19 lis 2012

KRAKÓW - OGRÓD DOŚWIADCZEŃ IM. STANISŁAWA LEMA




Jesteśmy winne wyjaśnienie dlaczego na blogu mało się ostatnio dzieje.


Otóż, kończymy projekt na konkurs i noce za krótkie, a co dopiero dnie. Jak się to szaleństwo skończy, będzie znów jak dawniej.

Na ten czas, kiedy nas tu nie ma, przypadło wyróżnienie od Megi, za które serdecznie dziękujemy. 
Tak czy inaczej, jest nam miło, nawet jeśli te wyróżnienia "chodzą" stadami, jak to mówi Megi.


14 lis 2012

NA JESIENNE CHŁODY - MOTYLARNIA W WIEDNIU

Kolejna wycieczka do Wiednia!? Bardzo proszę, wirtualnie, bo czasu brak:).



Może być  tam, gdzie zawsze ciepło, jasno i kolorowo? Zapraszam więc na skraj Burggarten w centrum Wiednia. Stoi tam secesyjny budynek, który powstał  w latach 1901-1905r.  

Ta okazała budowla skrywa w swoim wnętrzu "inny świat". Nie dorównuje wprawdzie wielkością palmiarni w Kew (Londyn), ale za to jej dodatkową atrakcją są motyle. To ich królestwo. Wcale nie takie małe.

Wiedeń - Schmetterlinghaus (motylarnia)




Ma też inną atrakcję, której tu nie pokażę, żeby jednak nie zdardzać wszystkiego i do końca:)
W budynku ma swój dom, na krótkie życie, 50 gatunków motyli. Pochodza z Filipin, Kostaryki, Północnej Tajlandii i Belize (koło Meksyku:)).











........tu nie dajmy się oszukać. Te ukwiecone gałązki są prawdziwie sztuczne:) Jabłka są już oryginalne. Brzoskwinie też!



Nie jestem znawcą egzotycznych motyli (czy trzeba być znawcą wszystkiego?) Piękne są i kojarzą się z wiosną i latem. To wystarczy. Jak dodam, że temperatura wewnątrz to na pewno ok. 30 st. C. I do tego potworna wilgotność. Od razu przyjemniej?  Robi się trochę jak w saunie?



www.schmettrlinghaus.at - strona domowa motylarni

Pozdrawiam ciepło wszystkich członków, sympatyków i tajnych wpółpracowników!:)

oraz Agę, która miejmy nadzieję, zwycięży w starciu z Blogerem!!!!

ewa

8 lis 2012

PTASIE OGRODY- budki na wiosnę i na zimę


„Tak jak z zegarka nie możemy usuwać kółek lub osi, tak też w przyrodzie skazywanie na zagładę pewnych zwierząt srodze może się pomścić. Obyśmy prawdę tę poznali, póki nie będzie za późno.”

                                                               prof. Jan Bogumił Sokołowski



                        



Książek o ptakach w moim domu było zawsze dużo. Jako dziecko mogłam je oglądać pod bacznym okiem Szanownego Taty. Najbardziej jednak utkwiły mi w pamięci "Ptaki ziem polskich" prof. Sokołowskiego. W dwóch opasłych tomach. Pewnie dlatego utkwiły, że oprócz opisywania, pięknie też te ptaki rysował.



[1899-1982]

Książki ta stanowiły podstawę mojej  wiedzy. Zarówno one jak i moja spostrzegawczość była obiektem obserwacji Padre. Nie miałam wyjścia. Musiałam się "o tych ptakach" nauczyć. Jeśli do tego dodać obserwację w terenie, filmy przyrodnicze i niańczenie ptaków w domu oraz praktykę w lesie, to cud, że nie zostałam np. ornitologiem. (pozdrawiam ornitologów:))


Po co ja o tym piszę? Dlatego, że ten sam Jan Sokołowski stworzył kanon budek lęgowych dla ptaków. Na podstwie jego obserwacji i wiedzy powstają one do dziś. I choć temat stał się "modny artystycznie", prawdopodobieństwo zamieszkania w dizajnerskiej budce ptaków jest znikome.


Pokazałyśmy takie budki w jednym z postów. Trochę na "podpuchę":). Czas jednak zająć się tym tematem na poważnie.


Jesienią jest dobry moment, żeby taką nową budkę wywiesić. Ptaki będą miały dość czasu, żeby przetestować jej lokalizację i swoje bezpieczeństwo. Początkowo mogą w niej nocować, gdy pada i jest chłodno. Jeśli się sprawdzi, jest szansa, że wiosną zamieszkają na dłużej.


J. Sokołowski opracował 3 podstawowe modele skrzynek lęgowych: dla dziuplaków S1 – dla sikor, S2 – dla szpaka, P – dla pół dziuplaków. Oczywiście w skrzynkach S1 i S2 gniazdują różne gatunki ptaków. Z czasem poprzez powiększenie typów budek dla dziuplaków (S1 i S2) powstały też budki dla kawek, kaczek i puszczyka.

typ A
Dziuplaki to wszystkie ptaki wykorzystujące na gniazdo dziuplę w drzewie. Pół dziuplaki, to grupa ptaków, która zakłada swoje gniazda w szczelinach murów i pod dachami.

Jak delikatna jest to materia niech świadczy fakt, że z czasem opracowano jeszcze dokładniej konstrukcję budek. Chodziło głównie o lokale dla sikor, które zostały:
-   wydłużone,
-   przy wejściu zamocowano klocek z otworem. Jego zadaniem jest wydłużenie otworu wlotowego z 4 do 6 cm! Te 2 cm robi różnicę.


Ptaki są przez to lepiej zabezpieczone przed drapieżnikiem czworonożnym. Coraz częściej na kominkach tych budek spotyka się też metalowe okucie, które dodatkowo zabezpiecza otwór wlotowy przed rozkuciem przez dzięcioła. Najnowsze modele polskich skrzynek dla sikor to Typ A (dzieli się na 2). Dawniej była budka S1.

Typ A1 (średnica otworu 33mm) dla:
modraszki, bogatki, mazurka, wróbla, pleszki, kowalika, muchołówki żałobnej, dzięciołka. Jest szansa, że również sikora uboga (rzadko), czarnogłówka (rzadko), czubatka (rzadko), sosnówka (rzadko).:( 
  
Typ A2 (średnica otworu 27mm) dla:
 sikorki ubogiej, czarnogłówki, czubatki, sosnówki, modraszki.

Budki typu A najlepiej jest wieszać na przemian, w odległości około 25-30m od siebie, na wysokości 1 - 5 m.



Budki dla szpaków to Typ S (średnica otworu 45mm) przy odrobinie szczęścia zamieszka tu szpak,  bogatka, pleszka, kowalik, dzięciołek, dzięcioł duży (rzadko), krętogłów (rzadko), jerzyk (rzadko). (Jerzyki przypominają jaskółki, ale nigdy nie siadają na ziemi. Nie są w stanie wzbić się z niej do lotu). 
Przy otworze o śr. 5, 5 cm także zamieszka w takiej budce dudek, ale to już nie przy odrobinie, tylko przy ogromnym szczęściu:)

Typ S, to budka wyraźnie większa od dwóch poprzednich modeli. Budki tego typu można wieszać dość gęsto, czasem nawet dwie na jednym drzewie (szpaki są stadne); wysokość zawieszenia wynosi 2 - 10m. W niektórych dizajnerskich projektach wiesza się ...-dzieści budek na jednym drzewie!!! Są bez szans!

Nowoczesne budki wyróżniają się tym, że niekoniecznie są "odlotowe" i dizajnerskie. Powinny natomiast dać się łatwo otworzyć i posprzątać! Niewiele ptaków założy gniazdo drugi raz w tej samej budce. Nawet kolory mają znaczenie. Jak widać, budki małych ptaków śpiewających wiesza się dość nisko. Dlatego tak ważne jest sadzenie krzewów w ogrodach i parkach. To w nich, naturalnie, mają one swoje gniazda. Są parki, gdzie dla poczucia bezpieczeństwa ludzi, praktycznie nie ma krzewów. Tak jakby krzewy musiały rosnąć zawsze przy ścieżce! A w krzewach wiadomo kto, ex..ści! No to nie ma krzewów.

fot. Dorota Nowak
Te piękne domki, zgodne z wymaganiami, projektuje, maluje i sprzedaje (!) Dorota kontakt
To połączenie budki z karmnikiem. Ciekawe rozwiązanie i na pewno ozdoba ogrodu o każdej porze roku.


                           sikory bogatki i kowalik











Jesień sikorek  bogatek - film 

Budki Typu P wiesza się wysoko na drzewach – powyżej 5 m. Drzewo dobrze jest zabezpieczyć tzw. kołnierzem anty- drapieżczym. Do tak dużej budki kuna nie jest wtedy  w stanie wejść do środka. Ptaki korzystające z tego typu skrzynki lęgowej: kawka, kraska, gołąb siniak, włochatka, karolinka (tylko w parkach miejskich, gdzie występuje), przy otworze zmniejszonym do średnicy 5,5cm, także dudek.

Więcej informacji o budkach, ptakach w ogrodzie na stronie  ptasie ogrody (stąd zdjęcie budki). Polecam.
Oczywiście ptaki radzą sobie jak mogą, ale jakie szanse na przetrwanie ma takie gniazdo?


U mojej przyjaciółki, na Sępolnie we Wrocławiu, jaskółki od lat, mają swoje gniazdo na klatce schodowej. Są tak lubiane przez mieszkańców, że nikomu nie przeszkadza ich  "kręcenie się" w tą i z powrotem. Zostawiają uchylone drzwi do bramy a pod gniazdkiem oczywiście gazetę:). Ale to chyba nie jest częste zjawisko? Kiedyś takie gniazdo przynosiło "szczęście". Dziś jaskółkom też już wypowiedziano wojnę. Nowe domy często mają zainstalowane kolce, aby uniemożliwić zakładanie gniazd. Może jeszcze znajdują miejsce na pustych strychach, ale czy długo?


Cóż. Pozostaje dodać na zakończenie, że Polacy i w tej "dziedzinie" nie są trendy. Moda na budki w ogrodach dopiero u nas raczkuje..., ale  nadzieja jest!




 Zima 2012 r.,  sikora modraszka walczy z sikorami bogatkami i sosnówką
                                 
Na zakończenie polecam filmiki Ptasich Ogrodów, gdzie znalazłam rzetelne informacje uzupełniające.



Pozdrawiam :)
ewa

6 lis 2012

TANIE I EKOLOGICZNE MEBLE OGRODOWE Z PALET - NIE KLIKAĆ!




Nie wiem co mnie podkusiło, żeby ten post napisać, bo generalnie tych mebli wcale aż tak bardzo nie lubię. Jeśli znacie już te zdjęcia z sieci proszę weźcie pod uwagę, że ten post powstał w listopadzie 2012 roku a mamy prawie lipiec 2016 r. 

Myślę też, że warto ścięte i przerobione na deski drzewa jeszcze wykorzystać, niechaj więc będzie modnie, eko i tanio.

3 lis 2012

GŁOŚNO JAK NA CMENTARZU? A OWSZEM.

Jak już gdzieś napisałam, lubię cmentarze. Zostańmy jeszcze przez chwilę pod ich urokiem:) O tak, niektóre mają nieodparty urok. Jak nie w dzień, to chociaż w nocy.

Piękny widok płonących wieczorem zniczy. Zwłaszcza widowiskowo jest jesienią i w zimie, gdy nie ma liści na drzewach. Ptaki śpiewają jak w ogrodzie. To ich raj.  Mieszkałam kiedyś nad cmentarzem, to wiem. Nad, bo na 8 piętrze wieżowca. Gdzie są wieżowce koło cmentarza? 

Na Grabiszynku we Wrocławiu:)

Ale chciałam pokazać inne cmentarze. Nie nasze. Tam, to naprawdę było głośno.
W. Brytania
jw.
Taki niby niepozorny. Stary, zastygły i niemy. Do tego za kamiennym murem. Przeoczyć jednak nie można. W jednym z budynków przykościelnych (jeszcze jasno, lato w pełni) trwa radosna dyskoteka! U nas nie do pomyślenia, prawda?

W. Brytania, Chester
To inny cmentyarz. W Chester. Ten nie za murem. Tuż przy chodniku i przy ruchliwej jezdni. Ale jednak wydzielony jakoś z tego otoczenia. Może tablice tyłem do ulicy sprawiają to wrażenie? Nie było tam cicho. O nie. Choćby przez ruch uliczny. Ale pewnie miało się ochotę wejść na chwilę w drodze do pracy. Choć tłumów nie widziałam i kwiaty jak już, to raczej plastikowe. 

Inny głośny cmentarz. Salzburg - miasto Mozarta. Kolejka szynowa kursuje góra-dół. Niezmordowanie wozi turystów do zamku. W oczekiwaniu na wolne miejsce wiele osób robi rundę po pobliskim cmentarzyku. Turysta za turystą, o każdej porze dnia. Spory ruch i ta przytulona do skały kaplica! A wszystko w pełnym słońcu, nie w cieniu drzew. I jednak piękne. I bez kradzieży.

Salzburg, Austria
Salzburg, Austria

Austria, to kraj pięknych cmentarzy. Naprawdę. Przypominają ogrody. Wypielęgnowane rośliny, piękne pomniki, szerokie aleje. Jak na tym Cmentarzu Centralnym w Wiedniu (Zentralfriedhof).

Wiedeń, Austria
j.w
 Wiedeń, po lewej u góry: pomnik Ludwiga van Beethovena 
Zentralfriedhof, Wiedeń

Na tym cmentarzu mile widzane jest uprawianie rekreacji i sportu. Ma ten cmentarz służyć nie tylko umarłym, ale i żywym. Dyrekcja chce go uczynić jeszcze bardziej przyjaznym dla zwierząt. To trochę może nas dziwić, ale "najdziwniejszym" obiektem tego cmentarza jest kwatera 23A! Ogromna przestrzeń bez grobów. To miejsce "Spokoju i siły". Po co to?  Ma ono służyć rozładowaniu napięcia związanego z żałobą. Tu można się zrelaksować. Skoro w pozostałej części nordic walking są mile widziane, to tu tym bardziej.


Kwatera 23a, Wiedeń, Zentralfriedhof

Kwatera 23a, Wiedeń, Zentralfriedhof

Kwatera 23a, Wiedeń, Zentralfriedhof
Kwatera 23a, Wiedeń, Zentralfriedhof
W Polsce cmentarze "przyjazne" zwierzętom też "mamy". Tylko, że są "przyjazne" niechcący. Ta przyjaźń wynika z zaniedbania lub wręcz dewastacji. I nie są to, nie dziwi, cmentarze katolickie. O te dbamy bardziej, choć złodzieje, też katolicy, nie śpią. 

Na "końcu świata" w Robotyczach (Bieszczady) jest taki kirkut żydowski (kirkut jest zawsze żydowski, bo kirkut to żydowski cmentarz:)). Miejsce jak z bajki, z widokiem na zakręt rzeki ze wzgórza. Kto ciekawy ten znajdzie i rzekę i zakręt i Robotycze:). W latach 1939-45 hitlerowcy wymordowali tam ludność żydowską. Powstał cmentarz. W pełnym słońcu, z południową wystawą, z rojami owadów i ich bzzz, bzzz, bzzz. Głośno, radośnie, przyjaźnie.  Ruch jak w ulu. I zapachy łąk, ziół, kwiatów i kwitnących drzew. Można dumać godzinami i patrzeć na ten zakręt. Tylko ta tragedia w tle mąci myśli. Ale miejsce na wieki piękne. W przeciwieństwie do katolickiego cmentarza, który może zostać zlikwidowany, ten musi być wieczny. 
Kirkut w Robotyczach, Bieszczady
Kirkut w Robotyczach, Bieszczady

Kirkut w Robotyczach, Bieszczady

j.w
Dyrektor cmentarza w Wiedniu zapoczątkował rozwieszanie budek dla ptaków i nietoperzy. Nawet przyjaźń z psami jest tam ok. Ale to nie dla nas. Jeszcze trawniki nieposprzątane a co dopiero cmentarze. Inna bajka. I w tej bajce nie tylko na wsiach są takie przyjazne ptakom cmentarze jak ten w Robotyczach. Wrocław też taki ma! Na ul. Ślężnej. Dla tych co nie wiedzą, dodam, że ul. Ślężna to jedna z głównych ulic miasta. Nic nie mam do bluszczu, choć może się komuś nie podobać. Pomniki, pamiątki po ludziach, którzy tworzyli to miasto są w opłakanym stanie. Zachwyca nas wrocławski Rynek i jego kamienice? Niektórzy właściciele tych kamienic tu właśnie są pochowani. Pod tym bluszczem.  Pojedyńczo nagrobki są naprawiane lub odtwarzane, więc może za jakiś czas.....

Cmentarz żydowski, Wrocław
...będą jak  ten.
Cmentarz żydowski, Wrocław
Zachwycił mnie ten pomnik, choć nie jestem zwolennikiem "kultu kamienia" (jak powiedziała pewna Droga G.).
Są jednak sytuacje, w których takie sprawy stają się ważne. Cmentarze to miejsca pamięci. Dla tych co pamiętają. Ale są też tacy, co byli mali lub ich nie było, i nie pamiętają. I nagle ze zdumieniem odkrywają, że prababcia to nie pod Lwowem, ale w Polsce, 100 km od nich, zmarła i mieszkała. I dzięki pomnikom mogą się nawet dowiedzieć więcej. Przy odrobinie szczęścia zobaczą jak wyglądała i kiedy się urodziła. Zwłaszcza, że dokumenty i zdjęcia przepadły. No i nie przyszło im do głowy, żeby o to zapytać, jak mnie.
I tego właśnie odkrycia dokonałam dzięki pomnikom i temu blogowi, w te zaduszki:)
   
Na szczęście jest jeszcze kogo zapytać. I jest to miejsce z pomnikiem a nie prochy na wiatr lub wodę rzucone. Chyba się jednak  nie zgodzę z Drogą G.

Pozdrawiam:)

Ewa
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...