24 maja
19 maja
DZIKIE PSZCZOŁY, KTÓRE KAŻDY OGRÓD MOŻE MIEĆ - MURARKI OGRODOWE
![]() |
| murarki ogrodowe |
Murarki ogrodowe to pszczoły, które nie wytworzyły zdolności do obrony i nie żądlą. Prosimy więc zachować spokój :)
Murarki żyją tylko jeden sezon i co roku wykluwa się nowe pokolenie, które latając na niewielkie odległości, zapyla kwiaty roślin ogrodowych wokoło pszczelego domku.
10 lipca
08 kwietnia
Pełne tulipany , tulipany pełne artyzmu.
Malarskie tulipany -
podwójny magnetyzm i fascynujące bukiety
![]() |
| Copper Image |
22 marca
Mary Reynolds „Ogrodowe przebudzenie. W trosce o ziemię i nas samych"
Z okazji pierwszego dnia wiosny mam dobre nowiny.
Ukazała się niedawno po polsku bardzo ciekawa książka Mary Reynolds „Ogrodowe
przebudzenie. W trosce o ziemię i nas samych". Natychmiast przyciągnęła mój wzrok :)
Czytam, czytam i wiem już, że napisać "ta książka to przewodnik", to będzie za mało. Przewodników ukazało się dotąd tak wiele. Sama mam sporą bibliotekę. Czytając je, gdzieś po drodze, zgubiliśmy jednak w dużej mierze intuicję a ogrody naszych czasów, mimo dobrych intencji, stały się jałowe.
05 marca
Czy warto odwiedzić Wałbrzych?
Wałbrzych – miasto odradzające się
Pojedźmy do Wałbrzycha – mówi Aneta i Ewa.
Do Wałbrzycha? Do Zamku Książ?
Nie, do Wałbrzycha. Byłaś w Wałbrzychu? No, skąd !
Kto jeździ na wycieczki do
Wałbrzycha? Przecież to nic więcej jak tylko niedogodna stacja przesiadkowa. My
pojedziemy….
12 kwietnia
O historii tulipana, czyli podróż międzynarodowa.
![]() |
| Danceline, |
Myślisz tulipan, widzisz pola, pasy niekończących się kolorów i już wiesz, że to Holandia. Miliony cebul, jeszcze więcej barw, faktur, kształtów, różnorodność o której nie masz pojęcia zanim nie pojedziesz do Holandii. Po drodze jeszcze kilka wiatraków i jakaś dziwna harmonia w krajobrazie, o którą tak ciężko za oknem w kraju ojczystym.
08 kwietnia
10 maja
KTÓRE PIWONIE KWITNĄ NAJWCZEŚNIEJ?
03 maja
Współczesny park polski - Syców
Syców, województwo dolnośląskie, ale też blisko stąd już do Wielkopolski. Miejscowość posiada park, którego można pozazdrościć. Miasto założone w XIV wieku zamieszkuje dziś 11 000 mieszkańców. Dawniej główna siedziba Gustava Calixta Birona von Curland, którego pałac swą ogromna sylwetą, widoczną z daleka, dominował nad okolicą. Otaczał go park zaprojektowany w stylu angielskim przez Wilhema Grapowa w 1813 r.
Dziś jest to Park Miejski położony w centrum Sycowa na powierzchni 40 ha i dawnego pałacu Bironów. W latach 2010 - 2012 przeprowadzono gruntowną rewitalizację całego obiektu. Jak dziś wygląda współczesny park miejski na tle historii?
05 kwietnia
18 marca
O CZYM SZUMIĄ..... BRZOZY W GIEBUŁTOWIE.
Przełom lutego i marca. Co roku to samo. W ruch ze zdwojoną częstotliwością idą pilarki łańcuchowe. Trwa wycinka drzew. Zmasakrowana Puszcza Białowieska, wycięte kolejne stare aleje i kilkusetletnie, zdrowe drzewa budzą łzy i oburzenie.
06 stycznia
TAJEMNICZY ŚWIAT AMARYLISÓW
W tajemniczy świat amarylisów wkraczamy, chcąc nie chcąc, w zimie. Ich czas właśnie nadchodzi. Zakwitną niezawodnie. Będą kusiły w marketach, oknach domów i mieszkań oraz kwiaciarni. Nie brońmy się, ale bądźmy ostrożni. Tajemniczy świat amarylisów wciąga kiedy tylko zdecydujemy się otworzyć przed nimi drzwi.
05 listopada
W CIENIU DUŻEGO DRZEWA
Od czasu do czasu na blogu ukazują się posty o domach przysłupowych i szachulcowych. Dzieje się tak dlatego, że są to domy charakterystyczne dla krajobrazu Dolnego Śląska. Dom przysłupowy jest architektonicznym indywidualistą. Jego częścią konstrukcyjną jest szachulec niepoprawnie nazywany „murem pruskim” a cechą szczególną - izba z bali i przysłupy. Domów tych pozostało jeszcze około 17 tysięcy a historia ich powstania może sięgać XIII i XIV wieku. A może i dalej. Jest to jak dotąd sprawa dosyć tajemnicza.
Wchodząc do takiego domu warto zauważyć, że zdarza się jeszcze, iż stoi on w cieniu wiekowego drzewa. W naszym regionie najczęściej jest to lipa lub buk. Dziś te ogromne drzewa, zapewne są tak samo stare jak ów dom. Mylą nas daty ryte na portalach wskazując XVIII lub XIX wiek. Bardzo często ta data to data remontu a nie budowy. Wiekowe zaś drzewa, które stoją obok, mówią prawdę.
21 czerwca
06 czerwca
WIOSNA W MOKREM - LILAKOWA WIEŚ OPOLSZCZYZNY
Mówią o niej lilakowa wieś. Malutka wioska Mokre położona jest w ciasnej kotlince Obszaru Chronionego Krajobrazu Rejonu Mokre – Lewice. Droga do Mokrego podąża przez morenowe pagórki, które wznoszą się i opadają, odsłaniając lub zasłaniając pojawiające się w tle Góry Opawskie.
Na terenie OChKRM-L spotkamy rośliny w Polsce chronione, takie jak: wawrzynek wilczełyko (Daphne mezereum), dziewięćsił bezłodygowy (Carlina acaulis), rokitnik pospolity (Hippophaë rhamnoides), marzanka wonna (Asperula odorata), kalina koralowa (Viburnum opulus), konwalia majowa (Convallaria majalis), buławnik mieczolistny (Cephalanthera longifolia).
Ale nie o nich będzie ten post.
Pani Krystyna, poprzedni sołtys wsi, sadzi w Mokrem lilaki. Zawsze zachwycali mnie ludzie z pasją a tu trafiła się nawet „krajanka”. Od słowa do słowa i Czerniawa Zdrój się wyłoniła z rozmowy:). Gdzie Mokre, a gdzie Czerniawa (Izery). Góra z górą…
Tak więc pani Krystyna sadzi te lilaki, z zachwytu i ku pamięci starych, przedwojennych krzewów bzów, których w Mokrem sporo przetrwało od wojny. Mają pewnie po 100 i więcej lat, ale nadal pięknie kwitną i pachną. Nawet bardziej niż te współczesne odmiany. Kwiaty mają drobniejsze, ale za to jaką ilość!
| Złotlin, to typowo wiejski krzew, choć coraz rzadziej się go spotyka. |
| Złotlin japoński (Keria japonica) |
Złotlin japoński to wieloletni krzew ozdobny należący do rodziny różowatych (Rosaceae). Przypomina mi zawsze Międzygórze. Tam właśnie jeden z pomagających przy budowie ogrodu mieszkańców bardzo nalegał na pokazanie mi "malutkich i bardzo dziwnych żółtych różyczek" w swoim ogrodzie. Okazały się nie poniemiecką odmianą lecz właśnie krzewem złotlinu o ogromnych rozmiarach.
Mnie się jednak bardziej podobają lilaki pani Krystyny i mieszkańców Mokrego. Zwłaszcza, że wymyślili je sami.
Jeśli będziecie przejeżdżać w pobliżu Mokrego wiosną, zajrzyjcie tam koniecznie.
Pozdrawiamy Wszystkich serdecznie :)
ewa
24 maja
TULIPANÓW NIGDY DOŚĆ - KEUKENHOF 2017, HOLANDIA
Mając na uwadze fakt powszechnie panującego przekwitania tulipanów w maju jest to post z myślą o kolejnym sezonie…
Kilka dni temu (koniec maja) pewien miły celebryta obwieścił przez radio, że właśnie wstał skoro świt i zasadził ot tak ok. 100 tulipanów, żeby rodzinie przy śniadaniu było miło. Ładny to gest i trudno przez radio stwierdzić jaki był efekt tulipanowy, więc jakby teoretycznie możliwe, że szybki.
Idąc tropem radiowym nie będzie więc chyba za późno na relację z Keukenhof, największego ogrodu cebulowego w Europie. A nóż jeszcze postanowi coś celebryta dosadzić przed obiadem i u nas się zainspiruje ;)
14 maja
RÓŻANECZNIKI I AZALIE PO WIEJSKU
23 lutego
NAJSTARSZY DOM PRZYSŁUPOWY W POLSCE CZY NA ŁUŻYCACH? GIEBUŁTÓW
![]() |
| foto |
24 października
JAKĄ DALIĘ WYBRAĆ?
![]() |
| foto |
Dalie nie mogły przejść przez salon historii ogrodowej niezauważone. To oczywiste. Wcale nie dlatego, że użyczył im swojego nazwiska znany szwedzki botanik Andreas Dahl. I chyba nie dlatego, że były uprawiane przez Azteków, a może i w królewskich ogrodach Itzapalapa lub Huaxtepecu. Światowa sława i kariera dalii rozpoczęła się najprawdopodobniej za pośrednictwem dwojga ludzi.
Historia pokazuje, że najlepiej sprawdzają się w popularyzowaniu kwiatów duety. Duet taki powinien składać się z osób nieprzeciętnych, jednej wpływowej a drugiej obdarzonej jakimś talentem artystycznym. Taka para ma ogromną szansę wykreować sukces komercyjny na rynku kwiatowym. Było tak w przypadku hodowcy róż Dawida Austina oraz Grahama Thomasa, który jego róże rozsławił, pięknie o nich pisząc.
Tandemem, który wykreował dalie, i z roślin leczniczych, uczynił ozdobnymi na szeroką, europejska skalę, byli Józefina i Redoute.
Zauroczona kwiatami Józefina Beauharnais, która to w roku 1798 poślubiła Napoleona Bonaparte i nabyła słynne Malmaison, zatrudniła w nim ogrodników i botaników. Zleciła również malowanie swojej kolekcji roślin chyba najsłynniejszemu ilustratorowi książek. W owym czasie był nim Pierre-Joseph Redoute. Dzięki opublikowaniu ogromnej ilości rysunków zyskał on w swoich czasach miano „Raphaela kwiatów”.
Józefina była zaś jedną z pierwszych osób, które w 1766 roku uprawiały dalie z nasion. Otrzymała je od znanych botaników Humboldta i Bonplanda wprost z Meksyku. Dalie rosły już w tym czasie w ogrodzie botanicznym w Madrycie, pokazała więc tym samym, że jej upodobanie do botaniki było czymś więcej niż tylko kaprysem.
![]() |
Pierre-Joseph Redoute, dalia pojedyncza więcej rysunków Choix des plus belles fleurs : et des plus beaux fruits /par P.J. Redouté. |
![]() |
| dalia pełna, pole p. Stanisława Lipienia, 09.2016 r. |
Nieco tu przeskoczymy dalszą historię dalii, ale dla ciekawych Ewa G. napisała o niej w poście o georginiach, więc można zaczerpnąć.
![]() |
| dalia pełna, pole p. Stanisława Lipienia, 09.2016 r. |
W dzisiejszych czasach, gdy wykorzystuje się style wszystkich minionych epok, trudno sformułować jasne i proste reguły projektowania zieleni, która nas otacza. Poprzednie wieki w przeciągu 2 tysięcy lat pozostawiły dokumentację różnych trendów estetycznych, mód i stylów życia. Ogrody „wiejskie” projektujemy coraz częściej w miastach. Na wsiach rezygnuje się chętnie z kwiatowych rabat na rzecz schludnych i nieco nudnych ich zamienników w postaci „iglaków”. Kwiaty z ogródków babuni wchodzą na skwery miejskie a skurczone krajobrazowe widoki i drzewa w rozmiarze XS próbują swych sił w małych ogródkach. Często są to wręcz estetyczne akrobacje i nie zawsze kończą się dobrze.
Gdzie jest, i czy w ogóle jeszcze jest, w tych czasach miejsce dla dalii?
Odwiedziłyśmy zgraną ekipą Międzynarodową Wystawę Dali i Mieczyków w Rybniku. Zaskoczyła nas ilość i różnorodność pokazanych tam kwiatów. Po prostu przepadłyśmy w daliach na amen. Spotkałyśmy ciekawych ludzi, o których napiszę. Pojechałyśmy też, jak zahipnotyzowane, na pole pana Stanisława Lipienia, który nie robił problemów z oglądaniem swojej kolekcji. Wśród tego typu hobbystów dalie mają się naprawdę dobrze. Zapaleni hodowcy i amatorzy są w stanie cierpliwie czekać na upragnioną bulwę do wiosny, chociaż jest już wykopana jesienią. Nie wiadomo przecież czy przeżyje zimę, ale ta chęć do życia jest u dalii zdumiewająca. Pewnie i wam zdarzyło się uratować od śmierci marketową, zasuszoną sierotkę?
Piękne kwiaty ogromnych jak garnek (określenie prof. Tomasza Nowaka) odmian są nagrodą dla cierpliwych, wrażliwych i troskliwych ogrodników, bo przecież dalie trzeba co roku wykopać, opisać, przechować w odpowiedniej piwnicy lub garażu żeby nie zgniły, nie zmarzły, nie wyschły, żeby dało się je podzielić i ciągle mieć, chociaż z tym bywa różnie. Czasem się też traci.
![]() |
| pole p. Stanisława Lipienia, 09.2016 r. |
Są też oczywiście inni, którzy szukają w daliach np. koloru "brzoskwiniowego z nutą łososia". Dziwacy:).
Są też tacy, którym to wszystko, co wyżej, jest zupełnie obojętne i po prostu lubią dalie. I dobrze, że są. Dzięki nim dalie nie zniknęły na dobre z ogrodów. Chwała im.
![]() |
| dalia 'MYRTLE'S FOLLY' |
![]() |
| dalia 'SANTA CLAUS' czyli po prostu św. Mikołaj |
![]() |
| dalia 'GARDEN WONDER' to rasowa Meksykanka. Płonąca czerwień, purpura i zieleń w jednym kwiatku. |
![]() |
| dalia 'AKITA' |
![]() |
| dalia 'DUET' |
![]() |
| pole p. Stanisława Lipienia, 09.2016 r. "401" |
![]() |
| pole p. Stanisława Lipienia, 09.2016 r. |
![]() | ||
| pole p. Stanisława Lipienia, 09.2016 r. dalia 'SPARTAKUS' |
![]() |
| kolejny 'SPARTAKUS' odnaleziony |
![]() |
| "Modlitwa do Spartakusa" |
Dalie na polu Pana Stanisława nie mają nazw. Maja malutkie numerki zaplątane gdzieś blisko ziemi, które są tylko niewielkim ułatwieniem dla zrobienia notatek. Trudno znać wszystkie nazwy, zwłaszcza, że wiele z nich to nowości. Czy ten numerek wystarczy? Czy zdarzają się pomyłki? Tylko te, których jestem pewna dostają na blogu nazwę. Reszta musi na swoją poczekać, aż dojadą zamówienia. Może ktoś podpowie? W Rybniku było łatwiej, tam wszystko było opisane i udokumentowane. Wiadomo, to wystawa. Mam tylko cichą nadzieję, że ten post nie wywoła okrzyku Pana Stanisława: "co mi te dziewczyny najlepszego zrobiły"!
Bez obaw, to nie jest przecież taki znów poczytny blog. Lawiny zamówień nie będzie. Chociaż chętnych chyba i tak nie brakuje a numerki czasem się zmieniają. Jakoś to pan Stanisław ogarnie pomimo reklamy.
"246"
![]() |
| naprawdę czarna - "3" |
![]() |
| "392" |
![]() |
| "45" |
![]() |
| "153" |
![]() |
| "339" |
![]() |
| "260" |
![]() |
| "249" |
![]() |
| "240" |
![]() |
| "225" |
![]() |
| "220" |
![]() |
| "8" |
![]() |
| "419" |
![]() |
| "452" |
![]() |
| "457" |
![]() |
| "641" |
![]() |
| "646" |
![]() |
| "648" |
![]() |
| "650" |
![]() |
| dalia 'GARDEN WONDER' |
![]() |
| "53" |
![]() | |
|
Pozdrawiam serdecznie i mam nadzieję, że zamierzacie sadzić dalie?:)
ewa
P.S Troszkę o daliach już na blogu było. Zapraszam do wiejskich ogródków - TU





















































