10 lip 2014

W POSZUKIWANIU BIAŁEGO LILIOWCA

Czasem przychodzi taki moment, że chcąc lub nie chcąc, stajemy się kolekcjonerami. 

Koloru, kształtu, gatunku lub zapachu.

Mobilizujemy wszystkie siły, nasze lub/również znajomych, którzy to tu, to tam bywają. Nie ma lekko. To trochę jak poszukiwanie kwiatu paproci.

Tak też zostały zmobilizowane siły w poszukiwaniu białego liliowca. No bo przecież: jak to nie ma? Wszystko już prawie jest.... Skoro nie tu, u nas w "ogrodnictwie za rogiem" ,to na pewno gdzie indziej ... 

Oto wyniki poszukiwań....





Na początek 'White Temptation'. Przybył pocztą w dobrym stanie. Nawet zakwitł szybciutko. Zdrowy, pękaty i czarujący. Cóż... raczej na blado żółto a nie biało.

'White Temptation'
'Gentle Shepherd'
Później był 'Gentle Shepherd'. Też przybył z daleka. Medal dla tego, kto widzi między nimi różnicę.
Mała podpowiedź lub koło ratunkowe? To ten po prawej. Obok ....'White Temptation'! Trochę jak bliźniaki?


Zostały więc zweryfikowane w kolekcji narodowej, ale tylko teoretycznie, bo jeszcze tam nie zakwitły na ów czas. 


Kolekcja narodowa w Wojsławicach ujawniła jednak istnienie kolejnych, podejrzanych z nazwy o biel, liliowców.



Niestety i tu nastąpiło rozczarowanie. 

Kolejnym "białym" liliowcem był 'Arctic Snow' w Pszczelarni. Tęż nie do końca biały i w zasadzie niczym nie różniący się  od moich. Ani wielkością, ani kolorem:(



Kolejne wskazówki to:  'White Perfection' (ponoć najbardziej biały) i  'John Paul the Great' (kwiaty ok. 23 cm średnicy). 


W dobie programów graficznych i nieskończonej możliwości poprawiania zdjęć okazuje się, że białe liliowce istnieją najprawdopodobniej, na razie, tylko w internecie. 

W realnym świecie są one  blado żółte, cytrynowe, kremowo-cytrynowe. Oczywiście też piękne, ale....:)

Na pocieszenie więc trochę bieli prawdziwej...














A przy okazji bieli.... jeśli ktoś wie jaka to odmiana róży, będę wdzięczna za informację.
No i oczywiście jeśli wpadnie na trop naprawdę białego liliowca.
:)

6 komentarzy:

  1. ja tę różę kupuję jako White Fairy. Niby okrywowa, ale tak silnie rośnie, że stosuję jako pnącą, dodatek do pnących wielkokwiatowych- robi dużo zieleni, kwitnie cały czas, nie choruje:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślisz? Ona miała z 2 metry wysokości. Ale reszta pasuje. Dzięki:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałem do czynienia z liliowcami 'Gentle Shepherd' od Świerka, były białe, może delikatny krem z domieszką zieleni w głębi gardzieli i jaśniejsze niż tu na zdjęciach pylniki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyżby więc nastąpiła pomyłka w oznakowaniu sprzedawcy? Ciekawe.
      Dziękuje za wskazówkę.
      e:)

      Usuń
  4. White Perfection w naturze nie sprawdzałaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz! dzięki Ci. Chyba o nim zapomniałam. Miał być na wrzesień :)

      Usuń

dziękujemy:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...