8 lut 2013

ZAMEK CZOCHA - BAJKA O KSIĘCIU KONSERWATORZE

Zamek Czocha

Znacie tę bajkę Sylwii Grzeszczak o zamku Czocha?  

To nie jedyna. Jest ich wiele. Niektóre są pogodne i miłe i nie występuje w nich Zły Konserwator. Moja Bajka o Zamku Czocha bardziej przypomina baśnie Braci Grimm. 
Jest ogromny zamek, szkielet w studni i mchem porosłe kamienie. Takie, pełne brzydoty bajki, są potrzebne. Ku przestrodze.

Dokładnie 8 km od Giebułtowa, w Zamku Czocha, wieje grozą. Jest zimowy dzień, a  kolejny już deszcz, roztapia resztki zmrożonego śniegu. Powoli wyłaniała się spod niego zieloność. Na murach, na bramach i na trawnikach (choć wtedy, gdy powstawał zamek trawników raczej nie było). Buty przemakają po trzech krokach a liczni turyści wolą zwiedzać ciepłe zamkowe wnętrza. Tak mógłby brzmieć optymistyczny początek...



Ale dalej robi się mroczniej...Może właśnie dzięki tej pogodzie, zimie i braku bogatej zieleni, uda się w pełni pokazać, jak o tym bajecznym  miejscu zapomniał nawet konserwator zabytków. A może wiedźma rzuciła tu zły czar i jest ono dla niego niewidzialne? Nie byłoby w tym nic dziwnego, bo tak w bajkach bywa a dodatkowo w pobliżu zamków rosną najczęściej wielkie, ciemne lasy, które je zasłaniają. Tak też jest i tu. Do tego Zamek Czocha chroniony jest przez jezioro. Dobrą zasłanę stanowią też koszmarnie zaniedbane zabudowania gospodarcze, bo tu już dochodzimy do współczesnej części bajki. Konserwator nie ma więc łatwo. Strach mu też pewnie jechać w tę mroczna krainę?



Wysyła widać jakieś gnomy lub orki, żeby przybijały gdzie się da, jego obwieszczenia z pieczęcią:


Może myśli, że kiedy już się zawali, będzie miał spokój i zły czar pryśnie? Musi tu jakiś wszak czar działać, albo nawet i klątwa lub zmowa złych mocy,  skoro taki zbiornik stoi na dziedzińcu folwarcznym  i straszy.


Coś niesamowitego. Tuż obok budynek trafo-stacji? "Siła złego na jednego".



A mogło być normalnie....jak w bajkach z okolic Dunaju czy Loary.





Prawie by już było, gdyby  tej zielonej ławki z innej bajki ktoś nie wstawił...Może zniknie.



I koszmarnej latarni, zasłaniającej obeliski przy bramie...



I betonowego "ogrodzenia" na zboczu zamkowym...




Nowy symbol boga Ra - obelisk na tle cysterny
Sami przyznacie, że nie trzeba wielkiego wyczucia estetyki, żeby dostrzec, że coś tu nie pasuje....







Szkoda, bo zamek wyjątkowy. W kilku filmach zagrał. Ostatnio w reklamie Dolnego Śląska. Ale pięknym ujęciem z góry skrzętnie ominięto, to co szpetne i klątwą obarczone. Ciekawe czy wykorzystanie wizerunku zamku przyczyni się do naprawy czegokolwiek w jego otoczeniu? 





Może betonowe (średniowieczne?, barokowe?) ogrodzenia znikną? Zestawienie podwójnie przerażające. Betonu i koszmarnej metaloplastyki, w  jedynie słusznym kolorze.



Na koniec koszmar w rozmiarze XXL. Klomb w "stylu zamkowym".

"Kamień w jednym miejscu w mech obrasta" i niechby tu obrastał, bo co to komu szkodzi?

Ale nie dla maskowania brzydoty, zaniedbań oraz dewastacji. Zieleń nie temu ma służyć. Ma  podkreślać harmonię miejsca i tworzyć jego nastrój. Być wartością sama w sobie lub stanowić wartość dodaną do architektury "małej" lub przez duże A. Jeśli zaś zostanie użyta do maskowania brzydoty i bałaganu, efekt będzie zawsze chybiony. O ile nie jeszcze gorszy.





pozdrawiam:)
ewa




2 komentarze:

  1. masakra. Kilka lat temu zrobiłam projekt zagospodarowania dziedzińca i parkingu w dolnej części. W międzyczasie zmienił się "kerownik obiektu", ten zamawiający projekt był władcą absolutnym, decydującym, że plastikowe donice na moście są urodziwe;-p
    Jak widać jego następca/y nie zrobił nic. Ale wiesz- realizacja nie byłaby tania, oświetlenie to +- 200 tys. No bo jak w tej sytuacji, kiedy trzeba zmienić WSZYSTKO.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wiem, że tu wszystko, czego nie ruszyć, byłoby drogie. Ale obiekt takiej skali powinien być dofinasowany ze Skarbu Państwa. Powinien mieć mądrego zarządcę, który umie wykorzystać jego wyjatkowość (obecnie hotel) oraz urzędową i egzekwowalną opiekę fachowców, którzy wszelkiej samowolce "kierowników" ucieliby możliwość rozwoju. No i pewnie, jak w wielu takich obiektach wyprzedano zabudowania folwarku, prywatnym właścicielom, którym nie postawiono żadnych warunków remontowych. Nie dano też wsparcia, choć remont takich zabudowań to koszty przekraczające zwykły remont.
      I wiem, że tam chciałaś dobrze, jak wszędzie się starasz:). Taki kraj Megi.

      Usuń

dziękujemy:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...