach (może przez cyprysowatą sylwetkę?), przy drogach. Czasem z przesadą. Nadal widuję się boiska obsadzone topolą, bo tworzy szybki parawan przed wiatrem.
Bardzo była ta topola popularna w Niemczech. Czarno - biała pocztówka u góry pokazuje szpaler topoli. Na odwrocie napis głosi: "Uroczyste zgromadzenie". I nie ma tu znaczenia, gdzie zostało to ujęcie zrobione, bo nie podano. Topola jest tu najważniejsza:)
Niestety, w Polsce to najczęściej wygląda teraz tak. Kiedyś sadzono je przesadnie często, teraz barbarzyńsko się wycina!

stąd
Ostatnio jedna z mieszkanek Biskupina (Wrocław), powiedziała mi, że po wojnie było na osiedlu bardzo wiele tych drzew. Nie był to przypadek, jak twierdzi. Topole były posadzone celowo, aby odwodnić ten teren.  Powoli znikały i gdy sama opowiadająca usunęła ogromny okaz z ogrodu,  pojawił sie problem z wilgocią w domu. Również ogród zaczął z czasem podsiąkać i wyraźnie było widać, że wody jest nadmiar. Ten sam problem istnieje do dziś, również u innych mieszkańców Biskupina. Topoli chyba już nie ma. Próbowałam z okna wypatrzyć, ale żadnej nie można znaleźć na horyzoncie. Może warto przywrócić ten prosty sposób na osuszenie?

We wrocławskim Ogrodzie Botanicznym mają jeszcze szansę na dłuższe życie. Dobrze, że chociaż tu.


Wrocław, Ogród Botaniczny


Inną sekcję topół stanowią topole białe.  Na przykład Populus alba / topola biała.  Tu należy również znana, chyba  wszystkim, osika. To też topola (Populus tremula). Czy jeszcze się mówi: " trzęsie się jak osika"? Osika to najbardziej leśna z polskich  topól. Kiedyś mówiona na nią "trzęsk', "osa", "trzęsica", "trzepiecica", nawet "trzęsidupa". Lekki nawet powiew wiatru wprowadza w ruch listki tej topoli, gdy inne drzewa stoją spokojnie.
W młodości potrafi przyrastać 1m na rok, ale sa krótkowieczne. Żyją średnio 60 lat. Rekordzistkami są dwie osiki w Nadleśnictwie Brzesko k. Tarnowa, które liczą 461 i 410 cm obwodu.

W tej grupce też mam ulubieńca. Odmianę 'Nivea'. (Populus alba ' Nivea').

Ogród doświadczeń im. S. Lema, Kraków

topole odm.  ''Nivea' - Ogród doświadczeń im. S. Lema, Kraków

Ogród doświadczeń im. S. Lema, Kraków

Czyż można oprzeć się tym "oczom"? Chyba nie. Ja nie mogę!


Przy okazji można zobaczyć jak wygląda prawidłowo obcięty konar. Bliziutko przy pniu, tak, aby spływające soki zalały szczelnie "ranę".

Topole, to około 30 - 40 gatunków na naszej półkuli. Związane z lasami łęgowymi, dolinami rzek, czyli terenami podmokłymi. Lasy te zostały w Polsce zniszczone i stanowi to problem w ustaleniu zasięgu tych drzew. Pewnie też dlatego, topole w mieście nie czują się dobrze. To dotyczy głównie ulic. Ale w miastach  są również tereny zielone i tu topole nie muszą zniknąć. Jak w Krakowie, w Ogrodzie doświadczeń im S. Lema.  Dają szybki efekt, choć należy sadzić raczej osobniki męskie. Żeńskie wytwarzają nasiona, które zaśmiecają bardzo okolicę. Ale ten "śmietnik" potrafi być bardzo efektowny! 
  
Istnieją też sekcje topól balsamicznych i wielkolistnych. Wszystkich topól jest generalnie bardzo dużo. Krzyżują się ze sobą łatwo i tworzą mieszańce. Wśród topól czarnych rodzimych istnieją mieszańce z topolami czarnymi  sprowadzonymi z Ameryki - to topole kanadyjskie. Ilość mieszańców tych dwóch gatunków jest tak wielka, że rozpoznanie ich tylko poprzez liście jest niezmiernie trudne, bywa też niemożliwe. Czasem wskazówką jest kolor liści na wiosnę lub początek ich rozwoju. Nomenklatura jest zawikłana i stosuje się nazwę zbiorową Populus xcanadensis - topola kanadyjska.

Do topoli balsamicznych zalicza się topolę berlińską (Populus xberolinensis 'Berlin')

topola berlińska

Również Populus simonii - topola Simona (zwana też topolą chińską) należy do tej sekcji. 

Mam nadzieję, że ktoś jeszcze lubi topole?

Niedaleko Ciechocinka. 2013r. (maj)



ewa

Ciekawostki:
*Bardzo trwałe są sztachety zrobione z osikowego drewna, gdyż wytwarza ono naturalną warstwę ochronną przed grzybami rozkładającymi celulozę. 

*Dawniej wierzono, że jeśli wichura wyrwie starą osikę umrze starzec, jeśli młodą - zginie dziecko.

*Oczywiście jest nie zastąpiona w walce z wampirami, co może być, przy ich obecnym "wysypie", bardzo pożyteczne;)

I jeszcze trochę topolowych zdjęć zrobionych nieco później niż powstał ten post.

zielona metamorfoza
Wrocław
zielona metamorfoza
Aleja topolowa, Morskie Oko, Zalesie , Wrocław, 2013 r.
zielona metamorfoza
Aleja topolowa, Morskie Oko, Zalesie, Wrocław, 2013 r.
Dawny majątek Magnice / Wrocławia, kwiecień 2014 r.



Magnice / Wrocławia, kwiecień  2014 r.









ok. Bożkowa   k/ Ścinawki Górnej 2015r.
Ciągle oczekuje na sfotografowanie piękna droga wysadzona osikami prowadząca w stronę Srebrnej Góry. Okazałe i srebrzysto mieniące się drzewa robią niezapomniane wrażenie. Niestety zawsze kiedy tamtędy przejeżdżam jest już za późno. Obym zdążyła nim przyjdzie komuś do głowy je wyciąć.


Na koniec optymistycznie. Na prośbę powiększającego się grona wielbicieli topoli trochę partyzantki ogrodniczej:) Jak rozmnożyć topole? Otóż tanim kosztem możemy rozmnożyć je sami. 

Późną jesienią, kiedy liście opadną, odcinamy fragmenty prostych, zdrewniałych gałęzi o długości od 1,2 do 2 m. Wybrać należy pędy wyrosłe w tym roku, ale zdrewniałe. Długość zależy w dużej mierze od długości dostępnego pędu. Dół pędu tniemy poprzecznie, górę skośnie, żeby uniknąć pomyłki końcówek przy sadzeniu. Czyli żeby było "zielonym do góry". Skośne nacięcie pozwoli również spływać swobodnie wodzie i nie narażać końcówki na gnicie. Do ukorzenienia, jeśli mamy taka możliwość, dobrze jest wybrać osłonięte miejsce a na stałe sadzonkę przesadzić wiosną następnego roku. Jeśli nie, musimy ryzykować w miejscu docelowym. Oczywiście zawsze istnieje pewien procent sadzonek, które się nie przyjmą, dlatego lepiej zrobić ich więcej.



.....w miejscu posadzenia, łomem lub innym prętem, robimy otwór dla sadzonki....głębokości 30 cm. Udeptujemy zadołowane sadzonki wokoło butami. 
W ten sam sposób możemy sadzonkować wierzby. Zdjęcie poniżej pokazuje 30 cm kawałki pędów o średnicy ok. 3 cm wbite na głębokość 15 cm. Oczywiście pilnujemy żeby było "zielonym do góry".




Inne drzewa lub krzewy zrzucające liście na zimę również tak możemy rozmnożyć. Metoda ta jest prosta i nie wymaga szczególnego oprzyrządowania ani zbytniej pielęgnacji sadzonek. Z powodu braku modela do zdjęć obrazki zaczerpnęłam z  "Jak rozmnażać rośliny" John'a Cushnie. 



Życzę powodzenia :)
ewa

39 komentarzy:

  1. ja, ja, ja. Ja kocham topole.
    Topolę włoską- strzelistą w krajobrazie, nadającą mu romantycznego sznytu. Jak się przytnie ten zamierający wierzchołek, to znacznie podnosi jej zdrowotność i przedłuża życie.
    Topolę białą, rozjaśniającą liśćmi stare parki i sypiącą nasiennym puchem, który tak dobrze pamiętam z dzieciństwa (mnóstwo tych topól rosło na licznych wtedy gruzowiskach).
    Osikę, trwożnie szeleszczącą liśćmi. W Danii i Szwecji widuję w miastach jej kolumnową odmianę.
    Topole kanadyjskie, za ich balsamiczny zapach.
    Topolę Simona, chyba najpiękniejszą z topól "do miasta".
    Topole czarne, wyklęte tylko za to, że ludzie sadzili je niezgodnie z siedliskiem- przy drogach, na suchej i zdegradowanej glebie w miastach i dziwią się, że obumiera, stwarzając zagrożenie.
    Jeżeli chodzi o przycinanie gałęzi, to należy jednak zostawić kilkucentymetrowy "sęczek", aby nie uszkodzić tkanek pnia tworzących kalus. Po latach wyschnięty sęczek odpadnie, a kalus zarośnie ranę w kształt takiego oka, śladu po gałęzi.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak , sa przepiekne! W parku ktory jest naszym polem do popisu w projektowaniu , jest przepiekna aleja bialych topoli nad rzeka i przepiekne czarne wiekowe topole... niezapomniany widok...

      Usuń
  2. No to jest nas dwie, ha,ha. Nie liczyłam nawet na to. Te przy ulicach maja pecha, ale dlaczego wycina sie te na nabrzeżu Odry? Nawet wierzchołki miały ok. Głupota.
    Ten puch nasienny cudowny!!Zjawiskowy. Co do sęczków, sprzeciw:)
    Pozdrawiam Cię.
    ewa

    OdpowiedzUsuń
  3. tak, puch kojarzy mi się ze snem na jawie...
    Właśnie, dlaczego nad Odrą?!
    ależ tak to jest z sęczkami, naprawdę łatwo uszkodzić podczas cięcia "na płasko" tkanki pnia i nie powstaje taka ładna obrączka;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, Megi, Tato kręci głową na sęczki. Mówi, że jak są specjalistyczne noże używane to się nie uszkodzi. No i wprawa potrzebna. A on wprawę ma ogromną i wszystko potrafi, łącznie z drzewami owocowymi. Taty nie przekonam w tej kwesti:) Mówi, że może robić szkolenia z tego zakresu :)

      Usuń
    2. ok;-) stary sadownik, no tak. Ale to dotyczy takich gałęzi, co je da się nożem uciąć, to się zgadzam. Linknę cię na stronie wydarzenia, ok? http://www.facebook.com/events/493236304051653/

      Usuń
    3. Myślę, że się dojdziemy w realu do kompromisu w tej kwestii. Powstanie post instruktażowy i wszyscy skorzystają:)
      Linkuj, jasne:)

      Usuń
  4. Ja też lubię topole i wierzby - drzewa mojego dzieciństwa, a zwłaszcza topola chińska (Simona) i właśnie topola włoska.
    Pozdrawiam wszystkich miłośników przyrody.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My też pozdrawiamy miłośnika przyrody i topoli!!!!

      Usuń
    2. pomozcie i ratowac topole w Poznaniu, na wniosek 2 madrali chca wyciac 44 sztuki. lajkonie@op.pldzies jest 26lutego 2014

      Usuń
    3. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

      Usuń
    4. Jaka to afera? Proszę o więcej szczegółów na maila:)
      ewa

      Usuń
  5. Słyszałam już nawet opinie,że topole są rakotwórcze, haha

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też kocham topole i w sprzeciwie do ich modnej wycinki nasadziłem w swoim ogrodzie około 20 sztuk. Niestety na idiotyczne mody nie mamy wpływu, Wy i tak macie szczęście , że w większych miastach jest więcej osób zielonozakręconych, na pipidówach np podkieleckich wycina się wszystko jak leci i nikt drzew nie broni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaka piękna, spontaniczna inicjatywa:) W miastach też nie jest łatwo. Urzędników i pokoi biurowych do przejścia baaaardzo wiele. Ale to prawda, że na "pipidówkach" znieczulica i bojaźń panuje straszna. Tym serdeczniej pozdrawiamy:)
      e.

      Usuń
  7. Wspaniałe, mistyczne wręcz drzewo. Ponadto tak łatwe do bezpłatnego zasadzenia.

    OdpowiedzUsuń
  8. Topola Włoska to piękne drzewo. Trochę Pani przesadziła, że żyje do 30 lat. Znam drzewa około 100-letnie. Raczej rośnie na wysokość do 30 lat. Niezwykle szybko, w zasadzie gdy się ją posadzi, to można doczekać dorosłego okazu za swojego życia. Bardzo cenna do kształtowania krajobrazu, w Polsce jednak wygląda dość obco. Mam zamiar posadzić je w swoich kolekcjach. Jestem fanem innych gatunków drzew, chociaż ostatnio bardzo zwracam uwagę na Topole Italice. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ważne, widzę po zdjęciach, że stara aleja topolowa w Magnicach jest uzupełniana młodym pokoleniem tego samego gatunku i tak powinno być. W Polsce często przy zabytkowych alejach uzupełnia się drzewostanem, gatunkami przypadkowo (tym co się ma pod ręką) nie zachowując monokultury upraw. W Poznaniu już lepiej o to dbają, uzupełniają aleje platanowe Platanem, a nie jak kiedyś wszędobylskim Jesionem Wyniosłym. Chociaż Jesion był bardzo modny w okresie międzywojennym, zwłaszcza jego odmiana pendula sadzona chętnie nad oczkami wodnymi w założeniach parkowych. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, widzę, że emocje mnie poniosły;) Ma Pan rację zwracając uwagę na dosadzenie młodych topoli w Magnicach. To bardzo prawidłowa metoda i godna naśladowania przez inwestorów prywatnych. Oczywiście należy pamiętać, że w nasadzeniach miejskich oprócz czynnika estetycznego i historycznego dominuje trzeci, ekonomiczny. Drzewa rodzime po prostu są tańsze a to "ładnie" wygląda w zestawieniu końcowym kosztorysu przetargowego. CCC. Cena czyni cuda - niestety. Ale miło mi usłyszeć, że są tacy pasjonaci jak Pan. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  10. Polska ciemnota staje w pierwszych szeregach do degradacji naturalnego piękna. Zochydzanie naszego polskiego krajobrazu przybiera już formy monstrualne. Za chwilę na starych fotografiach i rycinach będzie można tylko zobaczyć co to znaczy polski krajobraz, polska droga...
    Zaczyna dominować obleśny, betonowy "eurosyf" interpretowany przez ćwierćinteligentów jako nowoczesność i dobrodziejstwo. A wszystko po to aby wyciągnąć parę € na nie do końca lub w ogóle niepotrzebne inwestycje. Żal i ubolewanie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można by też to euro wydać mądrze, fachowo, estetycznie, wrażliwie. Wystarczy tylko w tę pętlę degradacji otoczenia, w której notabene "zagranica" dotarła już do końca i ma potrzebę i świadomość konieczności wyjścia", nie wchodzić....Nie musimy degradować tego co jeszcze mamy, żeby znów , za jakiś czas śladem zagranicznych ekspertów, zdegradowany krajobraz przywracać.

      Usuń
  11. Płońszczak z tej strony się kłania

    Ja równiez uwielbiam topole i serce boli jak patrzę jak masowo giną w moim mieście...
    Ostatnio wycięto cały szpaler tych drzew w parku nad rzeką w moim mieście, było to latem tego roku.
    ogólnie w Płońsku na przestrzeni 20 lat wycięto około 200 tych drzew róznego rodzaju: czarnych, włoskich, osik....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witamy we Wrocławiu:)
      Żal i smutek, zwłaszcza, że w parku. Topole nie są zaliczane do drzew długowiecznych, jak dąb czy lipa. Wręcz przeciwnie. Szkody jakie mogą powodować obumierające osobniki powodują potrzebę ich usunięcia. Niestety bardzo często jest to nadużywane przez urzędników wytłumaczenie. Nie są dokonywane nasadzenia młodych drzew w miejsce usuniętych. Przy takim podejściu w bardzo niedalekiej przyszłości doczekamy się zniknięcia tych drzew z krajobrazu i z naszego otoczenia. Pozdrawiam Płońsk :)

      Usuń
  12. Dzięki za pozdrowienia.
    Poprosiłbym o szczegóły jak łatwo uzyskać sadzonkę, gdyż mam plan niecny i szpetny by na własną rękę nasadzić topole w moim mieście.
    Płońszczak

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten niecny plan to coraz częstsza tzw. partyzantka ogrodnicza. Już dodałam instruktaż. Życzę udanego nasadzania i serdecznie pozdrawiam :)

      Usuń
  13. Płońszczak

    Bardzo proszę o odpowiedź na następujące pytanie:
    Czy można uzyskac sadzonkę topoli (obojętnie jakiego rodzaju) za pomocą odciętej gałązki włożonej do wody z ukorzeniaczem?
    Topola należy do rodziny Salicae/ Wierzbowatych, a skoro w ten sposób uzyskuje się sadzonki wierzby to czy uda się to z topolami?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobre pytanie :) Trzeba by zrobić eksperyment, bo ja niestety nie próbowałam i głowy nie dam. Wiadomo, że wierzba nawet bez ukorzeniacza się łatwo obędą. Zwłaszcza gdy się pędy wczesną wiosną do wody włoży. Ponieważ warto próbować, tak też zrobię:). Zdrewniałe do wysokich doniczek i do zimnej piwnicy a wiosną reszta:)
      Może ktoś z blogowiczów ma doświadczenie z topolą?

      Usuń
    2. W przypadku najbardziej intrygującej topoli, czyli strzelistej włoskiej, nie bawiłbym się w stosowanie ukorzeniaczy i przesadzanie. Sadzonki można bardzo łatwo zdobyć, w nieograniczonych wręcz ilościach. Wystarczy podejść pod drzewo i nazbierać do woli odrośli od pnia i zaraz posadzić. W zeszłym roku, gdy tylko rozmarzła ziemia ( marzec), zasadziłem na próbę około dziesięć, ponad metrowych sadzonek na wilgotnych nieużytkach. Posadziłem i zapomniałem. Po kilku miesiącach, tego przecież wyjątkowo suchego roku, przy życiu pozostały trzy. Czyli wynik bardzo dobry, zważywszy na fakt, że nie robiłem z nimi nic. Myślę że najważniejsze jest to, by nie pobierać sadzonek gdy one już „żyją”. W końcu jednak, wskutek ludzkiej interwencji ostała się jedna. W ciągu tego sezonu wegetacyjnego przyrosła zaledwie o 10 cm, więc w tym roku spodziewam się że wystrzeli i przekroczy 2 m wysokości.
      Co do wierzby, to uważam że szkoda czasu na bawienie się we wbijanie 30 cm kołków, skoro można proces znacznie przyśpieszyć. W Polsce od lat wierzby sadzi się poprzez zasadzanie kilkumetrowych żywokołów, uprzednio moczonych w wodzie. W Internecie można znaleźć informacje na temat takich akcji prowadzonych min. przez Stowarzyszenie Bocian.

      Usuń
    3. Dzięki za cenny komentarz! Serce rośnie kiedy ludzie sadzą drzewa a nie tylko marudzą i żądają żeby je "przyciąć a najlepiej usunąć"! A co do tych kołków....czasem nie ma tak wiele materiału. Więc można wykorzystać do maksimum to, co się ma:) Pozdrawiam:) ewa

      Usuń
  14. Fajnie, że jeszcze komuś w tym kraju zależy na ratowaniu topoli- zwłaszcza, że jest to świetne drzewo do uzupełnienia 'luk' po tych drzewach, które barbarzyńsko wycięto np z zadrzewień śródpolnych. W ty roku sam przymierzam się do wyprodukowania sporej ilości sadzonek a następnie do próby ratowania pewnego zadrzewienia - lokalni włodarze mają takie rzeczy 'gdzieś' bonie daje im do poklasku, a cięcie drzew- często tak ( mit alergii)... topole górą! ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę powodzenia i owocnej próby! :)ewa

      Usuń
  15. O ile z topolą włoską nie ma problemu sadzonki są dostępne (mam zamiar posadzić jesienią około 100 szt. aleja) to topoli białej nigdzie nie można kupić pozostaje liczyć na sadzonki własne z tego co jeszcze nie wycieli. U nas topole wycinają a w Holandii zadrzewiają na nowo topolą białą. Może za kilkadziesiąt lat my będziemy sadzić a oni wycinać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rodzime topole, tak jak biała, są drzewami, które bez problemu żyją 200 lat. Nie są więc one zaliczane do drzew krótkowiecznych jak topola włoska. Stąd niezrozumiałe jest wycinanie wszystkich topól bez wyjątku. Dlatego te topole na pewno nie będą wycinane w Holandii tak szybko.
      Piękna będzie ta aleja :) życzymy dobrego wzrostu :)

      Usuń
  16. bardzo sie ucieszylam widzac ze nie tylko ja uważam te drzwa za piekne i wyjatkowe w naszym krajobrazie i ze trzeba je chronic

    OdpowiedzUsuń
  17. http://plonsk24.pl/aktualnosc-9-2283-wszystkie_topole_pod_topor.html

    A tak myślą w Urzędzie Miasta w Płońsku...Aż żal sumować ich IQ...

    Pozdro z Płońska,który niedługo będzie miastem bez topoli...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "W miejsce wyciętych drzew posadzone zostaną gatunki uważane za bardziej szlachetne. Efekt widoczny będzie za ok. kilkadziesiąt lat." To bardzo smutne, że taką czystkę zaplanowano na 2-3 lata a na kolejne tej wielkości drzewa przyjdzie poczekać mieszkańcom kilkadziesiąt lat ! ćzy to nikogo nie razi?

      Usuń
  18. Dołączam się do miłośników topoli. Kocham zwłaszcza włoskie i miałabym ochotę posadzić w ogrodzie, choć straszą mnie, że potem przyjdzie wichura i topola z przeproszeniem srrru! na dom. Na pewno chcę posadzic osikę (mam już upatrzony egzemplarz do wyłopatkowania jesienią - z działki budowlanej - i tak by ją wycięli), a tuż przy ogrodzeniu wysiała mi się topola czarna (chyba) - nie planowałam jej, ale przecież głupio tak wyciąć, no i chyba zostanie. Zastanawiam się tylko czy można ją jakoś sensownie przycinać zeby ne wyrosła na olbrzyma, bo w tym miejscu akurat wolałabym coś mniejszego... No i żeby się nie trafili sąsiedzi, co się liści boją, a bo tu gdzie mieszkam, to 90% ogrodów to jest trawnik i tuje, a liście się sprząta odkurzaczem;-)
    Pozdrawiam z "sypialni Poznania"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, włoska topola może być jednak zbyt dużym drzewem do ogrodu. I może tak faktycznie zrobić, ale to raczej za kilka dziesiątek lat. Na moim willowym osiedlu, które przed wojną było podmokłe, sadzono topole w celu osuszenia. Z tych co się uchowały, wyrosły ogromne już drzewa. Pień to z 4 metry obwodu. Kilka ich jest, bo jednak powycinano te kolosy z ogrodów, ale pozostałe mają się dobrze. A to już 70 lat.

      Topole to bardzo wysokie drzewa i okazałe. Ucinanie wierzchołka wzrostu na zawsze zdeformuje ich naturalny wygląd. Raczej nie ma sensu. Chyba, że chodzi o wygląd lizaka? Najlepiej byłoby ja przesadzić na otwartą przestrzeń a w ogrodzie dobrać inny gatunek drzewa lub większego krzewu. Chyba, że ogród jest duży:) Współczuję odkurzania! Sa kraje, gdzie limity "zaśmiecania hałasem" wyeliminowały te urządzenia.

      Usuń

dziękujemy:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...