01 października

01 października

SMUTNA PRZYSZŁOŚĆ DRZEW MIEJSKICH

SMUTNA PRZYSZŁOŚĆ DRZEW MIEJSKICH



Kończąc właśnie korektę książki "Pielęgnacja drzew" prof. Andreasa Roloffa i pakując się do Zakopanego, postanowiłam napisać tu jeszcze kilka słów o niej i nieco ją przybliżyć. 

Z chwilą ukazania się książki pojawi się tu link, gdzie można ją kupić.
Jest to publikacja, którą obowiązkowo powinni przeczytać wszyscy urzędnicy zawodowo wyznaczeni do decydowania o losie drzew, osoby realizujące ich zlecenia oraz my ich posiadacze i użytkownicy. Czy więc istnieje jakaś przyszłość dla drzew miejskich?

17 września

17 września

CZY BĘDZIE EKSTRADYCJA RZEŹB Z WILANOWA? WILANÓW i BRZEZINKA

CZY BĘDZIE EKSTRADYCJA RZEŹB Z WILANOWA? WILANÓW i BRZEZINKA

Tytuł zapoczątkował niewinny żart w towarzystwie- "Uwaga, uwaga, nie wiem czy wszyscy już słyszeli, że Ewa szykuje ekstradycję rzeźb z Wilanowa?..." 

Kiedy dowcipy i żarty już ucichły, sprawdziłam sobie kilka rzeczy, bo skoro szykuję, to muszę wiedzieć co...:)

...po pierwsze ekstradycja: wydanie władzom innego państwa osoby podejrzanej o popełnienie przestępstwa lub skazanej na odbycie kary.
Wikipedia radzi też zobaczyć: europejski nakaz aresztowania, list gończy i deportację.

Brzmi groźnie. 


05 września

05 września

ZABIERAM WAS W PODRÓŻ :) ZIELEŃ WARSZAWY

ZABIERAM WAS W PODRÓŻ :) ZIELEŃ WARSZAWY





Powszechnie wiadomo, że podróże kształcą, więc jeśli macie ochotę zabiorę Was w podróż do Warszawy. Pojedziemy, mam nadzieję wygodnie, nowo nabytą lancią musa, którą w tej podróży chcę również bliżej poznać, zabierzemy też Kanta. 

11 sierpnia

11 sierpnia

TAJEMNICZA ORANŻERIA Z NIEBIESKIEGO SZKŁA. BRANITZ

TAJEMNICZA ORANŻERIA Z NIEBIESKIEGO SZKŁA. BRANITZ
Pewnie tak nie macie, że jak się Wam jakieś pytanie w głowie zadomowi, to już samo nie zniknie?

W tym przypadku moim niepozornym dręczycielem było niebieskie szkło.

Pierwszy raz niebieskie szkło w postaci dzwonu ogrodowego zobaczyłam dawno temu w Naftalinie. Naftalina to taki lamus pełen wdzięcznie zaplanowanego  przez Wojtka chaosu. Niedaleko Giebułtowa. 

Oglądając wtedy te dzwony, nie byłam pewna czy nie są to oby kuchenne klosze, na przykład na ser, lub szkła z TKMaxa do stylizacji wnętrz. Przypuszczenia moje, że mają one jednak związek z ogrodnictwem, zostały jednak niedawno wzmocnione innym, bardziej przekonywującym dowodem.

03 sierpnia

03 sierpnia

Obowiązkowy park angielski, czyli Pückler i jego dzieło życia. Opowieść o Bad Muskau.

Obowiązkowy park angielski, czyli Pückler i jego dzieło życia. Opowieść o Bad Muskau.

park krajobrazowy Mużaków

Park Mużakowski  - Bad Muskau



"....kto widział Muskau, zajrzał mi do serca."
         Hermann książę von Pückler-Muskau




park bad muskau puckler park angielski
O, księciu Pücklerze! Życie z Tobą na pewno nie należało do najlżejszych, lecz jak świat stary prawdziwym jest to przecież, że każdy artysta to poniekąd szaleniec. Jeśli można by zmierzyć jego dziwactwo, zapewne miary by nie starczyło. Są tacy, którzy kreują się na odmieńców. On nie musiał. On taki był. Prawdziwy osobowościowy oryginał. Raz dostojny książę, raz fircyk w zalotach, podróżnik, marzyciel, ale przede wszystkim, jak sam siebie określił - parkoman. Parki stały się jego obsesją, do tego stopnia, że przepuścił na nie cały majątek. Projektował z rozmachem i nie liczyły się dla niego względy finansowe, na których nawiasem mówiąc, wcale się nie znał. Brak myślenia o pieniądzach, wyszło projektom na dobre. Mógł dać się ponieść wyobraźni i spokojnie realizować swoje kolejne zachcianki.


25 lipca

25 lipca

TANIO, MODNIE, BIORÓŻNORODNIE.

TANIO, MODNIE, BIORÓŻNORODNIE.
Mój Sąsiad, znany już niektórym z różnych dziwnych pomysłów, oznajmił ostatnio, że chyba trzeba będzie ściąć czereśnię, która rośnie na miedzy, w pół.
-Jak, dlaczego?!!! Przecież jest zdrowa i tyle czereśni mamy z niej co roku?
-Szpaki mają a nie my.
-To źle? Niech sobie mają. Tych na górze i tak nikt nie dosięgnie a nam przecież dół wystarcza. Sąsiad i tak nie lubi czereśni, więc?
-Nie lubię ale bym dosięgnął. Mam uprząż alpinistyczną, więc dosięgnę wszędzie ale mi się nie chce. Słaby jestem i chory.
-Wiem. Bardzo współczuję. Tym bardziej możemy chyba podzielić się ze szpakami? One skubią górę a my dół. Co to za pomysł? Skąd? Chyba ma Sąsiad również gorączkę? Czy do cięcia czereśni sił mu wystarczy?
-No dobra, dobra. Nie ma tematu. Ale alpinistą jestem,  jakby co.

11 lipca

11 lipca

Niebieski ptaszek Pückler na uwięzi w parku Branitz - Niemcy

Niebieski ptaszek Pückler na uwięzi w parku Branitz - Niemcy
Oto Herman von Pückler-Muskau (1785-1871). Żołnierz, kobieciarz, utracjusz i król życia. Książę. Ponad wszystko na świecie kochał szalone, ekscentryczne pomysły, hazard, podróże i bycie w centrum uwagi oraz kobiety, o które musiał się często pojedynkować. Opinię jako żołnierz miał dobrą, więc uchodził z życiem. Pewnie już ekscesy towarzyskie wystarczyłyby żeby historia o nim nie zapomniała, ale to jego wielka słabość do ogrodów uczyniła go naprawdę sławnym. Od wielu podobnych dandysów odróżnia go jednak fantazja i wielka pomysłowość oraz upodobanie do braku kompromisów. Wraz ze swą o 9 lat starszą małżonką Lucie von Pückler-Muskau, którą poślubił w późnym już wieku, "przepuścili"  swoje ogromne majątki, aby założyć park i ogród w Bad Muskau a później kolejny, skromniejszy w Branitz w pobliżu Cottbus.

10 lipca

10 lipca

Nieco o różach i nocnym zwiedzaniu ze świecą rosarium w Forst - Niemcy

Nieco o różach i nocnym zwiedzaniu ze świecą rosarium w Forst - Niemcy

Jeżdżąc bez szofera po Dolnym Śląsku ciężko jest pisać regularny blog i nie tylko to. Nawet pomimo automatycznej skrzyni biegów, która jak wiemy nieco zwalnia od myślenia o prawej ręce. Pisać lub rysować coś jadąc się nie da. Nowe przepisy drogowe  miały nieco tę sytuację poprawić, bo jeździć trzeba a teraz już nawet fotoradarów nieco więcej nas pilnuje i pomaga. Nawet nie tylko te lokalne ale również stołeczne. Trochę lepiej idzie mi na FB, bo tam jakby zaległości jest mniej i różane Forst prawie na bieżąco tam było. Do tego Aga robi prawko więc jest nadzieja dla mnie, że będę kiedyś i od czasu do czasu również przez nią wożona.

Historia bogatej kolekcji różanego ogrodu w Forst położonego na terenie zabytkowego parku ma już ponad 100 lat. Miasto róż, bo tak często nazywane jest Forst, przyciąga tysiące turystów i miłośników ogrodów na południe Brandenburgii.

Unikalność parku sprowadza się do szczególnej i być może jedynej w swoim rodzaju kompozycji sztuki ogrodniczej, architektury krajobrazu i botanicznej różnorodności. Znajduje się w nim około 40 tysięcy krzewów różanych w ponad 900 odmianach a wśród nich wiele botanicznych rarytasów.


 
Jeszcze sto lat temu nic nie wskazywało na to, że w mieście Forst(Lausitz) powstanie kiedyś jedno z najbardziej znaczących założeń parkowo-ogrodowych. Troszeczkę tam teraz wieje komuną i polityką ale generalnie różom to nie szkodzi.

24 czerwca

24 czerwca

DZIEŃ OTWARTYCH OGRODÓW 2 - GIEBUŁTÓW 2015

DZIEŃ OTWARTYCH OGRODÓW 2 - GIEBUŁTÓW 2015
Czerwiec. Różany miesiąc. Było to widać, słychać i czuć. Jak może być słychać róże? Może. Na przykład poprzez okrzyki "jakie te róże piękne".

I faktycznie róże były królowymi tego balu.

Nie jest łatwo pisać o tak bardzo lokalnej imprezie. Nie jest łatwo pisać o niej mieszczuchowi, który jednak pół serca oddał tej wsi. Ogrom informacji, niekoniecznie ogrodowych, skrajne emocje, zachwyty i oburzenie, towarzyski rozgardiasz i konwenanse. Czasem na końcu języka ostry zawodowy sprzeciw: "nie, tylko nie to" a czasem  amatorski okrzyk  zachwytu.