6 wrz 2014

ZWARIOWANY KONIEC LATA - DALIE

Gdyby nie dalie wiadomo by było co robić. Nie kusiłyby i po kolei szły..... 

....grzyby, weki, tony jabłek na sok, na dżem, do suszenia, na jabłecznik (PUTINADĘ do picia podają na wschodzie kraju! ), nalewki, dzielenie 'Sarah Bernhard' spóźnione, zamawianie róż kopanych, trawy. Trawy! Teraz najpiękniejsze! Więc Radków i  "trawowy ogród" koniecznie trzeba zobaczyć przed zimą..... 

.....a przecież jest oprócz dalii jeszcze Ukraina. Mojemu Sąsiadowi liczne kontakty zagraniczne donoszą, że jest u Nas, z powodu Ukrainy,  źle. I może być, według nich, naprawdę jeszcze gorzej. Sąsiad więc przezornie  w ogrodzie nie robi nic. Zaprzestał nawet pakowania skoszonych wcześniej chabazi do worków z napisem "odpady zielone". Porzucił worki i czeka. Chabazie już nawet nie są zielone, więc może i lepiej? Worki się na pewno przydadzą po... A po co, mówi Sąsiad, skoro jest źle i nie wiadomo co będzie. Wieszając jedną ręką pranie na sznurku między jabłonkami i przytrzymując "komórkę" z wystraszonym głosem Sąsiada drugą, myślę sobie, że mi tu trochę pachnie Mrożkiem. Nawet bardzo. Może warto mieć półpancerz? Moje mniej liczne kontakty zagraniczne przycichły. Nie chcą mnie straszyć?

Ale potem przychodzi jednak myśl bardziej optymistyczna. Na pewno gdzieś, ktoś sadzi kolejne tuje i się Wschodem  nie przejmuje. 

Zamiast sadzić na przykład świerk.

Nasz, rodzimy i tańszy o niebo. I ładny żywopłot można z niego mieć. Po złotówce kupiona sadzonka dziś wygląda w Radkowie tak:





Patrząc na Wschód, trzeba być teraz ostrożnym. Żywopłot ze świerka może się przydać.  Bo kontakty Sąsiada, wiecie....donoszą...



Warto też skusić się na patrzenie przez chwilę na to co, wygląda obecnie zachęcająco, ładnie i kolorowo i o podziwianie  bardzo się prosi. Bo może przeoczymy a potem już nie będzie na co ....

"łoj Matko i Polko" - jakby powiedziała moja przyjaciółka Lekarka.

Więc dalie. Staromodne, krzykliwe, pstrokate. Taki trochę "cygański kwiat". Przez te kolory?











W Ratowicach trudno nam było ponazywać te dalie. Ale próbujemy. Oczywiście, zawsze warto próbować. Znacie tyle nazw kolorów i ich odcieni, żeby je określić? Nie łatwe to.











Może łatwiej będzie dopasować w grupy. Najpierw "rogate". Bo mają rogi? Nawet podwójnie. W sposobie wyrastania  pąków i na płatkach. Jelenie? Zgadza się. Dalie jelenio-rogie. Ta niżej - ogromna. Średnica nawet ćwierć metra. Ale te największe, z racji ciężaru, mogą "patrzeć" tylko w dół. 



Kolejne. Dalie kaktusowe. Intrygujące i nie uczesane. Dziwne, ale w odpowiednim zestawieniu na pewno będą urocze...

BLACK WIZARD


I pomponowe. Czysta matematyka fraktali. Wdzięczne, miłe i takie idealne, że aż trema przed nimi bierze....




Rozpoznanie odmian to droga przez mękę. Spory bałagan w tych daliach.

 TAM SAUK 
Trudno i tak są piękne. Do wiejskiego ogródka, wiadomo, jak znalazł. Bez nazwiska też je tam przyjmą życzliwie.





Ale na pewno nie tylko tam. 

ENGELHEARTS MATADOR



Pamiętać jedynie należny, że dalie wymagają rezerwacji miejsca w piwnicy, na okres mrozów. W gruncie zimy nie przeżyją. Nawet, jeśli na Wschodzie się już przez ten czas uspokoi.


Pozdrawiam :)

ewa

2 komentarze:

  1. No proszę, a tak się zastanawiałam, co posadzić w miejsce szpanerskich iglaków, które tego roku wywalam, bo mi przestały pasować do wizji szczęśliwego ogrodu, taką rewolucję przeprowadzam... a tu taka inspiracja! Dalie! Będą dalie, dużo, w różnych kolorach! Piękne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawy pomysł:). Pochwały i nawozu godny. Nie zapomnij! Warto by też sprawdzić pH po szpanerskich iglakach:)
      e.

      Usuń

dziękujemy:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...