Po długiej zimowej przerwie coraz chętniej przebywamy w ogrodzie. W tym roku postanowiłam więc przypilnować piwonii już na początku sezonu i sprawdzić które odmiany kwitną najwcześniej. Kwiatowy ogród bez piwonii wygląda przecież trochę niekompletnie. Dobrze jest więc kiedy są w nim odmiany o różnych terminach kwitnienia.
10 maja
03 maja
Współczesny park polski - Syców
Syców, województwo dolnośląskie, ale też blisko stąd już do Wielkopolski. Miejscowość posiada park, którego można pozazdrościć. Miasto założone w XIV wieku zamieszkuje dziś 11 000 mieszkańców. Dawniej główna siedziba Gustava Calixta Birona von Curland, którego pałac swą ogromna sylwetą, widoczną z daleka, dominował nad okolicą. Otaczał go park zaprojektowany w stylu angielskim przez Wilhema Grapowa w 1813 r.
Dziś jest to Park Miejski położony w centrum Sycowa na powierzchni 40 ha i dawnego pałacu Bironów. W latach 2010 - 2012 przeprowadzono gruntowną rewitalizację całego obiektu. Jak dziś wygląda współczesny park miejski na tle historii?
05 kwietnia
18 marca
O CZYM SZUMIĄ..... BRZOZY W GIEBUŁTOWIE.
Przełom lutego i marca. Co roku to samo. W ruch ze zdwojoną częstotliwością idą pilarki łańcuchowe. Trwa wycinka drzew. Zmasakrowana Puszcza Białowieska, wycięte kolejne stare aleje i kilkusetletnie, zdrowe drzewa budzą łzy i oburzenie.
Czasem uda się to wycinanie
zatrzymać jak we Wrocławiu, w Parku Grabiszyńskim. Społeczny Ruch obronił park.(link) Czasem
świadomy Inwestor w Warszawie da dobry przykład i zamiast wyciąć kolejne drzewo
- przesadzi.(link) Radość wielka. Lecą lajki na FB. Cieszą się mieszczuchy i swoich drzew
zaczynają pilnować jak oka w głowie.
Ale nie wszędzie tak jest.
Choćby w odległej Włodawie co zrobiła lament na całą Polskę, pomocy zewsząd wzywając
w urzędniczej wojnie.(link) Nie wiadomo jak będzie. Zniszczone drzewa jeszcze stoją, może przeżyją. Im mniejsze miasto, tym chętniej tam drzew się pozbywa i
kwita.
Bo smog, bo gorąco, bo ptaków nie będzie.
Bo ptaki, bo cień, bo liście, bo
sygnał TV zanika.
No i mamy jeszcze wieś. „ Wsi spokojna, wsi wesoła!”. Oj tak. Wesoła. Hulaj
dusza piekła chyba nie ma, albo tu jest to piekło właśnie? Niedaleko, w Izerach, pod
kościołem w Giebułtowie takie piekło się zrobiło.
06 stycznia
TAJEMNICZY ŚWIAT AMARYLISÓW
W tajemniczy świat amarylisów wkraczamy, chcąc nie chcąc, w zimie. Ich czas właśnie nadchodzi. Zakwitną niezawodnie. Będą kusiły w marketach, oknach domów i mieszkań oraz kwiaciarni. Nie brońmy się, ale bądźmy ostrożni. Tajemniczy świat amarylisów wciąga kiedy tylko zdecydujemy się otworzyć przed nimi drzwi.
05 listopada
W CIENIU DUŻEGO DRZEWA
Od czasu do czasu na blogu ukazują się posty o domach przysłupowych i szachulcowych. Dzieje się tak dlatego, że są to domy charakterystyczne dla krajobrazu Dolnego Śląska. Dom przysłupowy jest architektonicznym indywidualistą. Jego częścią konstrukcyjną jest szachulec niepoprawnie nazywany „murem pruskim” a cechą szczególną - izba z bali i przysłupy. Domów tych pozostało jeszcze około 17 tysięcy a historia ich powstania może sięgać XIII i XIV wieku. A może i dalej. Jest to jak dotąd sprawa dosyć tajemnicza.
Wchodząc do takiego domu warto zauważyć, że zdarza się jeszcze, iż stoi on w cieniu wiekowego drzewa. W naszym regionie najczęściej jest to lipa lub buk. Dziś te ogromne drzewa, zapewne są tak samo stare jak ów dom. Mylą nas daty ryte na portalach wskazując XVIII lub XIX wiek. Bardzo często ta data to data remontu a nie budowy. Wiekowe zaś drzewa, które stoją obok, mówią prawdę.
21 czerwca
06 czerwca
WIOSNA W MOKREM - LILAKOWA WIEŚ OPOLSZCZYZNY
Mówią o niej lilakowa wieś. Malutka wioska Mokre położona jest w ciasnej kotlince Obszaru Chronionego Krajobrazu Rejonu Mokre – Lewice. Droga do Mokrego podąża przez morenowe pagórki, które wznoszą się i opadają, odsłaniając lub zasłaniając pojawiające się w tle Góry Opawskie.
Na terenie OChKRM-L spotkamy rośliny w Polsce chronione, takie jak: wawrzynek wilczełyko (Daphne mezereum), dziewięćsił bezłodygowy (Carlina acaulis), rokitnik pospolity (Hippophaë rhamnoides), marzanka wonna (Asperula odorata), kalina koralowa (Viburnum opulus), konwalia majowa (Convallaria majalis), buławnik mieczolistny (Cephalanthera longifolia).
Ale nie o nich będzie ten post.
Pani Krystyna, poprzedni sołtys wsi, sadzi w Mokrem lilaki. Zawsze zachwycali mnie ludzie z pasją a tu trafiła się nawet „krajanka”. Od słowa do słowa i Czerniawa Zdrój się wyłoniła z rozmowy:). Gdzie Mokre, a gdzie Czerniawa (Izery). Góra z górą…
Tak więc pani Krystyna sadzi te lilaki, z zachwytu i ku pamięci starych, przedwojennych krzewów bzów, których w Mokrem sporo przetrwało od wojny. Mają pewnie po 100 i więcej lat, ale nadal pięknie kwitną i pachną. Nawet bardziej niż te współczesne odmiany. Kwiaty mają drobniejsze, ale za to jaką ilość!
| Złotlin, to typowo wiejski krzew, choć coraz rzadziej się go spotyka. |
| Złotlin japoński (Keria japonica) |
Złotlin japoński to wieloletni krzew ozdobny należący do rodziny różowatych (Rosaceae). Przypomina mi zawsze Międzygórze. Tam właśnie jeden z pomagających przy budowie ogrodu mieszkańców bardzo nalegał na pokazanie mi "malutkich i bardzo dziwnych żółtych różyczek" w swoim ogrodzie. Okazały się nie poniemiecką odmianą lecz właśnie krzewem złotlinu o ogromnych rozmiarach.
Oprócz tych przy kościele sporo sadzonek pani Krystyna zakupiła i rozdała sąsiadom. Kto chciał mógł wziąć lilaka na wychowanie. Potrzeba czasu żeby się rozrosły, ale chyba warto? Dzięki nim malutkie Mokre będzie pachnieć nieodparcie.
Można by pomyśleć, że to niby nic, taka akcja. W ramach identyfikacji wsi. Jedni wszak stawiają betonowe króliki, bo mieszkają w Zajączkowie. Jest to nawet trend modny i propagowany. Mnie się jednak bardziej podobają lilaki pani Krystyny i mieszkańców Mokrego. Zwłaszcza, że wymyślili je sami.
Jeśli będziecie przejeżdżać w pobliżu Mokrego wiosną, zajrzyjcie tam koniecznie.
Pozdrawiamy Wszystkich serdecznie :)
ewa
24 maja
TULIPANÓW NIGDY DOŚĆ - KEUKENHOF 2017, HOLANDIA
Mając na uwadze fakt powszechnie panującego przekwitania tulipanów w maju jest to post z myślą o kolejnym sezonie…
Kilka dni temu (koniec maja) pewien miły celebryta obwieścił przez radio, że właśnie wstał skoro świt i zasadził ot tak ok. 100 tulipanów, żeby rodzinie przy śniadaniu było miło. Ładny to gest i trudno przez radio stwierdzić jaki był efekt tulipanowy, więc jakby teoretycznie możliwe, że szybki.
Idąc tropem radiowym nie będzie więc chyba za późno na relację z Keukenhof, największego ogrodu cebulowego w Europie. A nóż jeszcze postanowi coś celebryta dosadzić przed obiadem i u nas się zainspiruje ;)

