8 wrz 2012

WĘDRÓWKA ŚWIERKA - klimat się zmienia, więc świerk ucieka?



Czy ocieplenie klimatu spowoduje emigrację drzew iglastych  z Polski?


Ponoć ten proces już się rozpoczął. Uciekają drzewa, które lepiej czują się w chłodzie, drzewa iglaste, takie jak świerk czy sosna. Naukowcy twierdzą, że jeśli temperatura podniesie się o 1,5 - 4,5 st. C, pod koniec XXI w., na Ziemi zajdą najgwałtowniejsze zmiany od epoki lodowcowej.


Czy to odległa przyszłość, czy już teraźniejszość? Prof. Bogdan Brzeziecki z SGGW w Katedrze Hodowli Lasu, w której ( trwają ogółem 75 lat) prowadzi stałe obserwacje wybranych fragmentów Białowieskiego Parku Narodowego. Badanie zapoczątkował, w 1935 r., prof. Tadeusz Włoczewski. Ich wyniki, te z 1936r. i te 2011r., zestawione graficznie, są bardzo interesujące. Świerki na początku badań stanowiły 2/3 wszystkich drzew w Parku obecnie stanowią 1/3. I są to głównie osobniki stare, mocno atakowane przez kornika.


Co zajmuje miejsce świerka - emigranta, bo przecież przyroda nie lubi próżni? Drzewa liściaste: lipa i grab na zachodzie kraju.


Czy jednak wchodzą na dawne terytorium, opuszczone przez świerka, czy wracają  po prostu "na swoje"? Są dwie hipotezy.
Pierwsza, że Puszcza, uznana za dziewiczą, wcale taka nie jest. Eksploatowana w przeszłości przez człowieka regeneruje się obecnie siłami natury.
Druga, że ta inwazja grabu jest wynikiem ocieplenia klimatu. Ku tej, na podstawie różnych danych zbieranych od 200 lat w stacjach meteorologicznych Warszawy i Wilna, skłaniają się naukowcy z SGGW.

Ze wzrostem temperatury rośnie zapotrzebowanie na wodę. Świerk tych warunków nie znosi. Woli klimat chłodniejszy i wilgotny. A grab? Owszem, owszem! Jest bardzo odporny.


Gdzie więc przeniesie się świerk z rodziną? Na wschód i północ Polski, a dalej na Półwysep Skandynawski i do północnej części Rosji. U nas coraz lepiej powodzi się gatunkom klimatu oceanicznego. To na zachodzie. A co słychać na południu kraju? Tam niestety świerk również zanika. Zanikają również jodły, są ich chyba ilości szczątkowe,  a ich miejsce zajmuje ekspansywny buk.


Wędrówka drzew, które dotąd uważaliśmy za stabilne? To może być dla nas szok. Chyba warto się przygotować, że nas opuszczą? Dawniej tak często stosowany żywopłot ze świerka może zastąpić liściasty żywopłot z buka. I to jeszcze nie jest  takie złe rozwiązanie. Gorzej, bo raczej  zostanie wybrana na ten żywopłot Thuja.


buk pospolity (Fagus sylvatica)
20- letni żywopłot z buka pospolitego  (Fagus sylvatica)

10-letni żywopłot ze świerka

młodziutka  sosna pospolita w ciągłym procesie odtwarzania
A gdyby tak dodatnio jonizujące powietrze sosny miały zniknąć? Byłoby jednak bardzo źle i trudno to sobie wyobrazić.

ewa


P.S. Na podstawie tekstu Eugeniusza Pudlisa z "Echa Leśne", Lato 2012r.

3 komentarze:

  1. no ok., ale świerk na południu (góry) był sadzony, w naturalnych lasach reglowych może występować jako domieszka. Sosna jest u siebie tylko w borach na piaszczystych i ubogich glebach, a jest sadzona na siedliskach grądowych. Ja bym tam nie żałowała.

    OdpowiedzUsuń
  2. nie będę sie wymądrzać, bo nie ja to wymysliłam. Co powiedzieć mogę: badania na terenie Białowieży zrobiono i przez tyle lat, że nie pisali by chyba głupot panowie profesorowie? Zwłaszcza, że Echa Leśne to gazeta dla leśników w całej Polsce. Mnie sosenki żal bo lubię jej zapach, zwłaszcza jak jestem w Ulinii, w rezerwacie koło Łeby:)
    e

    OdpowiedzUsuń
  3. pewnie, że na wydmach sosenki rosły od zawsze i tam też pozostaną. I też je lubię. Szkoda tylko pięknych siedlisk borów mieszanych i grądów, obsadzonych w całym kraju sosną ze względów gospodarczych.

    OdpowiedzUsuń

dziękujemy:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...