29 gru 2015

POLSKI KRAJOBRAZ UZDROWISKOWY ORAZ ZDROJOWISKO.

park zdrojowy,  Kudowa Zdrój park, zielona metamorfoza, uzdrowiska projekty zieleni
Kudowa Zdrój, 2015
Witam Wszystkich serdecznie i poświątecznie w nadziei, że po takiej długiej przerwie, ktoś tu jeszcze zagląda.... ?
Będzie o uzdrowiskach a nie o "przysłupach" jak poprzednio zostało obiecane, gdyż się autorowi wyjechało, ale wróci :). O "przysłupach" będzie następny post.
 
Uzdrowiska weszły w zakres naszego zainteresowania jakiś czas temu. Zaliczonych zostało sporo. Te, które odwiedziłyśmy i obfotografowałyśmy są lub będą na blogu w zakładce o parkach zdrojowych. Pobyty owe przysłużyły się nam nie tylko zdrowotnie. Sporo dziś wiemy o specyficznym charakterze tych miejsc, o kuracjuszach, którzy tu przybywają, o ich potrzebach i oczekiwaniach. O tym co się nam podoba a czego należy unikać jak ognia projektując zieleń w takich miejscach. Zapewne prędzej czy później każdy z nas do zdrojowiska trafi, nawet jeśli teraz wydaję mu się to mało prawdopodobne, niech więc wie co go czeka:)  

5 lis 2015

SZACHULEC CZY MUR PRUSKI? KWIATEK DO KOŻUCHA CZYLI PRAWDY I MITY O DOMACH PRZYSŁUPOWYCH

Zielona Metamorfoza
Obercunnersdorf, Niemcy


Bardzo rzadko się zdarza, aby ktoś budował nowy dom przysłupowy. Ostatnio, takie średniej urody architektoniczne "coś" wybudowano przy deptaku w Świeradowie Zdroju. COŚ ma bardzo ładne, solidne drewniane słupy i gdyby nie dodatki, sąsiedztwo i opis na oficjalnej stronie miasta uzdrowiska w Górach Izerskich, wszystko byłoby dobrze.

 

15 paź 2015

KAMIENIEC - OGRÓD PAŁACOWY. ZIELONA METAMORFOZA W ROLI DETEKTYWA .


..."Odtwarzanie historycznych ogrodów przypomina śledztwo: szukam starych dokumentów, potomków właścicieli rezydencji..." powiedział Łukasz Przybylak, autor projektu ogrodu, w swoim wywiadzie dla dodatku wrocławskiej Gazety Wyborczej (2/2015) - Mój Biznes. 

Zabrzmiało znajomo? Nam oraz każdemu kto odtwarzał taki ogród, przyszło nie raz do głowy to samo. Trochę jak detektyw. Oczywiście finał jest inny, bo nam jest w jakiś sposób żal, kiedy przygoda się kończy i ogród lub projekt musimy oddać właścicielom a detektyw pewnie oddycha z ulgą. Z projektem  oddajemy przecież kawałek siebie.

1 paź 2015

SMUTNA PRZYSZŁOŚĆ DRZEW MIEJSKICH




Kończąc właśnie korektę książki "Pielęgnacja drzew" prof. Andreasa Roloffa i pakując się do Zakopanego, postanowiłam napisać tu jeszcze kilka słów o niej i nieco ją przybliżyć. 

Z chwilą ukazania się książki pojawi się tu link, gdzie można ją kupić.
Jest to publikacja, którą obowiązkowo powinni przeczytać wszyscy urzędnicy zawodowo wyznaczeni do decydowania o losie drzew, osoby realizujące ich zlecenia oraz my ich posiadacze i użytkownicy. Czy więc istnieje jakaś przyszłość dla drzew miejskich?

17 wrz 2015

CZY BĘDZIE EKSTRADYCJA RZEŹB Z WILANOWA? WILANÓW i BRZEZINKA


Tytuł zapoczątkował niewinny żart. "Uwaga, uwaga, nie wiem czy wszyscy już słyszeli, że Ewa szykuje ekstradycję rzeźb z Wilanowa?" 

Boki zrywać, ale ja sobie sprawdzam, bo skoro szykuję, to muszę wiedzieć co...:)

Ekstradycja: wydanie władzom innego państwa osoby podejrzanej o popełnienie przestępstwa lub skazanej na odbycie kary.
Wikipedia radzi, zobacz też: europejski nakaz aresztowania, list gończy, deportacja.

Brzmi groźnie. 


5 wrz 2015

ZABIERAM WAS W PODRÓŻ :) ZIELEŃ WARSZAWY






Powszechnie wiadomo, że podróże kształcą, więc jeśli macie ochotę zabiorę Was w podróż do Warszawy. Pojedziemy, mam nadzieję wygodnie, nowo nabytą lancią musa, którą w tej podróży chcę również bliżej poznać, zabierzemy też Kanta. 

11 sie 2015

TAJEMNICZA ORANŻERIA Z NIEBIESKIEGO SZKŁA. BRANITZ

Pewnie tak nie macie, że jak się Wam jakieś pytanie w głowie zadomowi, to już samo nie zniknie?

Ja tak niestety mam i już z tym nawet nie walczę, tylko w przypływie zmęczenia upałem nie mam ochoty być dłużej dręczona. 
W tym przypadku moim niepozornym dręczycielem było niebieskie szkło.

Pierwszy raz niebieskie szkło w postaci dzwonu ogrodowego zobaczyłam dawno temu w Naftalinie. Naftalina to taki lamus pełen wdzięcznie zaplanowanego  przez Wojtka chaosu. Niedaleko Giebułtowa. 

Oglądając wtedy te dzwony, nie byłam pewna czy nie są to oby kuchenne klosze, na przykład na ser, lub szkła z TKMaxa do stylizacji wnętrz. Przypuszczenia moje, że mają one jednak związek z ogrodnictwem, zostały jednak niedawno wzmocnione innym, bardziej przekonywującym dowodem.

3 sie 2015

Obowiązkowy park angielski, czyli Pückler i jego dzieło życia. Opowieść o Bad Muskau.



"....kto widział Muskau, zajrzał mi do serca."
         Hermann książę von Pückler-Muskau




O, księciu Pücklerze! Życie z Tobą na pewno nie należało do najlżejszych, lecz jak świat stary prawdziwym jest to przecież, że każdy artysta to poniekąd szaleniec. Jeśli można by zmierzyć jego dziwactwo, zapewne miary by nie starczyło. Są tacy, którzy kreują się na odmieńców. On nie musiał. On taki był. Prawdziwy osobowościowy oryginał. Raz dostojny książę, raz fircyk w zalotach, podróżnik, marzyciel, ale przede wszystkim, jak sam siebie określił - parkoman. Parki stały się jego obsesją, do tego stopnia, że przepuścił na nie cały majątek. Projektował z rozmachem i nie liczyły się dla niego względy finansowe, na których nawiasem mówiąc, wcale się nie znał. Brak myślenia o pieniądzach, wyszło projektom na dobre. Mógł dać się ponieść wyobraźni i spokojnie realizować swoje kolejne zachcianki.


25 lip 2015

TANIO, MODNIE, BIORÓŻNORODNIE.

Mój Sąsiad, znany już niektórym z różnych dziwnych pomysłów, oznajmił ostatnio, że chyba trzeba będzie ściąć czereśnię, która rośnie na miedzy, w pół.
-Jak, dlaczego?!!! Przecież jest zdrowa i tyle czereśni mamy z niej co roku?
-Szpaki mają a nie my.
-To źle? Niech sobie mają. Tych na górze i tak nikt nie dosięgnie a nam przecież dół wystarcza. Sąsiad i tak nie lubi czereśni, więc?
-Nie lubię ale bym dosięgnął. Mam uprząż alpinistyczną, więc dosięgnę wszędzie ale mi się nie chce. Słaby jestem i chory.
-Wiem. Bardzo współczuję. Tym bardziej możemy chyba podzielić się ze szpakami? One skubią górę a my dół. Co to za pomysł? Skąd? Chyba ma Sąsiad również gorączkę? Czy do cięcia czereśni sił mu wystarczy?
-No dobra, dobra. Nie ma tematu. Ale alpinistą jestem,  jakby co.

11 lip 2015

Niebieski ptaszek Pückler na uwięzi w parku Branitz - Niemcy

Oto Herman von Pückler-Muskau (1785-1871). Żołnierz, kobieciarz, utracjusz i król życia. Książę. Ponad wszystko na świecie kochał szalone, ekscentryczne pomysły, hazard, podróże i bycie w centrum uwagi oraz kobiety, o które musiał się często pojedynkować. Opinię żołnierza miał dobrą więc i z tych opresji uchodził z życiem. Pewnie już ekscesy towarzyskie wystarczyłyby żeby historia o nim nie zapomniała, ale to jego wielka słabość do ogrodów uczyniła go sławnym. Od wielu podobnych dandysów odróżnia go jednak fantazja i wielka pomysłowość oraz upodobanie do braku kompromisów. Wraz ze swą o 9 lat starszą małżonką Lucie von Pückler-Muskau, którą poślubił w późnym już wieku, przepuścili  swoje ogromne majątki, aby założyć park i ogród w Bad Muskau a później kolejny, skromniejszy w Branitz. (okolice Cottbus) Pora jest urlopowa, więc może ktoś zechce zajrzeć do Branitz?

10 lip 2015

Nieco o różach i nocnym zwiedzaniu ze świecą rosarium w Forst - Niemcy


Jeżdżąc bez szofera po Dolnym Śląsku ciężko jest pisać regularny blog i nie tylko to. Nawet pomimo automatycznej skrzyni biegów, która jak wiemy nieco zwalnia od myślenia o prawej ręce. Pisać lub rysować coś jadąc się nie da. Nowe przepisy drogowe  miały nieco tę sytuację poprawić, bo jeździć trzeba a teraz już nawet fotoradarów nieco więcej nas pilnuje i pomaga. Nawet nie tylko te lokalne ale również stołeczne. Trochę lepiej idzie mi na FB, bo tam jakby zaległości jest mniej i różane Forst prawie na bieżąco tam było. Do tego Aga robi prawko więc jest nadzieja dla mnie, że będę kiedyś i od czasu do czasu również przez nią wożona.

Historia bogatej kolekcji różanego ogrodu w Forst położonego na terenie zabytkowego parku ma już ponad 100 lat. Miasto róż, bo tak często nazywane jest Forst, przyciąga tysiące turystów i miłośników ogrodów na południe Brandenburgii.

Unikalność parku sprowadza się do szczególnej i być może jedynej w swoim rodzaju kompozycji sztuki ogrodniczej, architektury krajobrazu i botanicznej różnorodności. Znajduje się w nim około 40 tysięcy krzewów różanych w ponad 900 odmianach a wśród nich wiele botanicznych rarytasów.


 
Jeszcze sto lat temu nic nie wskazywało na to, że w mieście Forst(Lausitz) powstanie kiedyś jedno z najbardziej znaczących założeń parkowo-ogrodowych. Troszeczkę tam teraz wieje komuną i polityką ale generalnie różom to nie szkodzi.

24 cze 2015

DZIEŃ OTWARTYCH OGRODÓW 2 - GIEBUŁTÓW 2015

Czerwiec. Różany miesiąc. Było to widać, słychać i czuć. Jak może być słychać róże? Może. Na przykład poprzez okrzyki "jakie te róże piękne".

I faktycznie róże były królowymi tego balu.

Nie jest łatwo pisać o tak bardzo lokalnej imprezie. Nie jest łatwo pisać o niej mieszczuchowi, który jednak pół serca oddał tej wsi. Ogrom informacji, niekoniecznie ogrodowych, skrajne emocje, zachwyty i oburzenie, towarzyski rozgardiasz i konwenanse. Czasem na końcu języka ostry zawodowy sprzeciw: "nie, tylko nie to" a czasem  amatorski okrzyk  zachwytu.


16 cze 2015

Jak się kończą zrywy społeczne. Ul. Hubska - Zielona Adrenalina.


Zdziczały ogródek działkowy to niezłe miejsce do nauki.
Była kiedyś w maju 2012 roku taka akcja. Nazywała się Zielona Adrenalina. Brałyśmy w niej udział nie tylko my. Brali również mieszkańcy budynku przy zazielenianym dla nich skwerze. O ile pamiętam pieniądze na rośliny wyłożyła Fundacja Sędzimira a organizacją zajęła się Spółdzielnia Mieszkaniowa, do której ów skwer należał.

29 maj 2015

Jak skutecznie pogorszyć przestrzeń miejską?


Na tapecie plac Nowy Targ.


Na pewno czasem zastanawiacie się dlaczego niektóre miejsca są chętniej odwiedzane niż inne. I czemu pomimo schludnego wyglądu, ewidentnie wydanej masy pieniędzy na ów przestrzeń ludzie traktują je jak niewidzialne. Przemykają skrótami, zatrzymują się by zawiązać buta, a nie po to by porozmawiać, poczytać, porozmyślać. 

26 maj 2015

WARZYWNIK IDEALNY - bo kto nie lubi wąchać pomidorów?





Był sobie film i była pani w kapeluszu i był ON - ogród kuchenny. Piękny. Wypielęgnowany. Idealnie zaplanowany. Z warzywami, które zawsze rosną, jak pod linijkę. Bez szkodników i bez strat. Dorodne, jędrne, zawsze na czas. Zawsze pod ręką. Tylko rwać.

21 maj 2015

LILAKI Z KÓRNIKA PRZEZ "Ó" - kolekcja narodowa w arboretum


- Hallo, hallo, gdzie jesteś, słabo słychać?...gdzie? w kurniku? ... a po co?
- W Kórniku, koło Poznania, w arboretum.
- Gdzie ten kurnik? W arboretum? 
- Miejscowość taka. Kórnik. Jest tu najstarsze w Polsce arboretum. 
- Czyli doklałdnie co? Ogród botaniczny jakiś?
- Kolekcja drzew i krzewów od łacińskiego słowa arbor - drzewo. Czasem mówi się ośrodek badań dendrologicznych. To znów z greki, od dendron - też oznacza drzewo. Tak czy siak chodzi o kolekcję roślin drzewiastych, w niektórych arboretach wzbogaconą bardziej lub mniej innymi gatunkami krzewów i bylin

Być może twórcom tego arboretum zawdzięczamy plagę thuji (tuja, żywotnik zachodni lub wschodni). Tu po raz pierwszy sprowadzono żywotniki;).

- Przyjechałam podziwiać lilaki. Bzy. Jest tu ich spora ilość. A tę cześć arboretum otwiera się tylko dwa razy w roku....

Lilaków jest tu dokładnie 27 z 30 gatunków botanicznych na świecie. I właśnie je zamierzam pooglądać i powąchać....



Syringa vulgaris - lilak pospolity

15 maj 2015

POMIDORY, WOJNA i LILAKI - oraz pewien Landini

- Po co Pani sadzi te pomidory? Przecież będzie wojna - powiedział znienacka za moimi plecami Sąsiad, pakując wielki zderzak samochodowy do worka na plastiki, który na pierwszy rzut oka prawdopodobnie jest mój.
-A kiedy będzie? Może dojrzeją jeszcze? To mój worek?
-Chyba niedługo, Misza mówi, że od 3 miesięcy zwożą czołgi. Tak, Pani. Do mojego już się nie zmieści.
-Te czołgi, co palą 60 litrów na 100 km? Myśli Pan, że tu wejdzie?
-Te. Innych nie mamy. Worków też.
-To może zostawmy sobie ten zderzak do osłony? Na wypadek wojny. Duży jest. Chyba od tira?
-Pani to zawsze...od opla koleżanki. A te pomidory zaprawione mają korzonki?
-Nie wiem czy zaprawione, bo kupiłam gotowe. Ale jak zawsze boję się deszczu i co z nimi będzie wtedy. 
-O tak, w deszczu może spaść kwas siarkawy. Nie dadzą rady. Szkoda sadzić. Te kwaśne deszcze nawet  dach zniszczą a co dopiero pomidory. Są bez szans. I jeszcze ta wojna. Ale niech pani sadzi. Może jednak nie będzie. 


9 maj 2015

DZIEŃ OTWARTYCH OGRODÓW WIEJSKICH 2015 - Giebułtów


W tym roku otwieramy  Drodzy Państwo giebułtowskie ogrody w czerwcu. 

Bo w czerwcu będą róże. I będzie wielka moc odmiennego kwiecia niż  w sierpniu zeszłego roku. Chcemy cieszyć się ogrodami w każdym miesiącu kwitnącego roku. Mamy nadzieję, że wymiany sadzonek będą znów bardzo owocne. Wiem, że w jednym z ogrodów czeka sporo malutkich agaw! A może ktoś chciałby się  podzielić nadwyżkami z mieszkańcami Giebułtowa? Będzie nam miło. Zapraszamy do zwiedzania, nawiązywania znajomości i posłuchania muzyki. W tym roku w wybranych miejscach zagra zespół ludowy Podgórzanie z Mirska. Zagrają również młodzi muzycy oraz znany już z wcześniejszych występów,  Józef Zając, mieszkaniec Giebułtówka.


5 maj 2015

JAGUAREM PO CZECHACH - majowy czeski film


"Jak blogerka nie pisze, to to nie jest blogerka"- napisała Megi i rację ma. Tylko, że ja nigdy nie chciałam być blogerką! Ja jestem z upodobania kierowcą i jeszcze paroma innymi kobietami w jednej. To Aga miała być blogerką. Więc dlaczego ja?Bo jak zawsze się poczuwam żeby do końca jechać. Więc prowadzę, lecz nie bardzo wiem, co to jest ten koniec w przypadku bloga? Z podróżą jest łatwiej. Jest droga, jest koniec drogi, jesteśmy u celu. A blog? Blog żyje. Jeśli żyje, to pewnie i umiera a nie kończy się. Tylko czy to jest w ogóle możliwe w sieci? Do tego zawsze coś człowieka na zewnątrz auta poruszy, w całość się zazębi i na blog się pcha. 

Wszystko więc pewnie od tego poruszania, zwłaszcza kierownicą.



22 kwi 2015

SZTUKA PIELĘGNACJI STARYCH DRZEW - ARBORYŚCI

Krośnice koło Milicza. Kwiecień 2015r.
Arborystyka, to dziedzina o podstawach naukowych koncentrująca się przede wszystkim na zachowaniu drzew i krzewów w krajobrazie kulturowym, zazwyczaj w ogrodach, parkach i innych terenach zieleni. Została wyodrębniona jako osobna dyscyplina i jest dość ściśle powiązana z:

architekturą krajobrazu, 
dendrologią, 
ogrodnictwem,
leśnictwem, 
szkółkarstwem 
sadownictwem.

Jej kolebką są Stany Zjednoczone a za ojca współczesnej arborystyki uważa się Alexa Shigo, amerykańskiego biologa i fitopatologa. 

13 kwi 2015

INSPIRUJĄCY CZOSNEK "Mount Everest'



Czasem trafia się taki inspirujący gość. Aż żal wysyłać go jesienią do ogrodu, bo możemy się już wtedy nigdy nie spotkać;) ...


... czosnek 'Mount Everest' (Allium).

6 kwi 2015

OGRÓD IZABELI CZARTORYSKIEJ W PUŁAWACH. Na tropie polskiego ogrodu.

PUŁAWY, PAŁAC IZABELI CZARTORYSKIEJ
Każdy chyba, kto zawodowo lub z pasją i dociekliwością zajmuje się ogrodem, od czasu do czasu zada sobie pytanie czy mamy w Polsce w ogóle jakąś ogrodową tradycję narodową? Skąd my Polacy czerpiemy wzorce do naszych ogrodów? 
Osobiście nie ustaję w poszukiwaniu polskiego ogrodu. Nie tego tujowego i nijakiego, choć tych najwięcej i wydają się już być bardzo polskie. I nie tych naśladujących angielskie, włoskie i francuskie...o czym nawet się nie mówi, bo najczęściej nie wie. 

Chciałabym znaleźć klucz do prawdziwie polskiego ogrodu...

Jednym z miejsc, które wtajemniczonym kojarzy się natychmiast z historią ogrodów w Polsce  są  Puławy. Tu przecież mieszkała i pisała o ogrodach "Myśli różne...." księżna Izabela Czartoryska. Odwiedziłyśmy więc z Nadworną Lekarką Puławy oczekując chyba cudu. Ale cudu nie było. 



4 mar 2015

OGRODY RETRO SZMINKĄ MALOWANE - NIE TYLKO DLA KOBIET:)

Co może łączyć Victorię Beckham, Audrey Hepburn, Gardenię 2015, Nałęczów i Puławy oraz kosiarki i kabriolety?

Chyba tylko ten post. 

Będzie o lukrowanych ogrodach, cukierkowych kwiatach, damach w kaloszach, szminkach w doniczce i motoryzacji w pięknym, włoskim  stylu. Wszystko to przybyło do nas z zamierzchłej przeszłości, ale i my nieco się natrudziłyśmy, żeby w dawne czasy zajrzeć. 

Pojechałyśmy w podróż na wschód kraju oraz na Gardenię. I tam, i  w Poznaniu, można było dostrzec retro.

Z okazji Dnia Kobiet może być ten post. Jeśli  ktoś woli, niedalekiej wiosny. I może trochę z okazji Gardenii? 

A więc w drogę, po więcej kolorów szminki, więcej lukru i więcej elegancji.
Jest w czym wybierać:) 

22 lut 2015

OGRÓD JASI I ZDZICHA W MIĘDZYGÓRZU


Właśnie odbyła się premiera i Międzygórze zaistniało na antenie programu "Maja w ogrodzie". Dziś, 22 lutego, pokazano premierowy odcinek w stacji TVN. "Biały Ogród", którego powstanie mogliście śledzić na naszym blogu, Ogród Alicji, również tu opisany i właśnie ten, "zaległy" ogród Jasi i Zdzicha, mogliście pooglądać o 7.55 nie tylko na zdjęciach. (odcinek 536)

Oczywiście jest nam niezmiernie miło, że zaproszono nas do uczestnictwa w tej "metamorfozie". O wszystkim co tak naprawdę działo się w Międzygórzu można poczytać na blogu wcześniejsze posty. Doceniamy również ogromnie fakt, że autorzy programu "Maja w ogrodzie" zdecydowali się pokazać, chyba pierwszy raz w historii programu, ogród stworzony w miejscu tak niecodziennym, jak otoczenie kościoła. Dlaczego kościoła? Bo to obiekt zabytkowy, piękny i po remoncie aż się prosił. Ale również dlatego, że  w wielu miejscowościach i wioskach Polski ta właśnie przestrzeń jest często jedyną możliwą do zagospodarowania przestrzenią wspólną dla mieszkańców. Innej po prostu nie ma. 
Oczywiście  zgadzamy się z tymi którzy mają niedosyt "Białego Ogrodu" na filmie, ale nie mieliśmy na to wpływu.  Zainteresowanych odsyłamy do zdjęć na blogu i podzielenia się swoimi odczuciami, jeśli jeszcze tego tu nie zrobili:)

15 sty 2015

FESTIWAL TRAW i LUDZI - WOJSŁAWICE




 

Większość ludzi lubi trawy ozdobne. My też je lubimy. Nie są wymagające za to są trwałe. Mają naturalny urok i wdzięk. Budzą nostalgię za niekończąca się przestrzenią dziewiczych łąk i pięknem dzikiej kompozycji Natury. 

Za stepem, ale to już u mnie osobiście budzą. Skąd ten step, nie wiem. Pamiętam, że jadąc przez Ukrainę do Lwowa, przybiegły nagle do mnie z otchłani pamięci  "Stepy Akermańskie". Nigdy bym nie pomyślała, że je jeszcze pamiętam. A jednak przybiegły i nie mogą dotąd odejść. Jaką ma trwałość nauczony w szkole na pamięć  wiersz!


Wpłynąłem na suchego przestwór oceanu,
Wóz nurza się w zieloność i jak łódka brodzi,
Śród fali łąk szumiących, śród kwiatów powodzi,
Omijam koralowe ostrowy burzanu.
 ...
W takiej ciszy - tak ucho natężam ciekawie,
Że słyszałbym głos z Litwy. - Jedźmy, nikt nie woła.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...