Pokazywanie postów oznaczonych etykietą BIEŻĄCE WYDARZENIA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą BIEŻĄCE WYDARZENIA. Pokaż wszystkie posty

18 marca

18 marca

O CZYM SZUMIĄ..... BRZOZY W GIEBUŁTOWIE.

O CZYM SZUMIĄ..... BRZOZY W GIEBUŁTOWIE.

zielona metamorfoza, projekty ogrodów Wrocław


Przełom lutego i marca. Co roku to samo. W ruch ze zdwojoną częstotliwością idą pilarki łańcuchowe. Trwa wycinka drzew. Zmasakrowana Puszcza Białowieska, wycięte kolejne stare aleje i kilkusetletnie, zdrowe drzewa budzą łzy i oburzenie.
Czasem uda się to wycinanie zatrzymać jak we Wrocławiu, w Parku Grabiszyńskim. Społeczny Ruch obronił park.(link) Czasem świadomy Inwestor w Warszawie da dobry przykład i zamiast wyciąć kolejne drzewo - przesadzi.(link) Radość wielka. Lecą lajki na FB. Cieszą się mieszczuchy i swoich drzew zaczynają pilnować jak oka w głowie. 

Bo smog, bo gorąco, bo ptaków nie będzie.

Ale nie wszędzie tak jest. Choćby w odległej Włodawie co zrobiła lament na całą Polskę, pomocy zewsząd wzywając w urzędniczej wojnie.(link) Nie wiadomo jak będzie. Zniszczone drzewa jeszcze stoją, może przeżyją. Im mniejsze miasto, tym chętniej tam drzew się pozbywa i kwita.  

Bo ptaki, bo cień, bo liście, bo sygnał TV zanika. 

No i mamy jeszcze wieś. „ Wsi spokojna, wsi wesoła!”. Oj tak. Wesoła. Hulaj dusza piekła chyba nie ma, albo tu jest to piekło właśnie? Niedaleko, w Izerach, pod kościołem w Giebułtowie takie piekło się zrobiło.

30 lipca

30 lipca

GROSZKI I RÓŻE NIE TYLKO W WIEJSKIM STYLU

GROSZKI I RÓŻE NIE TYLKO W WIEJSKIM STYLU
ogród wiejski
Nieznana jak dotąd nikomu 'PINK CANDY'


Miłość do róż nie jest miłością łatwą. Kto kocha róże ten wie. Ma w sobie wiele z przyjemności chodzenia boso żwirowymi ścieżkami. Ogród, miejsce dobrze nam znane, staje się wtedy ogrodem sensorycznym, odkrywanym poniekąd na nowo i bardzo ostrożnie. Jest lato, być może macie upragnione wakacje. Jeśli nie, znajdźcie choć chwilę czasu na bose spacery. Dobrze, kiedy można iść przed siebie po miękkiej trawie, ale czasem ostre kamyki, to jedyna droga. Stąpając więc ostrożnie i z wyczuciem liczmy się z bólem. Możemy też usłyszeć, powiedziane z troską: „Źle stawiasz stopy. Zacznij od palców, wtedy mniej kłuje”...

03 maja

03 maja

NAJWIĘKSZE TULIPANOWE POLA W POLSCE - CHRZYPSKO WIELKIE

 NAJWIĘKSZE TULIPANOWE POLA W POLSCE - CHRZYPSKO WIELKIE
pola tulipanów chrzypsko


Ten wpis zdobył na naszym FB już prawie 4000 odsłon, więc nie powinno go zabraknąć również i tu :).


Chrzypsko Wielkie, Wielkopolska, godzinka drogi od Poznania.

To największe tulipanowe pole w Polsce ciągnie się prawie po horyzont. Kolorowe pasy kwiatów falują lekko przed oczami. Wydają się nie mieć końca. Pięknie utrzymane łany dorodnych tulipanów wabią przejeżdżających. Wydaje mi się, że tylko mieszkańcy Chrzypska są na ich urok odporni. Reszta parkuje i choćby przez siatkę robi pamiątkowe fotki. Kto nie był w holenderskim, wiosennym ogrodzie świata, Keukenhoff (link), może tu nacieszyć oczy. A jeśli był, to wie jakie to wrażenie.

Jak wiadomo trudno w naszym kraju nie ocierać się o politykę. O tym, że bardzo trudno w prywatnych rozmowach, to znane, ale, że spotkamy się polityką między tulipanami w Chrzypsku, tego się nie spodziewałam. 
Dzieje się tak, gdyż w Chrzypsku obok wielu tulipanów, jest również tulipanowa polityka i to w wielu kolorowych odmianach :) Zapraszamy wraz z Gospodarzem, Panem Bogdanem Królikiem, właścicielem ponad 6 milionów cebulek i wielu posiadanych praw do wyhodowanych przez pasjonatów pięknych odmian tulipanów. Może niektórym politykom to się nie podobać, ale oczywiście in vitro ;-)

17 marca

17 marca

JAK DOBRZE, ŻE MAMY JESZCZE REZERWATY...

JAK DOBRZE, ŻE MAMY JESZCZE  REZERWATY...


Muszkowicki Las Bukowy.
okolice Ząbkowic Śląskich

Zanim blogi zapełnią się wiankami i pięknymi kolorowymi kompozycjami kwiatów na święta, chciałabym „przemycić” jeszcze inny temat. Na początek wiosennie, bo ostatnio tak niby miało być, ale zrobiło się strasznie. Cóż, samo życie. Żeby wiosnę jednak poczuć nie tylko w ogrodzie, wybrałyśmy się w zeszły weekend z Nadworną Lekarką do Rezerwatu Muszkowicki Las Bukowy. O pełni kwitnienia śnieżycy wiosennej poinformowała nas dokładnie Megi, za co jesteśmy jej bardzo wdzięczne :). Lekarka ubrana we wściekle różowy ortalion, nie mogła się zgubić. Plan był dobry.



04 lutego

04 lutego

ZAKUPY, REMONT I PŁATNI OSZUŚCI

ZAKUPY, REMONT I PŁATNI OSZUŚCI



Był czas wielkich odkryć geograficznych, rewolucji przemysłowych i technicznych przemian, a teraz żyjemy w epoce informacji. Wszystko byłoby dobrze, nawet jej nadmiar, który przeciętnemu Kowalskiemu do szczęścia nie jest potrzebny, gdyby to było uczciwie i rzetelnie podane czy jak kto woli sprzedane lub przekazane.

10 lipca

10 lipca

Nieco o różach i nocnym zwiedzaniu ze świecą rosarium w Forst - Niemcy

Nieco o różach i nocnym zwiedzaniu ze świecą rosarium w Forst - Niemcy

Jeżdżąc bez szofera po Dolnym Śląsku ciężko jest pisać regularny blog i nie tylko to. Nawet pomimo automatycznej skrzyni biegów, która jak wiemy nieco zwalnia od myślenia o prawej ręce. Pisać lub rysować coś jadąc się nie da. Nowe przepisy drogowe  miały nieco tę sytuację poprawić, bo jeździć trzeba a teraz już nawet fotoradarów nieco więcej nas pilnuje i pomaga. Nawet nie tylko te lokalne ale również stołeczne. Trochę lepiej idzie mi na FB, bo tam jakby zaległości jest mniej i różane Forst prawie na bieżąco tam było. Do tego Aga robi prawko więc jest nadzieja dla mnie, że będę kiedyś i od czasu do czasu również przez nią wożona.

Historia bogatej kolekcji różanego ogrodu w Forst położonego na terenie zabytkowego parku ma już ponad 100 lat. Miasto róż, bo tak często nazywane jest Forst, przyciąga tysiące turystów i miłośników ogrodów na południe Brandenburgii.

Unikalność parku sprowadza się do szczególnej i być może jedynej w swoim rodzaju kompozycji sztuki ogrodniczej, architektury krajobrazu i botanicznej różnorodności. Znajduje się w nim około 40 tysięcy krzewów różanych w ponad 900 odmianach a wśród nich wiele botanicznych rarytasów.


 
Jeszcze sto lat temu nic nie wskazywało na to, że w mieście Forst(Lausitz) powstanie kiedyś jedno z najbardziej znaczących założeń parkowo-ogrodowych. Troszeczkę tam teraz wieje komuną i polityką ale generalnie różom to nie szkodzi.

24 czerwca

24 czerwca

DZIEŃ OTWARTYCH OGRODÓW 2 - GIEBUŁTÓW 2015

DZIEŃ OTWARTYCH OGRODÓW 2 - GIEBUŁTÓW 2015
Czerwiec. Różany miesiąc. Było to widać, słychać i czuć. Jak może być słychać róże? Może. Na przykład poprzez okrzyki "jakie te róże piękne".

I faktycznie róże były królowymi tego balu.

Nie jest łatwo pisać o tak bardzo lokalnej imprezie. Nie jest łatwo pisać o niej mieszczuchowi, który jednak pół serca oddał tej wsi. Ogrom informacji, niekoniecznie ogrodowych, skrajne emocje, zachwyty i oburzenie, towarzyski rozgardiasz i konwenanse. Czasem na końcu języka ostry zawodowy sprzeciw: "nie, tylko nie to" a czasem  amatorski okrzyk  zachwytu.


16 czerwca

16 czerwca

Jak się kończą zrywy społeczne. Ul. Hubska - Zielona Adrenalina.

Jak się kończą zrywy społeczne. Ul. Hubska - Zielona Adrenalina.

Zdziczały ogródek działkowy to niezłe miejsce do nauki.
Była kiedyś w maju 2012 roku taka akcja. Nazywała się Zielona Adrenalina. Brałyśmy w niej udział nie tylko my. Brali również mieszkańcy budynku przy zazielenianym dla nich skwerze. O ile pamiętam pieniądze na rośliny wyłożyła Fundacja Sędzimira a organizacją zajęła się Spółdzielnia Mieszkaniowa, do której ów skwer należał.

22 kwietnia

22 kwietnia

SZTUKA PIELĘGNACJI STARYCH DRZEW - ARBORYŚCI

SZTUKA PIELĘGNACJI STARYCH DRZEW - ARBORYŚCI
Krośnice koło Milicza. Kwiecień 2015r.
Arborystyka, to dziedzina o podstawach naukowych koncentrująca się przede wszystkim na zachowaniu drzew i krzewów w krajobrazie kulturowym, zazwyczaj w ogrodach, parkach i innych terenach zieleni. Została wyodrębniona jako osobna dyscyplina i jest dość ściśle powiązana z:

architekturą krajobrazu, 
dendrologią, 
ogrodnictwem,
leśnictwem, 
szkółkarstwem 
sadownictwem.

Jej kolebką są Stany Zjednoczone a za ojca współczesnej arborystyki uważa się Alexa Shigo, amerykańskiego biologa i fitopatologa. 

29 grudnia

29 grudnia

W POSZUKIWANIU PIĘKNA i HARMONII- Cieplice Zdrój

W POSZUKIWANIU PIĘKNA i HARMONII- Cieplice Zdrój
Pałac Paulinum, Jelenia Góra, 2014r.
....w poszukiwaniu piękna i rytmu przemierzamy cały kraj  ...   
....chwyć mnie za rękę, 
....złap za rękę mą, 
....pójdziemy razem tam...można by jakoś tak zaśpiewać...



25 października

25 października

MIĘDZYGÓRZE FINAŁ - neverending story "BIAŁEGO OGRODU"

MIĘDZYGÓRZE FINAŁ - neverending story "BIAŁEGO OGRODU"

"WYOBRAŹNIA JEST JAK SKRZYDŁA ALBATROSA,...

w wierszu Baudelaire'a: ...STWORZONE DO LOTU, PRZESZKADZAJĄ CHODZIĆ PO ZIEMI".
A  wyobraźni nadmiar? Już widzę te uśmiechy. Nieprawda?

międzygórze kościół biały ogród zielona metamorfoza

Można o tym ogrodzie i zmaganiach mieszkańców Międzygórza poczytać na blogu wcześniejsze posty (TU) . Można będzie pooglądać w TVN-nie u "Mai w ogrodzie" (Już można. Odcinek 536). Najlepiej do Międzygórza pojechać i na własne oczy... Coraz więcej sygnałów, że ten, czy ów widział. To miłe. Póki w gablocie parafialnej projekt i zdjęcia nie wyblakną, rozpoznacie tam znajome twarze. Ogród zaś z roku na rok będzie coraz bujniejszy i piękniejszy.



16 września

16 września

OGRÓD JAPOŃSKI WOJOWNICZO - WROCŁAW

OGRÓD JAPOŃSKI WOJOWNICZO - WROCŁAW
Jeśli ktoś ma ciągoty w stronę japońskiego ogrodu ... lub nawet już go posiada.... i być może planuje być we Wrocławiu powinien zajrzeć do Ogrodu Japońskiego przy ul. A. Mickiewicza. Jeśli nie planuje być lub dawno nie był w Ogrodzie Japońskim, jest okazja aby to zmienić. Do końca września, w weekendy, Ogród  kusi  japońskimi wojownikami. 

Może w takiej odświeżonej scenerii bardziej komuś przypadnie do gustu? 


24 sierpnia

24 sierpnia

DZIEŃ OTWARTYCH OGRODÓW W GIEBUŁTOWIE 2014 - aktualizacja

DZIEŃ OTWARTYCH OGRODÓW W GIEBUŁTOWIE 2014 - aktualizacja
PRZEDMOWA

Chciałoby się napisać DZIEŃ OTWARTYCH OGRODÓW W GIEBUŁTOWIE z jedynką z przodu.

Potem z dwójką, trójką i tak dalej....

....marzenia...
.....ale od marzeń wszystko się zaczyna, więc może za rok będzie II DZIEŃ OTWARTYCH OGRODÓW W GIEBUŁTOWIE....
...marzenia.... żeby kiedyś Giebułtów był wsią zadbaną i nie tylko w prywatnych ogródkach ukwieconą,  wysprzątaną....
...marzenia... żeby nasadzić nowych drzew w alei, zobaczyć jak pałac powstaje z gruzów i żyje...
...marzenia... żeby mieszkańcy docenili piękno, które jeszcze miejscami ocalało w zasięgu ich wzroku...
...marzenia?...

Od czegoś trzeba zacząć, więc...  



03 kwietnia

03 kwietnia

MIĘDZYGÓRZE - BUDUJEMY OGRÓD PRZYKOŚCIELNY

MIĘDZYGÓRZE - BUDUJEMY OGRÓD PRZYKOŚCIELNY
budujemy ogród przykościelny rośliny symboliczne
Kościół św. Józefa, Międzygórze, marzec 2014 r.

Ogród przykościelny w Międzygórzu



Międzygórze to miejscowości licząca ok. 600 mieszkańców, położona w województwie dolnośląskim, powiecie kłodzkim u podnóża Śnieżnika. Od 1740 r., kiedy to stała się własnością księżniczki Marianny Orańskiej, żony księcia pruskiego Albrechta Hohenzollerna, rozwinęła się w popularną miejscowość wypoczynkową z charakterystyczną drewnianą architekturą w stylu szwajcarskim. W 1875 r. doktor Henryk Jaenisch dostrzegł walory lecznicze tego miejsca i założył tu stację klimatyczną, która stała się znanym i cenionym uzdrowiskiem. Snycerka balkonów, balkoników i elewacji, zachowany historyczny układ ruralistyczny z XVI-XXw. oraz specyficzny mikroklimat wynikający z położenia w dolinie potoków Wilczki i Bogoryji są atrybutami tego dawnego Luftkurortu. Jest nim również drewniany, barokowy kościół pod wezwaniem św. Józefa, Oblubieńca NMP. Równocześnie jest on jednym z czterech zachowanych na Ziemi Kłodzkiej oraz najstarszym budynkiem w Międzygórzu.




04 stycznia

04 stycznia

PAW - KARNAWAŁ W OGRODZIE

PAW - KARNAWAŁ W OGRODZIE

Myślenie o pawiu jako o zwierzęciu ogrodowym zaczęło się niewinnie. 

We Wrocławiu, w ostatni weekend miesiąca, pod Iglicą jest Giełda Staroci. Trzeba tam bardzo uważać. Mnóstwo pokus, a przed Świętami zwłaszcza. Sprzedawcy przywożą co mają najlepszego i bez litości po oczach i po kieszeniach nas oglądaczy i potencjalnych klientów tym bogactwem smagają.



Tak też było z pawiem. 



Do sprzedania, w kiepskich warunkach przelotnej mżawki, wystawiona została akwaforta austriackiego malarza Carla Jutza "Paw i kogut".

Carl Jutz "Paw i kogut" 1878 r. stąd
Chyba to wtłoczenie pawia do kurnika tak na mnie podziałało, że byłam gotowa za astronomiczne 350 zł ową niewielką rzecz nabyć. Nie doszło do tego, ale ...... paw w głowie zagościł i sam Jutz również. 

Pięknie ten drób wszak malował. Czyż nie jest "jak żywy"? Obrazek w sam raz do domu na wsi. Tylko co z tym pawiem począć? Trochę nie pasuje.

zielona matamorfoza
Carl Jutz (1838-1916) Pies w Chicken Coop


Jak to się stało, że paw w kurniku skończył? Czy to dowcip Pana Jutza? Czy symbolika, o której dawno zapomniano?

Paw, w kulturze hinduskiej, jest symbolem boga wojny Muruga.


Murugan
Stoczył on walkę z Surapadmą, którego przeciął na pół, ale w darze łaski zgodził się pozostawić go przy życiu w podwójnej postaci: pawia (dostojność) i koguta (waleczność).


stąd
Wypisz, wymaluj symbolika dla Jutza. Nieco może jednak "naciągana"? Może....

Ale wróćmy do pawia.

W starożytnej Grecji poświęcony został bogini Herze, aby na hellenistycznych obrazach w parze ciągnąć jej rydwan. Jak trafił do Grecji? No cóż, podróże kształcą. Nawet te związane z podbojami i wojnami, które w tym przypadku toczył Aleksander. To jego zasługa. Przywiózł z tej "podróży" pawie, które Grekom bardzo przypadły do gustu.


Ojczyzną pawia są Indie, Babilonia i Persja. Dlatego Arystoteles mawiał o nim "perski ptak".  Był  tam postrzegany również jako opiekun rodziny królewskiej. 

W Europie, już w średniowieczu trafił więc na ... królewski stół. Brrr... A powoli, powoli, powoli... był już jadany na mniej pańskich obiadach.


BRUEGHEL

Ale nim tam trafił, mógł przechadzać się dumnie po ogrodach i strosząc pawie pióra ozdobione oczami, które bogini Hera dała mu na pamiątkę 100 oczu Argosa. Dość szybko Grecy działali. Trzeba im to przyznać. Prędziutko stworzyli mit.

Zeus miał romans z nimfą Io, co wzbudziło zazdrość Hery, więc Zeus zamienił Io w jałówkę. Hera kazała Argosowi jej pilnować, lecz Zeus się nie poddawał i wysłał najlepszego złodzieja, czyli Hermesa, aby ten wykradł Io. Hermes wiedział, że Argos miał 50 par oczu, więc zabrał ze sobą flet. Uśpił grą Argosa, a potem odciął mu głowę. Hera przeniosła oczy Argosa na ogon pawia, ptaka, który był jej poświęcony.

paw indyjski (wikipedia)

Pawie, ogólnie mówiąc, są trzy. Indyjski, zielony i z Kongo. Są również "wariacje na temat" w kolorze białym i szmaragdowym.


Kongo paw z Antwerpii (wikipedia)
paw zielony 
paw indyjski
Samice pawi są niepozorne, co im chyba wychodzi na zdrowie?

samica pawia (wikipedia)
flickr

Kew Garden, Anglia
Kew Garden
fot. Sylvia Thornton
Keukenhoff, Holandia (wikipedia)

Waihi Waterlily, Nowa Zelandia -  stąd


Wiele jest obecnie na świecie ogrodów, w których można podziwiać te piękne ptaki. Coraz więcej osób hoduje je dla własnej tylko satysfakcji.

Można by tu przytoczyć cytat z "Leżąc na kozetce":  Irvina D. Yaloma.

"...w szachach jest jak w życiu: gdy gra się kończy, wszystkie figury- tak pionki, jak króle i królowe - wędrują z powrotem do jednego pudełka"....

I tak zaczyna się nowe rozdanie dla pawi.  


zielona metamorfoza
pawie w Palmiarni w Wałbrzychu
Czy ktoś wie, gdzie jeszcze w Polsce można podziwiać w parkach pawie?



A że jest karnawał to życzę   .....



www.praytellblog.com
tvtropes.org



....dobrej zabawy w karnawale....
wymyślnych kreacji
 i przede wszystkim..... 
wspaniałego 2014... 
Wszystkim, którzy tu zaglądają.

 ewa:)


....a tak naprawdę to karnawał w ogrodzie jest wiosną, jesienią i latem!


Jesienią zwłaszcza roje motyli o pawich oczach nie mogą się oderwać od zawciągu nadmorskiego.

rusałka pawik

03 grudnia

03 grudnia

GIEBUŁTÓW - OPRACOWANIE O ESTETYCE WSI GÓR IZERSKICH

GIEBUŁTÓW - OPRACOWANIE O  ESTETYCE WSI  GÓR  IZERSKICH
zielona metamorfoza OPRACOWANIE O  ESTETYCE WSI  GÓR  IZERSKICH
tablica informacyjna przy Słupcu w Giebułtowie

Estetyka wsi, czy to jest możliwe?


Ostatnio większość życia spędzamy "w drodze". Nie inaczej było w przypadku tego opracowania, które doczekało się właśnie  szczęśliwego zakończenia. Cały projekt trwał od stycznia do listopada  2013 r., więc cztery pory roku minęły. To długo, choć takie niby nic.



zielona metamorfoza
Giebułtów, zima 2013 r.

Ale oto z końcem listopada 2013 r. tablice informacyjne, będące częścią projektu w Giebułtowie, zostały zamocowane a ulotki wydrukowane. 


zielona metamorfoza OPRACOWANIE O  ESTETYCE WSI  GÓR  IZERSKICH
ulotka informacyjna



Ta ogromna praca została wykonana  "DZIĘKI"....


....dzięki  determinacji wielu osób, którym nie jest obojętna otaczająca ich rzeczywistość i którym bardzo za to dziękuję:)


- dzięki Agnieszkom, które wykonały największy zakres prac studyjnych.

- Dzięki Redakcji Gazety Giebułtowskiej, która nas popierała!

- dzięki Sołtysowi Giebułtowa, który też nasz pomysł poparł.

- dzięki zaprzyjaźnionym, ale i tym mniej na razie znanym nam Mieszkańcom wsi, którzy współpracowali z nami w różnej formie.

- dzięki Urzędnikom, przez których nabrała rozpędu i życia,

- dzięki zaś Januszowi, to "tornado przysłupowe"  powstało.



Za tym kawałkiem papieru, którym być może, jak powiedział z troską Pan Sołtys "niektórzy napalą w piecu", za tablicami, które mocowano jeszcze godzinę temu w Giebułtowie, za nową Ławką Tkacza, stoją konkretni ludzie i ich pasja, dobra wola, poświęcony czas lub miejsce na posesji dla znaku, bo przecież znak musi gdzieś stać. Przede wszystkim zaś troska o tę piękną krainę i jej krajobraz.


Ulotka ma na celu pokazanie możliwości zagospodarowania wsi i propozycje zmiany  jej estetyki na lepsze. Wcale nie to co "miastowe" jest dla niej dobre.
Został  więc Giebułtów "wzięty pod lupę" i dom po domu obejrzany i przez nas obfotografowany.  A nie jest to wieś mała!
Powstanie tego projektu możliwe było również "dzięki" programowi "Odnowa wsi dolnośląskiej" sponsorowanemu przez Urząd Marszałkowski Wrocławia. 
Udział w programie mogą brać, i pozyskać fundusze na jego realizację, wszystkie wsie dolnośląskie.

Realizowanie go w ramach Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu, znów "dzięki" dr hab. inż. arch. Irenie Niedźwieckiej-Filipiak  pomogło nadać ostateczny kształt całości.

Żeby przybliżyć ideę projektu i oszczędzić sobie pisania,  przytoczę fragmenty wywiadu z Agą, który został opublikowany w 7 numerze Gazety Giebułtowskiej.


zielona metamorfoza
fragment wywiadu z Gazety Giebułtowskiej, wiosna 2013 r.
zielona metamorfoza




zielona metamorfoza
Grafika Jacka Knapa

ze strony o domach szachulcowych i przysłupowych

Nie wymyślamy w naszych ulotkach świata na nowo. Dużo jeździmy, podpatrujemy, uczymy się i chcemy zasugerować, że to czy tamto jest do "poprawki". Dlaczego w Polsce ma być gorzej niż za przysłowiową "granicą", która jest tuż, tuż. Z Giebułtowa do Czechów i do Niemców blisko. Dawniej to jedna kraina, Górne Łużyce. Podobne stroje, architektura, kuchnia. Oczywiście Polacy, którzy zamieszkali okoliczne wsie długo nie czuli się tu jak u siebie. Najczęściej przyjeżdżali "ze wschodu". Ten brak przynależności powoli przemija. Czas zrobił swoje. Zarówno w mentalności jak i materialnym, technicznym stanie otrzymanego dziedzictwa. Nie ma co zamiatać pod dywan. Po prostu zaczyna się "sypać". Od lat nie remontowane lub źle utrzymywane domy straszą. Ba, nawet się walą. Te które doczekały się remontu najczęściej stanowią "samotne wyspy na morzu". Nie tylko dlatego, że są "ładne". Często dlatego, że nijak do tego otoczenia nie pasują i pasować nie będą. Każdy z nich to osobna bajka. Większość pragnie naśladować domy z miasta.

Urokliwe ogródki wiejskie zamieniono w ogrody botaniczne o dziwnych kolekcjach lub w ogóle z nich zrezygnowano nazywając trawnik ogrodem.


Ta ulotka jest właśnie dla mieszkańców wsi.


zielona metamorfoza


Funkcjonuje, jako żart, taka odpowiedź pośredników w handlu nieruchomościami na pytanie co jest najważniejsze przy kupnie domu. Otóż są 3 ważne rzeczy...

1. Lokalizacja.

2. Lokalizacja

3. Lokalizacja.

Lokalizacja, to również otoczenie. Kiedyś nasz dom być może będzie szukał nowego właściciela. Oprócz dostępności komunikacyjnej, zamożności miejsca i jego atrakcyjności, lokalizacja to również zadbana estetycznie okolica.

Dom możemy urządzać wedle naszych gustów. Hulaj dusza, piekła nie ma.

Otoczenie, to już przestrzeń publiczna, której jesteśmy co prawda właścicielem na papierze oraz w głębi serca i umysłu, ale w rzeczywistości tylko współwłaścicielem. Tak samo jak każdy przyjezdny turysta, czy my sami, podziwiając wioski Francji, Niemiec lub Włoch jesteśmy ich współwłaścicielami przez sam fakt podziwiania tego miejsca w danym momencie. Widok, który mamy przed sobą oraz później w pamięci jest nasz. Często przecież mówimy "w naszej okolicy" - opowiadając znajomym o wczasach. Lubimy wracać w ładne miejsca i lubimy w nich przebywać. Nic dziwnego. Ogólna harmonia miejsca działa na nas kojąco.

Oczywiście w "normalnym" kraju powinny w tym zakresie  funkcjonować pewne ogólnie obowiązujące normy i przepisy, aby ułatwić podejmowanie decyzji i poskromić zapędy. Ale jak wiemy, nie żyjemy jeszcze do końca w "normalnym" kraju.

Dom na wsi, to dom na wsi. Dla jednych centrum życia, dla innych jeden z wielu lub przynajmniej drugi dom. Wbrew pozorom panuje w tej materii spory ruch. Jedni remontują, inni budują nowe domy, choćby te w starannie dobranym miejscu i przychylnym otoczeniu łagodnych pagórków Gór Izerskich.


Ta ulotka  jest też dla osób z miasta kupujących dom na wsi. 

makatka pochodzi z : http://www.giebultow.com.pl/gg/gg09.pdf





Dla spostrzegawczych. Zwróćcie  uwagę na drzewa, rośliny, ogródki, dachy, elewacje, płoty, samochody i to  jak dawno temu Czesi zrobili ten informator. Każdy element jest tu ważny. I to już dawno temu nasi sąsiedzi wiedzieli.



Powyższe rysunki pochodzą z : czeskiego opracowania  




Jeszcze jest czas aby uratować, to co jest piękne. Póki żyją ludzie, którzy "pamiętają" i póki mamy się od kogo uczyć, by zrozumieć dlaczego coś jest zrobione tak a nie inaczej.

zielona metamorfoza
Giebułtów, Nowa Ławka Tkacza, punkt widokowy ufundowany przez przedwojennego  mieszkańca wsi.
zielona metamorfoza
Do 1930 roku wyglądała tak.



Materiał przez nas zebrany jest aktualny dla większości wsi położonych w Górach Izerskich. Jeśli  ktoś zechce wziąć go pod uwagę planując remont swojego domu i napisać do nas będzie nam bardzo miło.

zielona metamorfoza OPRACOWANIE O  ESTETYCE WSI  GÓR  IZERSKICH
ulotka informacyjna dla Giebułtowa
............................................................................................................
OPRACOWANIE O  ESTETYCE WSI  GÓR  IZERSKICH
fragment ulotki


OPRACOWANIE O  ESTETYCE WSI  GÓR  IZERSKICH przysłupy

OPRACOWANIE O  ESTETYCE WSI  GÓR  IZERSKICH ogród wiejski

OPRACOWANIE O  ESTETYCE WSI  GÓR  IZERSKICH przysłup

OPRACOWANIE O  ESTETYCE WSI  GÓR  IZERSKICH przysłup

OPRACOWANIE O  ESTETYCE WSI  GÓR  IZERSKICH przysłup





W ramach projektu powstały również tablice informujące o atrakcyjnych punktach pod względem turystycznym.






Kiedy tylko nadejdą obiecane zdjęcia z terenu, post zostanie natychmiast wzbogacony. Tymczasem kilka innych zdjęć z  jesiennego Giebułtowa.....

Giebułtów, widok ze Słupca w stronę Proszówki 
Giebułtów, widok  od pałacu w stronę Mirska na cztery wieże
tzw. Krowy Białka, choć już dawno nie są własnością pana Białka...i to chyba nawet już nie są te same krowy, co kiedyś :), ale tak się tu mówi :)
i dobrze, że są, bo wieś bez krów tylko udaje wieś....
zielona metamorfoza

.....nad Złoty Potokiem, dosłownie...


Z pewnością niektórzy mieszkańcy Giebułtowa rozpoznają na rysunkach odręcznych swoje domy. Jeśli w rzeczywistości wyglądają one lepiej, z góry przepraszamy :) To nie był konkurs rysunku :)


Pozdrawiam więc i dziękuję Wszystkim jeszcze raz.
ewa


P.S 
......
A tak  wygląda w  realu tzw. Skałka, czyli Słupiec wydobyta z chaszczy, 4 grudnia 2013 r. 
zielona metamorfoza
Słupiec, potocznie zwany Skałką
fot. A. Alchimowicz

Dawno, dawno temu....  przy Słupcu w miejscu  paskudnych "badyli" rosła kwietna łąka...


Co się stało, że zniknęła? Nie wiemy.... Łąko wróć!



                                                                                                                                                               fot. A. Alchimowicz

fot. A. Alchimowicz

Na zakończenie: "Bez krytyki nie ma postępu ani indywidualnego, ani społecznego. Zło ukrywane, siedzi mocno i srodze. Nie ujawnione przywary zakorzeniają się i rozrastają. Drobne niedociągnięcia psują dobrze pomyślane dzieło.
Środowiska i społeczeństwa, w których nikt nie reaguje na błąd i zło, spotyka najgorszy los"


Stefan Garczyński "Współżycie łatwe i trudne" 1969 r.

Dla ciekawych - Ogrody w Giebułtowie :  post oraz zaproszenie na ...